in ,

Koniec 800 plus. Głośny plan ludzi Morawieckiego budzi kontrowersje

Środowisko Mateusza Morawieckiego przedstawiło pakiet zmian dotyczących polityki rodzinnej. Najwięcej emocji wywołują propozycje dotyczące 800 plus i nowego systemu emerytalnego.

800 plus obowiązek szkolny
Fot. Wojciech Olkuśnik/East News

Polityka rodzinna ponownie znalazła się w centrum debaty, a przedstawione propozycje mogą wywołać szeroką dyskusję. Autorzy nowych rozwiązań przekonują, że obecny system wymaga zmian, ponieważ nie odpowiada na pogłębiający się kryzys demograficzny. Wśród pomysłów znalazły się rozwiązania, które dotyczą zarówno rodziców małych dzieci, jak i przyszłych emerytów. Największe zainteresowanie budzą jednak zapowiedzi związane z programem 800 plus oraz całkowicie nowym sposobem naliczania części świadczeń emerytalnych.

Nowy plan na politykę rodzinną. To koniec 800 plus

Stowarzyszenie Rozwój Plus, związane ze środowiskiem Mateusza Morawieckiego, zaprezentowało raport poświęcony reformie polityki rodzinnej i systemu emerytalnego. Autorzy dokumentu przekonują, że obecne rozwiązania nie zapewniają skutecznej odpowiedzi na pogłębiający się problem demograficzny. Ich zdaniem potrzebne są mechanizmy, które jednocześnie zwiększą liczbę urodzeń oraz poprawią sytuację finansową rodziców. W raporcie znalazł się szeroki pakiet propozycji obejmujących świadczenia rodzinne, emerytury, rynek pracy i mieszkalnictwo.

Twórcy raportu wskazują, że wychowanie dzieci powinno być mocniej uwzględnione w funkcjonowaniu państwa. Według autorów obecny system nie daje rodzicom wystarczającego wsparcia w pierwszych latach życia dziecka. Z tego powodu zaproponowano rozwiązania, które mają zmienić sposób finansowania pomocy rodzinom. Największe zainteresowanie wzbudziły jednak propozycje dotyczące świadczeń dla najmłodszych dzieci.

Dyskusję wywołały przede wszystkim zapowiedzi zmian w programie 800 plus oraz całkowicie nowy mechanizm związany z przyszłymi emeryturami. Autorzy raportu przekonują, że oba rozwiązania mają zachęcać do posiadania dzieci. Jednocześnie mają zwiększać bezpieczeństwo finansowe rodziców w przyszłości. To właśnie te propozycje stały się najgłośniejszym elementem całego pakietu.

Zamiast 800 plus pojawiłaby się Pensja Rodzicielska

Jednym z głównych założeń raportu jest wprowadzenie Pensji Rodzicielskiej. Zgodnie z propozycją rodzic dziecka w wieku od narodzin do ukończenia trzeciego roku życia otrzymywałby świadczenie w wysokości płacy minimalnej. Miałoby ono charakter wynagrodzenia, dlatego byłoby opodatkowane oraz objęte składkami. Oznaczałoby to również prawo do ubezpieczenia zdrowotnego i zwiększanie kapitału emerytalnego.

Finansowanie nowego rozwiązania miałoby odbywać się poprzez likwidację kilku obecnych programów. Autorzy proponują rezygnację z 800 plus dla dzieci do trzeciego roku życia, świadczenia Aktywny Rodzic oraz tzw. kosiniakowego. Według wyliczeń zawartych w raporcie koszt Pensji Rodzicielskiej wyniósłby od 40 do 42 mld zł rocznie. Po uwzględnieniu likwidacji wskazanych świadczeń wydatki miałyby spaść do około 23–25 mld zł.

Autorzy raportu oceniają, że takie rozwiązanie dawałoby rodzicom nie tylko bieżące wsparcie finansowe, lecz także wpływałoby na ich przyszłe świadczenia emerytalne. Dzięki oskładkowaniu świadczenia rosłyby środki zapisane na koncie emerytalnym. W założeniu miałoby to poprawić sytuację osób, które poświęcają pierwsze lata życia dziecka na opiekę.

Dzieci miałyby zasilać emerytury rodziców

Drugą z najważniejszych propozycji jest Emerytalna Składka Rodzinna. Zakłada ona przekazywanie jednej czwartej składki emerytalnej pracującego dziecka na konta jego rodziców. Każdy z nich otrzymywałby jedną ósmą składki, natomiast pozostałe trzy czwarte nadal trafiałoby na indywidualne konto emerytalne dziecka. Mechanizm miałby obowiązywać zarówno wobec rodziców pracujących, jak i tych, którzy już pobierają emeryturę.

Autorzy raportu argumentują, że obecny system nie docenia rodziców wychowujących przyszłych podatników i osób opłacających składki. Ich zdaniem nowe rozwiązanie miałoby lepiej odzwierciedlać wkład rodziców w funkcjonowanie systemu emerytalnego. W raporcie przedstawiono również przykładowe wyliczenia możliwych korzyści.

Przy wynagrodzeniu dziecka na poziomie płacy minimalnej na konto jednego rodzica trafiałoby około 1407 zł rocznie. Po dwudziestu latach oznaczałoby to zgromadzenie około 28 tys. zł dodatkowego kapitału i wzrost emerytury o około 127 zł miesięcznie. Gdy dziecko zarabiałoby 12 tys. zł brutto, roczna kwota przekazywana rodzicowi przekraczałaby 3,5 tys. zł, co po dwudziestu latach dawałoby ponad 70 tys. zł kapitału i wzrost świadczenia o około 316 zł miesięcznie. W przypadku rodzin wychowujących więcej pracujących dzieci kwoty byłyby odpowiednio wyższe.

Kolejne propozycje i możliwe trudności

Raport zawiera także szereg innych rozwiązań dotyczących polityki rodzinnej. Wśród nich znalazł się bon prokreacyjny o wartości 30 tys. zł przeznaczony na leczenie niepłodności. Autorzy proponują również zniesienie limitów na część badań wykonywanych w czasie ciąży oraz większą ochronę ojców po narodzinach dziecka. Pakiet obejmuje także zmiany odnoszące się do rynku mieszkaniowego.

Wśród propozycji znalazło się nieuwzględnianie posiadania dzieci podczas oceny zdolności kredytowej. Raport przewiduje także dopłaty państwa do części kredytu hipotecznego po narodzinach dziecka. Dodatkowo zaproponowano zachęty podatkowe dla właścicieli mieszkań wynajmujących lokale rodzinom z dziećmi. Wszystkie rozwiązania mają, według autorów, sprzyjać poprawie sytuacji demograficznej.

Nie brakuje jednak opinii wskazujących na trudności związane z wdrożeniem nowych rozwiązań. Eksperci zwracają uwagę, że mechanizm Emerytalnej Składki Rodzinnej wymagałby objęcia jednym systemem grup funkcjonujących obecnie na odrębnych zasadach. Wśród nich wymieniani są rolnicy, służby mundurowe oraz sędziowie. Zdaniem ekspertów oznaczałoby to poważne wyzwania organizacyjne przy ewentualnym wprowadzaniu proponowanych zmian.

warszawa ochota policja

Ciało kobiety w torbie na zakupy. Wstrząsające odkrycie na warszawskiej Ochocie

ibris donald tusk

Tusk odwołuje podwyżki podatków. Ministerstwo Finansów zmienia kurs