Każdy kolejny tydzień wakacji przynosi kierowcom nowe wydatki związane z tankowaniem. Rosnące koszty paliw sprawiają, że podróżowanie samochodem staje się wyraźnie droższe niż jeszcze kilka tygodni temu. Sytuacja na światowych rynkach ropy nie daje na razie powodów do większego optymizmu. Dodatkowo nie ma pewności, kiedy mogłyby pojawić się rozwiązania ograniczające wzrost cen.
Tankowanie znów uderza po kieszeni. Kierowcy nie mają dobrych wiadomości na początek sierpnia
Wśród zapowiadanych działań pojawia się możliwość przywrócenia programu osłonowego. Na razie pozostaje to jednak wyłącznie zapowiedzią, ponieważ realizację takich planów odłożono na późniejszy termin. Kierowcy muszą więc liczyć się z obecnymi warunkami rynkowymi i rosnącymi kosztami tankowania. Coraz większe znaczenie mają również zmiany zachodzące na rynku hurtowym.
Końcówka lipca przyniosła zauważalne podwyżki na stacjach paliw. Benzyna 95 podrożała średnio o 15 groszy i kosztuje obecnie 7,44 zł za litr. Jeszcze mocniej wzrosła cena oleju napędowego, który podrożał o 35 groszy, osiągając średnio 7,99 zł za litr według notowania e-petrol.pl z 29 lipca. Jedynie autogaz potaniał o 4 grosze i kosztuje średnio 3,05 zł za litr.
Zmiany są szczególnie widoczne w porównaniu z ubiegłorocznymi wakacjami. W analogicznym okresie benzyna 95 kosztowała średnio 5,85 zł za litr, a olej napędowy 6,04 zł za litr. Różnica pokazuje skalę wzrostu kosztów ponoszonych dziś przez kierowców. Wakacyjne podróże stają się przez to znacznie większym obciążeniem dla domowych budżetów.
Hurt wyznacza kierunek dla cen na stacjach
Na rynku hurtowym sytuacja wygląda nieco inaczej w zależności od rodzaju paliwa. W mijającym tygodniu producenci obniżyli średnią cenę benzyny 95 o 15,60 zł na metrze sześciennym. Obecnie wynosi ona 5787,60 zł za metr sześcienny. Olej napędowy podrożał natomiast aż o 101,20 zł za metr sześcienny i kosztuje średnio 6667,20 zł. Jednocześnie większe rabaty oferowane detalistom sprawiły, że wzrost cen diesla na stacjach nie był jeszcze bardziej gwałtowny. Dzięki temu operatorzy nie musieli w pełni przenosić podwyżek na kierowców.
Zmiany wyraźnie zwiększyły różnicę pomiędzy cenami obu paliw. Pod koniec lipca benzyna E10 była tańsza od oleju napędowego o 879,60 zł za metr sześcienny. Dla porównania, miesiąc wcześniej różnica wynosiła zaledwie 193 zł. Aktualne średnie ceny detaliczne prezentują się następująco: benzyna Pb98 kosztuje 8,25 zł za litr, benzyna Pb95 7,44 zł za litr, olej napędowy 7,99 zł za litr, a autogaz 3,05 zł za litr. Dane pokazują, że największa presja cenowa nadal dotyczy kierowców korzystających z samochodów z silnikiem Diesla.
Początek sierpnia bez ulgi dla kierowców
Prognozy na pierwszy tydzień sierpnia wskazują na utrzymanie obecnych tendencji. Eksperci przewidują wyhamowanie podwyżek cen benzyny, ale jednocześnie spodziewają się dalszego wzrostu kosztów tankowania oleju napędowego. Oznacza to, że sytuacja kierowców korzystających z diesla może jeszcze się pogorszyć. Jak ocenia dr Jakub Bogucki z e-petrol.pl, przewidywane ceny benzyny E10 powinny mieścić się w przedziale od 7,34 do 7,48 zł za litr.
W przypadku oleju napędowego prognozowany zakres wynosi od 8,09 do 8,27 zł za litr. Z kolei autogaz ma kosztować od 3,01 do 3,10 zł za litr. Prognozy odzwierciedlają kierunek zmian obserwowany na rynku hurtowym. To właśnie tam utrzymuje się presja na wzrost cen diesla, podczas gdy benzyna wykazuje oznaki stabilizacji. Najbliższe dni pokażą, w jakim stopniu zmiany przełożą się na ceny widoczne przy dystrybutorach.
Dla osób planujących dalsze wakacyjne wyjazdy oznacza to konieczność uwzględnienia wyższych kosztów paliwa w budżecie podróży. Na razie nic nie wskazuje na szybki powrót do poziomów cen znanych z ubiegłorocznych wakacji, a prognozy na początek sierpnia pozostają ostrożne.


