W politycznych gabinetach coraz częściej mówi się dziś nie tylko o strategii i kampaniach, ale przede wszystkim o pieniądzach. W tle trwa spór, który od miesięcy wpływa na sytuację największej partii opozycyjnej. Jarosław Kaczyński ponownie zdecydował się na publiczny apel do swoich sympatyków. Tym razem padły konkretne liczby i ostrzeżenia dotyczące przyszłości politycznych projektów PiS.
Kaczyński alarmuje i ponownie prosi o wsparcie. „Bez pieniędzy będzie bardzo trudno”
Jarosław Kaczyński po raz kolejny zwrócił się do wyborców i działaczy Prawa i Sprawiedliwości z prośbą o wpłaty na rzecz partii. Prezes ugrupowania podkreślił podczas konferencji prasowej, że sytuacja finansowa nadal pozostaje bardzo trudna. Według niego problem ciągnie się od wielu miesięcy i ma bezpośredni związek ze sporem dotyczącym partyjnych pieniędzy z budżetu państwa. Lider PiS zaznaczył, że nawet niewielkie wpłaty mają dziś znaczenie dla dalszego funkcjonowania ugrupowania.
Kaczyński przekonywał, że brak środków coraz mocniej odbija się na możliwościach organizacyjnych partii. Wskazywał przy tym, że współczesna polityka wymaga dużych nakładów finansowych. Jak podkreślał, chodzi nie tylko o codzienną działalność, ale także o przygotowania do kolejnych kampanii i inicjatyw programowych. Prezes PiS poinformował również, że brakujące środki osiągnęły już poziom 46 mln zł.
Problemy finansowe PiS rozpoczęły się po decyzji Państwowej Komisji Wyborczej z sierpnia 2024 roku. PKW odrzuciła wtedy sprawozdanie finansowe komitetu wyborczego partii po wyborach parlamentarnych z 2023 roku. Komisja wskazała nieprawidłowości związane z wydatkami kampanijnymi o wartości 3,6 mln zł. Decyzja wywołała długi spór prawny i polityczny.
Kosztowne plany i polityczna mobilizacja
Prawo i Sprawiedliwość skierowało sprawę do Sądu Najwyższego. Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych uznała skargę partii za zasadną. Ostatecznie PKW przyjęła sprawozdanie, ale jednocześnie zaznaczyła, że nie rozstrzyga statusu samej izby Sądu Najwyższego. W maju 2025 roku komisja zgodziła się na wypłatę subwencji dla PiS, jednak pomniejszonej o około 11 mln zł rocznie.
Ministerstwo Finansów rozpoczęło później wypłaty środków dla partii. Pierwsza rata wyniosła 3,7 mln zł, ale według władz PiS to wciąż za mało, by pokryć wszystkie potrzeby ugrupowania. Jarosław Kaczyński już wcześniej alarmował, że partia ponosi bardzo wysokie koszty działalności politycznej. W kwietniu również apelował o finansowe wsparcie od sympatyków prawicy.
Prezes PiS wymieniał wtedy konkretne przedsięwzięcia wymagające dużych wydatków. Wśród nich znalazły się działania związane z promowaniem kandydatury Przemysława Czarnka na premiera, organizacja spotkań programowych oraz planowane campusy młodzieżowe. Kaczyński podkreślał, że ugrupowanie chce utrzymać aktywność polityczną i przygotować się do kolejnych wyborów. Jednocześnie zaznaczał, że bez dodatkowych pieniędzy realizacja tych planów może okazać się niezwykle trudna.


