Wyniki najnowszego rankingu lotnisk w Polsce zelektryzowały środowisko podróżników. Portal fly4free.pl po raz trzeci zebrał opinie tysięcy pasażerów i stworzył bezwzględne zestawienie najlepszych oraz najgorszych portów lotniczych w kraju. Tym razem jednak nie obyło się bez niespodzianek, które mogą zdziwić niejednego częstego podróżującego.
Pasażerowie zabrali głos. Ranking polskich lotnisk zaskoczył wszystkich
Metodologia tegorocznej edycji uległa istotnej modyfikacji. Zrezygnowano z możliwości zajmowania tych samych miejsc przez różne obiekty. Przy identycznej punktacji decyduje teraz wielkość lotniska oraz liczba zebranych opinii. W przypadku największego polskiego portu lotniczego mowa o ponad 44 tysiącach recenzji, co nadaje wynikom szczególną wiarygodność.
Skala ocen pozostała niezmieniona – pasażerowie przyznają noty od jednego do pięciu punktów. Proste? Owszem. Ale wyniki potrafią zaskoczyć nawet najbardziej doświadczonych globtroterów. Niektóre lotniska zaliczyły spektakularne spadki, inne utrzymały wysoką formę mimo poważnych perturbacji.
Trójmiejski port wskoczył na szczyt podium
Gdańsk triumfuje w najnowszym zestawieniu z notą 4,4 punktu. Podróżni nie szczędzą pochwał pod adresem trójmiejskiego obiektu, podkreślając jego nowoczesność i przejrzysty system oznaczeń. Czystość terminalu, w tym sanitariatów, robi wrażenie na przylatujących i wylatujących. Przestronność oraz duża liczba miejsc siedzących to kolejne atuty wyróżnione przez oceniających.
Sprawna kontrola bezpieczeństwa i szybki odbiór bagażu dopełniają pozytywnego obrazu gdańskiego portu. Jedynym mankamentem wskazywanym przez pasażerów jest niewystarczająca liczba gniazdek elektrycznych oraz punktów ładowania urządzeń mobilnych. Tę samą notę co Gdańsk otrzymał Rzeszów, jednak mniejsza liczba opinii zepchnęła go na drugie miejsce.
Rzeszowski port może pochwalić się funkcjonalnością i przyjaznością personelu. Podróżni doceniają również łatwy dojazd oraz atrakcyjne ceny parkingów długoterminowych. Paradoksalnie jednocześnie narzekają na zbyt małą liczbę miejsc postojowych w bezpośrednim sąsiedztwie terminalu. Brązowy medal powędrował do Wrocławia, co może zaskakiwać, biorąc pod uwagę sześciotygodniowe zamknięcie obiektu związane z trwającą przebudową.
Stolica przegrywa z prowincją, a jedno lotnisko zaliczyło spektakularny upadek
Warszawskie Lotnisko Chopina z notą 4,2 punktu uplasowało się dopiero na czwartej pozycji. Mimo dobrej organizacji i punktualności lotów przesiadkowych, Okęcie zmaga się z chronicznym problemem niedostatecznej przepustowości. Pasażerowie skarżą się na wysokie ceny, niskie temperatury panujące w terminalu oraz irytujące kolejki do kontroli bezpieczeństwa, zwłaszcza podczas porannego i popołudniowego natężenia ruchu.
Dalsze lokaty przypadły Warszawie-Radom oraz Olsztynowi-Mazury. Obydwa porty mogą poszczycić się atrakcyjną architekturą i estetycznymi terminalami, jednak ograniczona oferta połączeń lotniczych wyraźnie obniża ich oceny wśród podróżnych.
Prawdziwą sensacją rankingu okazał się Kraków, który zanotował spadek aż o dwie pozycje. Gwałtowny wzrost liczby obsługiwanych pasażerów najwyraźniej przerósł możliwości małopolskiego portu. Oceniający bezlitośnie punktują ciasnot oraz pogarszający się stan czystości obiektu. Jeszcze gorzej wypadła Zielona Góra, która zjechała w dół o trzy lokaty.
Modlin na szarym końcu z najgorszą notą w kraju
Cztery ostatnie miejsca zestawienia zajęły kolejno: Poznań z wynikiem 3,7 punktu, Katowice i Szczecin z identyczną notą 3,5 oraz Modlin, który zamknął stawkę z zaledwie trzema punktami. Ten ostatni wynik to najgorszy rezultat w całym rankingu.
Pasażerowie korzystający z podwarszawskiego portu najczęściej narzekają na ciasny terminal, który nie jest przystosowany do obsługi większej liczby podróżnych. Na wiosnę ma ruszyć budowa tymczasowego terminalu namiotowego, który powinien funkcjonować do końca 2027 roku, kiedy zakończy się pierwszy etap rozbudowy właściwego budynku pasażerskiego.
Autorzy raportu słusznie zauważają, że część negatywnych opinii wynika z praktyk przewoźników, nie samych lotnisk. Niektóre linie lotnicze zmuszają pasażerów do opuszczenia terminalu na kilkanaście minut przed wejściem na pokład, co generuje frustrację błędnie przypisywaną portom.
Warto przypomnieć, że rok wcześniej palmę pierwszeństwa dzierżył Rzeszów, a w pierwszej edycji rankingu ex aequo triumfowały Rzeszów i Wrocław. Tegoroczne przetasowania pokazują, jak dynamicznie zmienia się jakość obsługi na polskich lotniskach.


