Dramatyczna wiadomość wstrząsnęła środowiskiem dziennikarskim. We wtorek 31 grudnia zmarł jeden z najwybitniejszych polskich dziennikarzy śledczych, wieloletni reporter tygodnika „Polityka”, laureat prestiżowych nagród i autor książek o tematyce kryminalnej. Miał 73 lata. O śmierci publicysty poinformował jego przyjaciel i kolega po fachu, Cezary Łazarewicz.
Mistrz pióra, który tropił przestępczość zorganizowaną
Przez ponad cztery dekady Piotr Pytlakowski odkrywał przed czytelnikami mroczne tajemnice polskiego półświatka. Jego teksty o zorganizowanych grupach przestępczych na Mazowszu czy tzw. ośmiornicy terespolskiej przeszły do historii polskiego dziennikarstwa śledczego. Wielokrotnie narażał własne bezpieczeństwo, by dotrzeć do prawdy i przedstawić ją opinii publicznej.
Jego zawodowa droga rozpoczęła się od ukończenia zaocznego studium nauk politycznych dla dziennikarzy przy Instytucie Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. Pracował dla wielu znaczących redakcji – „Nowej Wsi”, „Przeglądu Tygodniowego”, „Gazety Wyborczej” i „Życia Warszawy”. Jednak to współpraca z tygodnikiem „Polityka”, rozpoczęta w 1997 roku, przyniosła mu największe uznanie środowiska.
Talent i bezkompromisowość Pytlakowskiego zostały docenione licznymi nagrodami. W 1999 roku otrzymał prestiżową nagrodę Grand Press w kategorii dziennikarstwa śledczego. Ostatnim znaczącym wyróżnieniem w jego karierze była 27. Nagroda im. Jana Długosza, którą otrzymał w 2024 roku za książkę „Strefa niepamięci”.
Dziennikarz do końca pozostawał aktywny zawodowo. Współpracował między innymi z portalem Onet, gdzie publikował materiały poświęcone mafijnym porachunkom. Był cenionym ekspertem w dziedzinie przestępczości zorganizowanej, chętnie dzielił się swoją wiedzą z czytelnikami podczas internetowych czatów, gdzie odpowiadał na pytania dotyczące działalności grup przestępczych przy granicy z Białorusią.
Żegnając przyjaciela, Cezary Łazarewicz podkreślił wyjątkowe cechy charakteru zmarłego. – Był człowiekiem wielkiej uczciwości i wielkiego serca – napisał. Te słowa najlepiej opisują osobowość Pytlakowskiego, który przez całą karierę kierował się najwyższymi standardami etyki dziennikarskiej.


