in

Co ile wyrzucać majtki? Eksperci rozprawiają się z popularnym mitem

W sieci krąży reguła, która każe pozbywać się majtek według kalendarza, bez względu na ich stan. Brzmi jednoznacznie, ale czy to w ogóle prawda? Niekoniecznie.

co ile wyrzucać majtki
Fot. Depositphotos

Internet od lat wmawia, że bielizna po sześciu miesiącach nadaje się tylko do wyrzucenia. Specjaliści od higieny widzą to inaczej i tłumaczą, co naprawdę decyduje o konieczności jej wymiany.

Co pół roku majtki do kosza? Eksperci rozprawiają się z popularnym mitem

Mało który codzienny dylemat budzi tyle sporów, co zawartość szuflady z bielizną. W sieci krąży reguła, która każe pozbywać się majtek według kalendarza, bez względu na ich stan. Brzmi prosto, więc wiele osób traktuje ją jak pewnik. Problem w tym, że nauka mówi co innego.

Zasada półrocznej wymiany wraca w internecie regularnie, zwykle w tonie ostrzeżenia. Sugeruje, że nawet dobrze wyglądająca para skrywa jakieś zagrożenie. Część osób na wszelki wypadek opróżnia więc szufladę. Tyle że za tą regułą nie stoi żaden medyczny argument.

Nie istnieje zalecenie, które nakazywałoby wyrzucać bieliznę po pół roku albo po konkretnej liczbie prań. O trwałości decydują materiał, jakość wykonania, częstotliwość noszenia i pielęgnacja. Jedna para posłuży kilka miesięcy, inna znacznie dłużej.

Głos w tej sprawie zabrał profesor mikrobiologii Markus Egert, badacz higieny gospodarstw domowych. Jego zdaniem groźne nagromadzenie drobnoustrojów w prawidłowo pranej bieliźnie jest mało prawdopodobne. Sama obecność bakterii na tkaninie nie czyni jej niebezpieczną dla zdrowej osoby. Wniosek jest wygodny dla domowego budżetu. Zadbane majtki mogą służyć dłużej niż rok. Data w kalendarzu niczego tu nie przesądza.

Co ile wyrzucać majtki? Te sygnały zdradzają, że bielizna nadaje się do kosza

Zamiast odliczać miesiące, lepiej przyglądać się bieliźnie. Pierwszym ostrzeżeniem jest rozciągnięta gumka, przez którą majtki zsuwają się albo źle leżą. Do wymiany kwalifikują się też pary z przetarciami, dziurami i bardzo cienkim materiałem.

Uwagę powinny zwrócić szorstkie szwy obcierające skórę. Podobnie trwałe plamy i zapach utrzymujący się mimo poprawnego prania. Sygnałem jest też zmieniony krój i utrata wygody. Każdy z tych objawów mówi więcej niż data zakupu.

Nie chodzi wyłącznie o estetykę. Zniszczona bielizna zatrzymuje wilgoć, przesuwa się i podrażnia skórę. To realny dyskomfort na co dzień. Dobrym nawykiem jest przegląd szuflady raz lub dwa razy w roku. Taka kontrola nie oznacza masowego wyrzucania. Do kosza trafiają tylko sztuki, które faktycznie się zużyły.

Jak często wyrzucać bieliznę? Codziennie świeża para ważniejsza niż data zakupu

Eksperci chętniej mówią o częstotliwości zmieniania bielizny niż o terminie jej wyrzucania. Cleveland Clinic zaleca świeżą parę co najmniej raz dziennie, a wcześniej wtedy, gdy materiał zrobi się mokry, przepocony lub brudny, choćby po treningu. Szkocka platforma zdrowotna Right Decisions dodaje, że codzienna zmiana pomaga utrzymać okolice intymne w suchości i czystości. Używanej pary nie warto zakładać ponownie tylko dlatego, że wygląda na czystą.

Bielizna powinna trafiać do pralki po każdym użyciu, zgodnie z metką. Przegląd badań nad higieną prania pokazuje, że na liczbę drobnoustrojów i zapachy wpływa nie tylko temperatura, ale też detergent, ruch bębna, płukanie i dokładne wysuszenie tkaniny.

Wyższa temperatura zwiększa skuteczność prania, jednak nie każda tkanina wytrzyma 60 stopni. Osoby z wrażliwą skórą powinny sięgać po łagodne, bezzapachowe detergenty i dbać o staranne płukanie, bo pozostałości środków piorących bywają przyczyną podrażnień.

Więcej ostrożności wymagają okresy infekcji, biegunki, problemów skórnych czy obniżonej odporności. Uporczywego świądu i pieczenia nie warto jednak zrzucać na starą bieliznę. Nawracające dolegliwości powinien ocenić lekarz.

Źródło: health.clevelandclinic.org,

Dlaczego monety mają ząbki na brzegach?

Dlaczego monety mają ząbki na brzegach? Mało kto wie, że mroczna jest to historia

wskaźnik waloryzacji emerytur 2024 zus

Rząd znów miesza w OFE. Wiemy, co się zmieni. To dotknie 14 mln Polaków