Rosyjskie maszyny znów pojawiły się nad Bałtykiem. Błyskawiczna reakcja polskich pilotów pokazała, że sytuacja była stale monitorowana, a do działań włączyły się również siły sojusznicze. To kolejny incydent, który zwraca uwagę na aktywność rosyjskiego lotnictwa w pobliżu polskich granic.
Kolejny incydent nad Bałtykiem
Rosyjskie lotnictwo ponownie pojawiło się nad Bałtykiem podczas aktywności związanej z polskimi systemami obrony powietrznej. O zdarzeniu poinformował minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Jak przekazał, rosyjskie samoloty prowadziły obserwację ćwiczeń zgrywania systemów obrony powietrznej. W odpowiedzi natychmiast uruchomiono procedury przewidziane dla takich sytuacji.
Z Malborka poderwano parę dyżurną polskich samolotów bojowych. Maszyny przechwyciły dwa rosyjskie myśliwce Su-30SM2 lecące z rejonu Królewca. Minister zaznaczył, że rosyjskie samoloty nie zbliżyły się do polskiej przestrzeni powietrznej. W działaniach uczestniczyły również szwedzkie myśliwce pełniące misję nad Bałtykiem, które eskortowały rosyjskie maszyny.
To już drugi taki przypadek
Nie jest to pierwsza podobna sytuacja w ostatnich dniach. We wtorek polska para dyżurna przechwyciła nad wodami międzynarodowymi rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20. Do tej operacji doszło około 30 kilometrów od Ustki.
Po tamtym zdarzeniu Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślał, że była to pierwsza od dłuższego czasu próba zbliżenia się rosyjskiej maszyny do polskiej granicy morskiej w celu rozpoznania systemów obrony powietrznej. Minister ocenił również, że kolejne takie incydenty przypominają o zagrożeniu, jakie stanowią działania Federacji Rosyjskiej.
14 lipca br. para dyżurna myśliwców Sił Powietrznych 🇵🇱 dokonała skutecznego przechwycenia, identyfikacji wizualnej oraz eskortowania z rejonu odpowiedzialności samolotu Federacji Rosyjskiej, który wykonywał lot nad Morzem Bałtyckim.
Polskie myśliwce przechwyciły samolot Ił-20… pic.twitter.com/Y9jVF9OVqm
— Dowództwo Operacyjne RSZ (@DowOperSZ) July 14, 2026


