Miasta mogą zostać zmuszone do zwrotu mieszkańcom opłat pobieranych przez lata za miejsca na cmentarzach komunalnych. Prokuratura i sądy administracyjne kwestionują legalność tych praktyk. Nadchodzi rewolucja.
Kryzys na cmentarzach. Opłaty mogły być pobierane nielegalnie
System opłat cmentarnych w Polsce może przejść prawdziwą rewolucję. Prokuratury i sądy administracyjne coraz częściej dostrzegają rażące nieprawidłowości w zasadach pobierania opłat przez samorządy.
Szczególne kontrowersje budzi praktyka naliczania przez miasta dodatkowych kosztów, takich jak opłaty za wjazd na teren cmentarza czy korzystanie z infrastruktury. Sprawa nabrała rozpędu po tym, jak prokuratura zdecydowała się zaskarżyć uchwałę Rady Miejskiej w Radomiu dotyczącą regulaminu tamtejszego Cmentarza Komunalnego.
Na radomskiej nekropolii za prawo do użytkowania grobu przez 20 lat trzeba zapłacić od 326 do 960 złotych. Opłata zależy od wielkości i lokalizacji miejsca pochówku. To jednak nie wszystko – mieszkańcy muszą również płacić za korzystanie z infrastruktury cmentarnej oraz różnego rodzaju czynności administracyjne.
Zgodnie ze stanowiskiem prokuratury, miasta nie mają podstaw prawnych do pobierania większości z tych opłat. Precedensowy wyrok Sądu Administracyjnego w Olsztynie jasno określił, że gminy mogą pobierać należności wyłącznie za usługi bezpośrednio związane z pochówkiem.
Wszystkie pozostałe opłaty wykraczają poza uprawnienia samorządów. Problem jest o tyle poważny, że podobne regulaminy obowiązują na cmentarzach komunalnych w całej Polsce. Mateusz Tyczyński, przewodniczący rady miejskiej w Radomiu, nie kryje obaw.
– Regulamin radomskiego cmentarza nie odbiega treścią od innych nekropolii komunalnych w Polsce. Jeśli sąd uzna, że jest on niezgodny z przepisami, to skutki tych orzeczeń są trudne do przewidzenia – stwierdza cytowany przez portal natemat.pl.
Samorządy się bronią
Samorządowcy bronią się argumentem, że dzięki tym opłatom cmentarze są w stanie się samodzielnie utrzymać. W przypadku Radomia nekropolia nie tylko się bilansuje, ale nawet generuje nadwyżkę budżetową. Bez tych środków koszty utrzymania, inwestycji i mediów musiałyby być pokrywane z budżetu miasta.
Jednak argument ekonomiczny może nie wystarczyć. Do 3 lutego prawnicy muszą przygotować odpowiedź na skargę prokuratora złożoną do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Od tego rozstrzygnięcia może zależeć przyszłość systemu opłat cmentarnych w całym kraju.
Szczególnie kontrowersyjny jest obecnie obowiązujący mechanizm, zgodnie z którym brak wniesienia opłaty za kolejne 20 lat użytkowania grobu daje miastu prawo do odsprzedania miejsca innej osobie. Dzieje się tak nawet wtedy, gdy parcela została wcześniej wykupiona. Dodatkowo prokurator zakwestionował zakaz odwiedzania zmarłych po zmroku.
Jeśli sądy administracyjne utrzymają dotychczasową linię orzeczniczą, samorządy mogą stanąć przed koniecznością zwrotu mieszkańcom nienależnie pobranych opłat. Potencjalne roszczenia mogłyby sięgać wielu lat wstecz, co oznaczałoby gigantyczne obciążenie dla budżetów miast.
Problem nie ogranicza się wyłącznie do kwestii finansowych. Destabilizacja obecnego systemu zarządzania cmentarzami komunalnymi może doprowadzić do poważnych zmian w sposobie ich funkcjonowania. Samorządy będą musiały znaleźć nowe źródła finansowania lub znacząco ograniczyć zakres świadczonych usług.


