Większość pracowników koncentruje się na poszukiwaniu nowego zatrudnienia po utracie pracy, zapominając o kluczowej kwestii. Tymczasem zegar już tyka, a konsekwencje mogą być dotkliwe dla portfela i zdrowia – podaje portal WNP.
Straciłeś pracę? NFZ może Cię porzucić już po miesiącu. Tysiące Polaków nie wie o tej pułapce
Zmiana pracy czy przedłużająca się przerwa w zatrudnieniu niesie ze sobą ukryte niebezpieczeństwo, o którym wielu Polaków dowiaduje się za późno. System ochrony zdrowotnej ma swoje bezwzględne reguły, które mogą zaskoczyć nawet doświadczonych pracowników.
Narodowy Fundusz Zdrowia stosuje surową regułę trzydziestodniową, która może pozbawić ochrony zdrowotnej w najmniej oczekiwanym momencie. Od dnia zakończenia stosunku pracy rozpoczyna się odliczanie, które prowadzi do automatycznej utraty prawa do bezpłatnych świadczeń medycznych.
Ta regulacja dotyka nie tylko zwolnionych pracowników. Równie bezlitośnie traktuje osoby kończące prowadzenie działalności gospodarczej czy te, które zdecydowały się na urlop bezpłatny. Mechanizm działa identycznie – po przekroczeniu miesięcznego progu następuje natychmiastowe wyłączenie z systemu publicznej opieki zdrowotnej.
Konsekwencje są natychmiastowe i dotkliwe. Wizyta u lekarza, która wcześniej kosztowała jedynie opłatę rejestracyjną, nagle może pochłonąć setki złotych. Zniżki na leki przepadają, a każde badanie czy konsultacja specjalistyczna staje się znaczącym wydatkiem z własnej kieszeni.
Pułapki czyhają w różnych sytuacjach życiowych
System ubezpieczenia zdrowotnego ma swoje szczególnie bezwzględne punkty. Osoby bezrobotne, które straciły status w urzędzie pracy, również podlegają tej samej regule. Po miesiącu od utraty oficjalnego statusu bezrobotnego automatycznie tracą prawo do świadczeń finansowanych przez NFZ.
Dramatyczne sytuacje rodzinne również nie pozostają bez wpływu na ubezpieczenie. Członkowie rodziny ubezpieczonego, którzy polegali na jego ochronie zdrowotnej, mają jedynie miesiąc na znalezienie alternatywnego rozwiązania po śmierci żywiciela rodziny.
Szczególnie zaskakująca może być sytuacja osób przebywających na urlopach bezpłatnych. Wielu pracowników nie zdaje sobie sprawy, że przedłużający się urlop bezpłatny również uruchamia mechanizm odliczania dni do utraty ubezpieczenia.
Wyjątki od reguły – kiedy system okazuje względną łagodność
Na szczęście prawodawca przewidział pewne sytuacje, w których zasada trzydziestodniowa zostaje złagodzona. Absolwenci szkół średnich i wyższych otrzymują znacznie dłuższą ochronę – ich prawo do świadczeń zdrowotnych trwa przez cztery miesiące od zakończenia nauki lub skreślenia z listy studentów.
Osoby ubiegające się o emeryturę lub rentę mogą liczyć na przedłużoną ochronę przez cały okres rozpatrywania wniosku. Podobnie traktowani są beneficjenci zasiłków chorobowych czy wypadkowych – ich ubezpieczenie trwa przez okres pobierania świadczeń z ZUS.
Najdłuższą ochronę otrzymują osoby z zawieszonymi prawami do renty socjalnej, które mogą korzystać ze świadczeń zdrowotnych przez 90 dni od ustania ubezpieczenia. Po wyczerpaniu wszystkich terminów jedyną opcją pozostaje dobrowolne ubezpieczenie w NFZ lub ponoszenie pełnych kosztów leczenia we własnym zakresie.


