in

HAHAHA!HAHAHA! KOCHAM TO!KOCHAM TO! OMGOMG

Niemiecki wywiad alarmuje. Atak Rosji kwestią czasu. Pada konkretna data

Niemiecki generał ostrzega przed możliwym atakiem Rosji na NATO nawet przed 2029 rokiem. Zełenski mówi o planach wykorzystania Białorusi.

Władimir Putin
Fot. Depositphotos / MininyxDoodle

Coraz częściej padają ostrzeżenia, które jeszcze niedawno wielu europejskim politykom wydawały się mało prawdopodobne. Wojskowi i przywódcy państw mówią dziś o zagrożeniu wprost, wskazując nie tylko kierunek działań Rosji, ale nawet możliwy termin eskalacji. W tle pojawiają się informacje o planach wobec Białorusi i niepokojących ruchach przy granicach NATO.

Niemcy biją na alarm. Bundeswehra wskazuje konkretny rok

Coraz ostrzejsze sygnały płyną z niemieckiej armii. Inspektor generalny Bundeswehry Carsten Breuer w rozmowie z dziennikiem „Sueddeutsche Zeitung” stwierdził, że Rosja przygotowuje się do potencjalnej konfrontacji z NATO. Według najwyższego rangą żołnierza Niemiec wiele wskaźników prowadzi do jednego momentu, którym ma być rok 2029.

Breuer podkreślił jednak, że zagrożenie może pojawić się znacznie wcześniej. Wskazał przy tym na rozwój rosyjskich zbrojeń, zwiększanie liczby personelu wojskowego oraz działania gospodarcze i polityczne prowadzone przez Kreml. Niemiecki wojskowy uznał, że sytuacja wymaga natychmiastowej gotowości bojowej państw sojuszu.

W ocenie dowódcy Europa nie może ograniczać się jedynie do planów długoterminowych. Bundeswehra ma przygotowywać się zarówno do działań natychmiastowych, jak i do rozbudowy zdolności wojskowych w kolejnych latach. Breuer mówił także o konieczności utrzymania przewagi technologicznej aż do połowy następnej dekady.

Wypowiedź niemieckiego generała wpisuje się w coraz bardziej napiętą atmosferę bezpieczeństwa w Europie. Rosyjskie działania wojenne przeciw Ukrainie oraz kolejne ostrzeżenia wywiadów zachodnich sprawiają, że państwa NATO coraz częściej mówią o realnym zagrożeniu dla całego regionu.

Problem z amerykańskimi wojskami i rakietami

Carsten Breuer odniósł się także do kwestii obecności amerykańskich żołnierzy w Niemczech. Jak zaznaczył, planowane przeniesienie 5 tys. wojskowych USA nie oznacza osłabienia NATO ani zmiany zobowiązań sojuszniczych. Według niego wycofanie części sił było wcześniej przewidywane i nie stanowi militarnego przełomu.

Generał przyznał jednak, że dla lokalnych społeczności w Niemczech decyzja będzie miała poważne skutki gospodarcze i społeczne. Znacznie większy problem dostrzega on w innym obszarze. Chodzi o brak amerykańskich taktycznych pocisków manewrujących Tomahawk, które miały czasowo wzmocnić niemieckie zdolności odstraszania.

Breuer ujawnił, że Niemcy chciały wykorzystać amerykańskie wsparcie do momentu stworzenia własnych systemów precyzyjnych uderzeń dalekiego zasięgu. Teraz Berlin analizuje rozwiązania tymczasowe i rozważa zakup dostępnych na rynku systemów uzbrojenia. Rozmowy na ten temat miały już odbyć się w Pentagonie.

W niemieckich ocenach coraz wyraźniej widać obawy dotyczące gotowości Europy do długotrwałego konfliktu. Dyskusja nie dotyczy już jedynie wydatków na obronność, ale także realnych zdolności do szybkiej odpowiedzi militarnej.

Zełenski ujawnia kulisy rozmów Moskwy z Mińskiem

Niepokojące informacje przekazał również prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Według niego ukraińskie służby znają szczegóły rozmów prowadzonych między Moskwą a Mińskiem dotyczących wciągnięcia Białorusi do wojny przeciw Ukrainie. Kijów obserwuje w ostatnim czasie zwiększoną aktywność kontaktów między Alaksandrem Łukaszenką a rosyjskimi władzami.

Zełenski poinformował, że Rosja rozważa działania prowadzone z terytorium Białorusi. W grę ma wchodzić zarówno kierunek czernihowsko-kijowski, jak i potencjalne operacje wymierzone w jedno z państw NATO. Według ukraińskiego prezydenta scenariusze te są analizowane przez rosyjskie dowództwo.

Prezydent Ukrainy ostrzegł, że Kijów będzie reagował na każdy krok Mińska wspierający rosyjskie działania militarne. Polecił już wojsku oraz służbom specjalnym wzmocnienie obrony na kierunku białoruskim i przygotowanie planów odpowiedzi na ewentualne zagrożenia.

Słowa Zełenskiego pojawiły się po naradzie sztabowej z udziałem dowódców wojskowych oraz szefów ukraińskich wywiadów i Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Tematem rozmów były także rosyjskie ataki na ukraińskie miasta i przygotowania do dalszych działań odwetowych.

Ukraina odpowiada i ostrzega Kreml

Wołodymyr Zełenski przekazał, że Ukraina planuje dalsze działania wymierzone w rosyjski przemysł naftowy i wojskowy. Podkreślił, że Kijów nie zamierza pozostawiać bez odpowiedzi ataków prowadzących do śmierci cywilów. Ukraińskie władze zapowiadają działania przeciw osobom odpowiedzialnym za zbrodnie wojenne.

Ukraiński przywódca ujawnił również, że wywiad zdobył dokumenty świadczące o przygotowaniach Kremla do nowych ataków. Według tych informacji Rosja ma brać pod uwagę uderzenia w centra podejmowania decyzji na Ukrainie. Szczegółów dokumentów jednak nie przedstawiono.

Zełenski zaznaczył jednocześnie, że Ukraina różni się od Rosji sposobem funkcjonowania państwa i społeczeństwa. W jego ocenie siłą Ukrainy pozostaje mobilizacja obywateli i gotowość do walki o niepodległość. To właśnie ten element miał zostać wskazany jako fundament dalszej obrony kraju.

Kolejne ostrzeżenia płynące z Berlina i Kijowa pokazują, że napięcie wokół bezpieczeństwa Europy stale rośnie. W centrum uwagi pozostają Rosja, Białoruś oraz pytanie o gotowość NATO na ewentualny kryzys militarny.

trzynastka 2026 kiedy

Posłowie zdecydowali. Chodzi o przyszłość 800 plus, 13. i 14. emerytury

jak obniżyć rachunki za prąd

Będzie 300 plus na prąd. Dochód rodziny nie będzie miał znaczenia