Ostatni dzień października przyniósł bolesną wiadomość dla polskiego środowiska dziennikarskiego i religijnego. W stolicy przestało bić serce człowieka, którego głos przez dekady kształtował debatę o sprawach wiary i duchowości w Polsce.
Jan Turnau nie żyje. Polska żegna wybitną postać. Odszedł w symboliczny dzień
Informacja o śmierci rozeszła się błyskawicznie wśród osób związanych z publicystyką religijną. Szczegóły dotyczące przyczyn zgonu nie zostały ujawnione. Wiadomo jedynie, że odszedł w wieku 92 lat, pozostawiając po sobie ogromny dorobek intelektualny i dziennikarski.
Data śmierci nie była przypadkowa. Zbieg dwóch ważnych świąt chrześcijańskich nadał temu wydarzeniu szczególny wymiar symboliczny. Zbigniew Nosowski, redaktor naczelny kwartalnika „Więź”, zwrócił uwagę na niezwykłą zbieżność – zmarły odszedł w dniu ewangelickiego Święta Reformacji oraz tuż przed katolicką uroczystością Wszystkich Świętych.
Jan Turnau przez ponad trzy dekady był związany z miesięcznikiem „Więź”, gdzie pełnił funkcję redaktora i felietonisty działu religijnego. Nosowski charakteryzował go jako mistrza małej formy i upartego poszukiwacza dobra w ludziach. Podkreślał również, że Turnau głęboko kochał swój Kościół, właśnie dlatego stawiał mu najwyższe wymagania.
Mistrz słowa i poszukiwacz dobra
Od 1990 roku publicysta współpracował z „Gazetą Wyborczą”, gdzie prowadził autorską rubrykę „Arka Noego” poświęconą zagadnieniom duchowym. Jego teksty ukazywały się także na łamach „Gościa Niedzielnego”, „Tygodnika Powszechnego” oraz „Myśli Protestanckiej”. Jego pióro było rozpoznawalne i cenione w całym kraju.
Turnau był autorem kilku książek, między innymi „Zdaniem laika”, „Karol Wojtyła-Jan Paweł II. Kalendarium” oraz „Bóg dla wymagających”. Jego działalność na rzecz porozumienia między wyznaniami przyniosła mu miano „Naczelnego Ekumenisty Rzeczypospolitej”.
W 2021 roku otrzymał Nagrodę „Ślad Diamentowy” imienia biskupa Jana Chrapka. Wyróżnienie przyznano mu za całokształt pracy dziennikarskiej oraz zaangażowanie społeczne realizowane w duchu dialogu religijnego i ekumenicznego. Doceniono także jego wieloletnią obecność w mediach.
Ksiądz Kazimierz Sowa żegnając zmarłego napisał, że Turnau chciał każdego przechować w czasach różnych potopów w swojej duchowej Arce Noego. Ta metafora doskonale oddaje istotę jego misji – budowania mostów i chronienia wartości w niespokojnych czasach.


