Coraz więcej pozornie niewinnych przedmiotów staje się bohaterami internetowych wyzwań, których konsekwencje okazują się znacznie poważniejsze, niż mogłoby się wydawać. Specjaliści alarmują, że popularny trend prowadzi do ciężkich obrażeń u dzieci. Problem narasta, mimo wyraźnych ostrzeżeń producenta.
Internetowy trend z TikToka, który może skończyć się tragedią
Kolorowe zabawki sensoryczne NeeDoh od dłuższego czasu cieszą się ogromną popularnością, szczególnie wśród dzieci i nastolatków. Miękkie gniotki służą do ugniatania i rozciągania, a producenci reklamują je jako akcesoria pomagające się zrelaksować i ograniczyć stres. Ich popularność dodatkowo napędzają media społecznościowe, gdzie pojawiają się liczne nagrania z wykorzystaniem tych produktów. To właśnie tam coraz częściej rodzą się pomysły na niebezpieczne eksperymenty.
Jak opisuje „New York Post”, lekarze w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii coraz częściej spotykają się z pacjentami, którzy odnieśli poważne obrażenia po kontakcie z tymi zabawkami. W wielu przypadkach wspólnym elementem były internetowe wyzwania zachęcające do wkładania gniotków do zamrażarki lub mikrofalówki. Mimo wyraźnych zaleceń producenta podobne filmy nadal krążą w sieci. Najczęściej próbują je odtwarzać dzieci.
Gniotek Nee Doh może eksplodować. Podgrzewanie zmienia właściwości zabawki
Specjaliści zwracają uwagę, że wystawienie zabawki na wysoką temperaturę albo jej wcześniejsze zamrożenie i późniejsze podgrzanie może zmienić właściwości znajdującego się w środku wypełnienia. Według lekarzy substancja staje się wtedy znacznie gęstsza i przypomina lepki klej. W takich warunkach, szczególnie w przypadku modelu Nice Cube, zabawka może pęknąć. W efekcie gorąca masa rozpryskuje się i może spowodować poważne poparzenia.
Lekarze podkreślają, że właśnie takie zdarzenia coraz częściej trafiają na oddziały ratunkowe. Poszkodowani doznają obrażeń twarzy, ust, a nawet dróg oddechowych. Część przypadków wymaga długiego leczenia oraz specjalistycznej opieki. Wszystko dzieje się mimo ostrzeżeń producenta, który wyraźnie odradza zarówno podgrzewanie, jak i zamrażanie tych zabawek.
Popularna zabawka doprowadziła do ciężkich oparzeń. Znamy szczegóły przypadków
„New York Post” przywołuje kilka szczególnie poważnych przypadków. W stanie Missouri siedmioletnia Scarlett Selby została oblana gorącą, lepką substancją po wybuchu zabawki w mikrofalówce. Dziewczynkę wprowadzono w śpiączkę farmakologiczną, a później konieczny był przeszczep skóry z powodu rozległych oparzeń w okolicy ust i dróg oddechowych. To jeden z najcięższych opisanych przypadków.
W Chicago dziewięcioletni Caleb Chabolla doznał oparzeń drugiego stopnia po pęknięciu podgrzewanego w mikrofalówce modelu Nice Cube. Z kolei w stanie Nowy Meksyk trzynastoletnia dziewczynka odniosła oparzenia trzeciego stopnia, gdy zabawka pozostawiona przez wiele godzin w nagrzanym samochodzie eksplodowała podczas ściskania. Podobny incydent wydarzył się także w Wielkiej Brytanii. Dziesięcioletnia Bella została skierowana do specjalistycznego ośrodka leczenia oparzeń po eksperymencie inspirowanym filmami z TikToka, a jej matka poinformowała, że dziewczynka musi unikać słońca przez co najmniej dwa lata i nadal nie wiadomo, czy obrażenia pozostawią trwałe blizny.
Lekarze ostrzegają przed zabawką NeeDoh. Może powodować poparzenia
Dr Michael Cooper, kierujący ośrodkiem leczenia oparzeń w Staten Island University Hospital w USA, wyjaśniał na łamach „New York Post”, że dzieci są szczególnie narażone na ciężkie obrażenia. Ich skóra jest cieńsza niż u dorosłych, dlatego wysoka temperatura szybciej przenika do głębszych tkanek. Nawet krótki kontakt z gorącą substancją może prowadzić do rozległych uszkodzeń.
Podobne ostrzeżenia przekazała dr Alicia Webb z Children’s of Alabama. Lekarka zwróciła uwagę, że skutki takich poparzeń mogą obejmować trwałe blizny, problemy ze wzrokiem oraz oszpecenie, a leczenie często wymaga wielu bolesnych zabiegów i przeszczepów skóry. Oboje lekarze podkreślili, że najskuteczniejszą ochroną pozostaje profilaktyka.
Zachęcają rodziców do rozmów z dziećmi o zagrożeniach związanych z internetowymi wyzwaniami, regularnego sprawdzania stanu zabawek oraz ich natychmiastowego wyrzucenia w razie jakichkolwiek wątpliwości. Jak informuje „New York Post”, producent marki NeeDoh, firma Schylling z Massachusetts, do czasu publikacji materiału nie odpowiedziała na prośbę redakcji o komentarz.
Źródło: Medonet


