Poniedziałkowy poranek 20 kwietnia 2026 roku przyniósł dramatyczne sceny w niewielkiej miejscowości Dziardonice w gminie Kowal. Mieszkańców obudziły syreny wozów strażackich pędzących w kierunku hali produkcyjno-magazynowej przy numerze 15a.
Dziardonice pożar. Ściana ognia pochłonęła halę pod Włocławkiem
Nikt nie spodziewał się, że lokalna fabryka suszonych gryzaków dla psów stanie się areną jednej z większych akcji gaśniczych w powiecie włocławskim. Skala zdarzenia szybko przerosła możliwości najbliższych jednostek. Na miejsce skierowano aż 23 zastępy straży pożarnej, co pokazuje rozmiar zagrożenia.
Jak przekazał mł. bryg. Mariusz Bladoszewski, rzecznik Komendy Miejskiej PSP we Włocławku, ogień objął pomieszczenia magazynowe, produkcyjne i biurowe. Płomienie trawiły konstrukcję budynku, a kłęby dymu unosiły się nad okolicą. Na szczęście nie odnotowano żadnych osób poszkodowanych.
Hala stoi tuż przy drodze krajowej nr 91, dlatego pożar natychmiast sparaliżował ruch między Kowalem a Lubieniem Kujawskim. Na wysokości 262. kilometra zablokowano jeden pas jezdni. Kierowcy musieli uzbroić się w cierpliwość, bo objazdy generowały spore opóźnienia. Służby apelowały o wybieranie alternatywnych tras.
Ogromne ilości wody potrzebne do gaszenia pożaru odbiły się też na zaopatrzeniu okolicznych miejscowości. Urząd Gminy w Kowalu ostrzegł, że czasowe przerwy w dostawie wody mogą dotknąć Unisławice, Ossówek, Dąbrówkę, Grabkowo i Dobrzelewice. Samorząd poprosił mieszkańców o ograniczenie zużycia wody do minimum. Akcja gaśnicza w dalszym ciągu trwała.
Ponad 100 #strażaków gasi #pożar w gm. Kowal. W Dziardonicach płonie #hala magazynowo-produkcyjna. @KWTPSP @Strazacki_pl @remizacompl https://t.co/k4zGmTXmU9 pic.twitter.com/PVlBm4WOex
— TVP3 Bydgoszcz (@tvpbydgoszcz) April 20, 2026


