Mimo wprowadzenia nowych przepisów umożliwiających finansowanie nocnych dyżurów aptek, niemal połowa powiatów wciąż nie podjęła wymaganych uchwał. Pacjenci w wielu regionach Polski nadal mogą mieć utrudniony dostęp do leków.
Kryzys dyżurów aptek: Polacy mogą mieć problem z wykupieniem leków w nocy
Dostęp do leków w godzinach nocnych i podczas świąt pozostaje poważnym problemem dla mieszkańców wielu regionów Polski. Teoretycznie przepisy nakazują, aby w każdym powiecie funkcjonowała przynajmniej jedna apteka oferująca swoje usługi również po zmroku i w dni świąteczne.
Praktyka pokazuje jednak zupełnie inny obraz – na mapie kraju wciąż istnieją obszary, gdzie pacjenci nie mogą liczyć na zakup pilnie potrzebnych medykamentów poza standardowymi godzinami pracy aptek.
Problem ma swoje źródło w dotychczasowym systemie, który nakładał na apteki obowiązek dyżurowania bez zapewnienia odpowiedniego wynagrodzenia. Właściciele placówek, nie chcąc ponosić dodatkowych kosztów związanych z nocnymi zmianami personelu, często wykorzystywali luki w nieprecyzyjnych przepisach i odmawiali świadczenia usług.
Wprowadzona w ubiegłym roku nowelizacja prawa farmaceutycznego miała rozwiązać tę patową sytuację. Zgodnie z nowymi regulacjami, obowiązek wyznaczenia dyżurującej apteki dotyczy wyłącznie powiatów, których siedziba nie przekracza 40 tysięcy mieszkańców. Co więcej, decyzja musi być poprzedzona szczegółową analizą faktycznego zapotrzebowania mieszkańców na taką usługę.
Nowe przepisy – stare problemy
Warto zaznaczyć, że pojęcie „nocnego dyżuru” jest nieco mylące. W rzeczywistości apteki pełnią swoje obowiązki w godzinach 19-23, czyli przez cztery godziny wieczorem. Z kolei w dni świąteczne placówki pozostają otwarte od 10 do 18.
Za każdą godzinę dyżuru apteka otrzymuje wynagrodzenie w wysokości 3,5 procent miesięcznej pensji minimalnej, co przekłada się na kwotę ponad 150 złotych. Środki na ten cel pochodzą z budżetu Narodowego Funduszu Zdrowia.
Bernadeta Skóbel, radca prawny ze Związku Powiatów Polskich skomentowała sprawę w rozmowie z mediami. – Część powiatów po przeprowadzeniu analizy zapotrzebowania mieszkańców na produkty lecznicze uznała, że nie ma potrzeby wyznaczania apteki do dyżurowania nocami lub w święta – powiedziała.
Ekspertka zwraca również uwagę na fakt, że w niektórych regionach apteki i tak pracują do późnych godzin wieczornych, więc dodatkowe zachęty finansowe nie są potrzebne. Niepokojący pozostaje jednak fakt, że według danych przekazanych wiceministrowi zdrowia Markowi Kosowi przez
Związek Powiatów Polskich, blisko połowa zobowiązanych samorządów nadal nie przyjęła stosownych uchwał. Co więcej, wielu farmaceutów wykazuje niechęć wobec pełnienia dyżurów, próbując udowodnić swoją niezdolność do świadczenia takich usług.
Sytuacja ta może mieć poważne konsekwencje dla pacjentów, którzy w nagłych przypadkach potrzebują dostępu do leków. Szczególnie dotkliwe może to być dla mieszkańców mniejszych miejscowości, gdzie liczba aptek jest ograniczona, a najbliższa całodobowa placówka może znajdować się w znacznej odległości.
Źródło: DGP


