in

HAHAHA!HAHAHA! JESTEM ZŁY!JESTEM ZŁY! KOCHAM TO!KOCHAM TO!

Nawrocki nie wytrzymał i zaatakował Tuska. „Klęczy pan od trzech dekad”. Padły słowa o Moskwie

Prezydent Karol Nawrocki odpowiedział na prowokację premiera w sposób, którego nikt się nie spodziewał. W sieci zawrzało, gdy padły oskarżenia o uległość wobec Berlina, Brukseli, a nawet Moskwy.

nawrocki u mentzena
Fot. Depositphotos; @Bumble-Dee

To, co początkowo wyglądało na rutynową wymianę zdań między najważniejszymi postaciami polskiej sceny politycznej, szybko przerodziło się w ostrą konfrontację. Temperatura sporu wzrosła do poziomu, który zaskoczył nawet najbardziej zahartowanych obserwatorów krajowej polityki.

Karol Nawrocki wbija szpilę Tuskowi. „Wolne żarty, trzecią dekadę Pan klęczy”

Wszystko rozpoczęło się od kilku słów, które premier Donald Tusk skierował publicznie do prezydenta oraz szefa największej partii opozycyjnej. Krótki wpis w mediach społecznościowych okazał się zapalnikiem, który uruchomił lawinę wzajemnych oskarżeń. Internauci natychmiast podzielili się na dwa obozy, a komentarze pod wpisami polityków liczone były w tysiącach.

Nikt nie spodziewał się jednak, że odpowiedź z Pałacu Prezydenckiego będzie aż tak bezpośrednia. Karol Nawrocki postanowił nie pozostawiać słów szefa rządu bez riposty, a forma jego reakcji przeszła oczekiwania nawet jego najbliższych współpracowników.

Donald Tusk postanowił zaatakować jednocześnie dwa najważniejsze nazwiska obozu prawicy. Jego przekaz był zwięzły, ale wymowny — zasugerował prezydentowi Nawrockiemu oraz Jarosławowi Kaczyńskiemu, że powinni zmienić swoją postawę w sprawach międzynarodowych. Szef rządu użył sformułowania o konieczności powstania z kolan, dodając, że obywatele obserwują ich zachowanie.

Wpis premiera został natychmiast odebrany jako bezpośrednia krytyka działań prawicowych polityków na arenie zagranicznej. Komentatorzy zwracali uwagę na moment publikacji — słowa Tuska pojawiły się w kontekście gorącej debaty o relacjach transatlantyckich i roli Polski w strukturach NATO. Reakcje na wpis szefa rządu były skrajnie różne. Zwolennicy premiera chwalili jego bezpośredniość, podczas gdy krytycy zarzucali mu eskalowanie konfliktu wewnętrznego w trudnym dla kraju momencie.

Prezydent kontratakuje. Padają oskarżenia o Moskwę

Odpowiedź Karola Nawrockiego nadeszła błyskawicznie i była zaskakująco ostra. Prezydent postanowił odwrócić narrację, zarzucając premierowi wieloletnią uległość wobec zagranicznych stolic. W swoim wpisie stwierdził, że to Tusk od ponad dwudziestu lat prezentuje postawę podporządkowania — począwszy od Berlina, przez Brukselę, a kończąc na Moskwie.

„Wolne żarty, Panie Premierze – trzecią dekadę Pan klęczy, od Berlina po Brukselę. W Moskwie też się zdarzało… Naprawdę są takie miejsca na świecie, gdzie nikt nie oczekuje, żeby klękać. To tylko Pana złe przyzwyczajenia.”

Głowa państwa określiła słowa premiera mianem żartu i dodała, że istnieją miejsca na świecie, gdzie nikt nie wymaga takiej postawy. Nawrocki zasugerował, że oczekiwanie klęczenia to wyłącznie przyzwyczajenie samego Tuska, nabyte podczas wieloletniej kariery politycznej.

Wzmianka o rosyjskiej stolicy wywołała szczególne poruszenie. Krytycy prezydenta uznali ją za przekroczenie pewnej granicy, natomiast jego zwolennicy twierdzili, że Nawrocki jedynie przypomniał kontrowersyjne epizody z przeszłości szefa rządu.

W tle sporu — słowa Trumpa o NATO i polscy bohaterowie

Cała wymiana ciosów między najważniejszymi politykami nie wzięła się znikąd. Bezpośrednim impulsem były wcześniejsze wypowiedzi byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa dotyczące Sojuszu Północnoatlantyckiego. Amerykański polityk określił NATO mianem jednostronnej relacji, co zostało odebrane jako deprecjonowanie wysiłków państw członkowskich.

Prezydent Nawrocki odniósł się do tych słów, przypominając o polskim zaangażowaniu w Afganistanie. Podkreślił bohaterstwo polskich żołnierzy i oddał hołd czterdziestu czterem Polakom — czterdziestu trzem wojskowym i jednemu cywilowi — którzy zginęli podczas tej misji. Zapewnił, że ich ofiara pozostanie na zawsze w narodowej pamięci.

Z kolei Jarosław Kaczyński skomentował wypowiedź Trumpa znacznie łagodniej, przypisując ją charakterystycznemu stylowi byłego amerykańskiego przywódcy. Prezes PiS stwierdził, że Trump po prostu ma skłonność do nieprzemyślanych wypowiedzi. Ta różnica w reakcjach dodatkowo podsyciła debatę o tym, jak Polska powinna odpowiadać na kontrowersyjne słowa sojuszników.

nfz kolejki oczekujących

Koniec leków 65+, programu „Dobry Posiłek” i operacji na zaćmę. Wyciekł wstrząsający dokument

pustostany w polsce

Rząd szykuje rewolucję, która może uderzyć po kieszeni tysiące Polaków