Polska służba zdrowia znalazła się w punkcie, z którego powrót do normalności będzie niezwykle trudny. Kondycja finansowa szpitali powiatowych pogarsza się z kwartału na kwartał, a skala problemów przeraża nawet doświadczonych menedżerów.
Napięcie narasta od miesięcy. Dziesiątki szpitali mogą przestać istnieć
OZPSP ogłosił kilkudniową akcję protestacyjną nazwaną „czarnym tygodniem”. Placówki zostaną oflagowane, personel założy czarne koszulki, a na środę zaplanowano minutę ciszy przed budynkami szpitali. Organizatorzy zapewniają, że pacjenci nie odczują utrudnień, bo świadczenia będą realizowane normalnie. Prezes OZPSP Waldemar Malinowski ocenił, że finanse szpitali powiatowych są w coraz gorszym stanie.
Raport Związku Powiatów Polskich zostanie omówiony w środę na konferencji OZPSP, ZPP i organizacji pacjenckich, a dane z dokumentu dotyczą dziesiątek zagrożonych placówek. Według Malinowskiego co najmniej 40 szpitali powiatowych grozi upadłość. Większość kończy rok ze stratą, a skumulowane ujemne wyniki w skali kraju sięgają miliardów złotych. ZPP, który przyłączył się do protestu, wskazuje na wadliwy sposób wyceny świadczeń, regulacje płacowe, zasady kontraktowania i nakładanie nowych obowiązków bez finansowania.
OZPSP w oficjalnym stanowisku stwierdził, że polityka finansowania doprowadza placówki do załamania i zagraża bezpieczeństwu pacjentów. Brak rozliczeń za 2025 rok, ograniczanie finansowania nadwykonań i zaniżone wyceny tworzą system niezdolny do samodzielnego funkcjonowania. Szef związku ostrzegł, że otoczenie prawne wkrótce uniemożliwi prowadzenie działalności leczniczej i wskazał na potrzebę nowej ustawy o działalności leczniczej.
NFZ dokręca śrubę przy diagnostyce
Dodatkowym ciosem okazały się kwietniowe zmiany NFZ w rozliczaniu tomografii, rezonansu, gastroskopii i kolonoskopii. Związek uznał je za szczególnie groźne, zwłaszcza w połączeniu z ograniczaniem finansowania ambulatoryjnej opieki specjalistycznej i rehabilitacji. Nowe reguły opierają się na stawkach degresywnych. Za kolonoskopię i gastroskopię wykonaną ponad wartość z umowy szpital dostaje tylko 60 proc. normalnej stawki. Im więcej pacjentów placówka zbada, tym mniej zarabia na jednym badaniu. System karze za efektywność.
We wrześniu 2025 roku weszła w życie ustawa reformująca szpitalnictwo, dająca placówkom możliwość konsolidacji i przeprofilowania oddziałów bez ryzyka utraty kontraktu z NFZ. Ministerstwo Zdrowia przekonuje, że przyniesie to lepszą jakość leczenia, krótszy czas oczekiwania i lepszy dostęp do diagnostyki. Resort tłumaczy zmiany realiami demograficznymi.
Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda poinformowała w połowie kwietnia o przeznaczeniu 1,149 mld złotych na konsolidację lecznic. Problem polega na tym, że luka finansowa w NFZ na 2026 rok, przy budżecie 221 mld złotych, została oszacowana najpierw na 23 mld, a obecnie resort mówi o ok. 18 brakujących miliardach. Obiecane miliardy na konsolidację przy takiej dziurze wyglądają jak plaster na złamanie otwarte. „Czarny tydzień” ma o tym przypomnieć.


