in

Bon ciepłowniczy już jest! Od 3 listopada złóż wniosek. Do wzięcia 3500 zł

Od poniedziałku ruszył nabór wniosków o bon ciepłowniczy. Samorządowcy biją na alarm – spodziewają się tysięcy podań, które nie spełnią kryteriów, a rząd nie dał pieniędzy na ich obsługę.

bon ciepłowniczy 2025 dla kogo wniosek do pobrania pdf
Fot. Depositphotos

Od 3 listopada mieszkańcy korzystający z ciepła systemowego mogą składać wnioski o specjalne wsparcie finansowe. Samorządy w całym kraju przygotowują się na intensywny okres pracy, choć już teraz wiadomo, że przed nimi ogromne wyzwanie. Urzędy gmin i miast rozpoczęły przyjmowanie dokumentów w ramach nowego programu pomocowego, który ma ulżyć portfelom wybranych gospodarstw domowych.

Bon ciepłowniczy 2025. Jakie dokumenty? Gminy szykują się na lawinę wniosków, które i tak odrzucą

Wszystko wskazuje na to, że w kolejnych tygodniach do urzędów trafi znaczna liczba podań. Problem polega jednak na tym, że większość z nich nie będzie mogła zostać rozpatrzona pozytywnie. Przedstawiciele samorządów lokalnych nie kryją zaniepokojenia nadchodzącą falą wniosków, które ostatecznie zakończą się odmową.

Sytuacja jest o tyle nietypowa, że urzędnicy będą musieli poświęcić czas i zasoby na dokładne rozpatrzenie każdego przypadku, mimo że z góry wiadomo, iż przeważająca część mieszkańców nie spełni wymaganych warunków. To właśnie ta perspektywa stała się przedmiotem gorącej debaty na forum Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego.

Restrykcyjne kryteria wykluczają większość mieszkańców

Bon ciepłowniczy przysługuje wyłącznie tym gospodarstwom domowym, które spełniają równocześnie trzy szczegółowe warunki. Pierwszy z nich dotyczy wysokości dochodów – w przypadku osoby samotnej nie może on przekraczać 3272,69 zł miesięcznie, natomiast w rodzinach wieloosobowych limit wynosi 2454,52 zł na każdego członka gospodarstwa.

Kolejnym wymogiem jest korzystanie z ciepła dostarczanego przez przedsiębiorstwo energetyczne w ramach systemu ciepłowniczego. To warunek, który już na starcie wyklucza znaczną część Polaków ogrzewających swoje domy i mieszkania innymi metodami. Trzeci i ostatni próg to cena – jednoskładnikowa stawka netto w danej grupie taryfowej musi przekraczać 170 złotych za gigadżul.

Marek Wójcik, ekspert Związku Miast Polskich, przedstawił alarmujące szacunki dotyczące skali problemu. Według jego wyliczeń, w Krakowie aż 90 procent mieszkań nie kwalifikuje się do otrzymania wsparcia. W Łodzi sytuacja wygląda jeszcze bardziej drastycznie – bon może otrzymać zaledwie około 200 osób. Są również gminy, w których prawdopodobnie ani jeden mieszkaniec nie spełni wszystkich wymogów jednocześnie.

Mimo tak restrykcyjnych kryteriów, wnioski będą napływać masowo. Mieszkańcy, często nieświadomi szczegółowych wymogów lub mający nadzieję na pozytywne rozpatrzenie swojej sprawy, złożą tysiące podań. Każde z nich będzie wymagało wydania formalnej decyzji administracyjnej, co pochłonie ogromną ilość czasu i zaangażowania pracowników urzędów.

Bon ciepłowniczy 2025. Dla kogo? Wniosek do pobrania. Samorządy żądają 60 złotych za każdą odmowę

Problem nabiera jeszcze poważniejszego wymiaru, gdy spojrzy się na kwestię finansowania tego zadania. Ministerstwo Energii, odpowiedzialne za realizację programu, nie przewidziało żadnych środków na obsługę wniosków, które zostaną odrzucone. Z budżetu państwa pokrywane są wyłącznie koszty związane z pozytywnym rozpatrzeniem podań.

Samorządowcy uznali takie rozwiązanie za kuriozalne i sprzeczne z konstytucyjną zasadą, która stanowi, że na zadania zlecone z zakresu administracji rządowej jednostki samorządu terytorialnego otrzymują odpowiednie środki finansowe. W odpowiedzi na tę sytuację przedstawiciele gmin i miast wystąpili z konkretną propozycją – żądają zryczałtowanej kwoty 60 złotych za każdą wydaną decyzję odmowną.

Samorządowcy nie poprzestali tylko na przedstawieniu problemu, ale zaproponowali również źródła jego finansowania. Wskazali na zaplanowaną na rok 2025 rezerwę przeznaczoną na uzupełnienie dotacji dla jednostek samorządu terytorialnego na realizację zadań zleconych. Alternatywnie można by wykorzystać niewykorzystane środki z kwoty 883 milionów złotych, która została zarezerwowana w budżecie państwa na wypłatę bonów – zdaniem samorządowców ta suma jest zdecydowanie zawyżona w stosunku do rzeczywistych potrzeb.

Niestety, propozycja spotkała się z chłodnym przyjęciem ze strony Ministerstwa Energii. Wiceminister Konrad Wojnarowski jasno stwierdził, że obecnie resort nie przewiduje zwiększenia środków finansowych przeznaczonych na obsługę programu przez gminy. Jak zapowiedział, ewentualne wprowadzenie dodatkowych rozwiązań finansowych będzie możliwe dopiero po ewaluacji funkcjonowania mechanizmu wsparcia za pierwszy kwartał 2026 roku. Decydujące ma być również stanowisko ministra finansów i gospodarki w kwestii możliwości obciążenia budżetu państwa.

Temperatura dyskusji rośnie, a sprawa wróci za rok

Stanowisko ministerstwa wywołało burzliwą reakcję przedstawicieli samorządów. Grzegorz Kubalski, zastępca dyrektora biura Związku Powiatów Polskich, nie krył wzburzenia. Jego słowa były ostre – stwierdził, że administracja rządowa specjalizuje się w oszukiwaniu jednostek samorządu terytorialnego, jeśli chodzi o finansowanie zadań zleconych. Zapowiedział również, że Związek Powiatów Polskich wystąpi o ukaranie osoby odpowiedzialnej za taki stan rzeczy.

Konflikt może się jeszcze bardziej zaognić, ponieważ zgodnie z przepisami ustawy bon ciepłowniczy będzie przysługiwał zarówno za rok 2025, jak i za rok 2026. Właściciele gospodarstw domowych będą mogli składać wnioski dwukrotnie – od 3 listopada do 15 grudnia bieżącego roku za okres od 1 lipca do 31 grudnia 2025 roku oraz od 1 lipca do 31 sierpnia przyszłego roku za cały rok 2026.

Oznacza to, że jeśli sytuacja się nie zmieni, samorządy będą musiały wydać decyzję odmowną tym samym wnioskodawcom dwukrotnie, nie otrzymując za to żadnego wynagrodzenia. To podwojenie obciążenia administracyjnego bez rekompensaty finansowej sprawia, że przedstawiciele gmin i miast zapowiadają dalszą walkę o swoje interesy.

Bon ciepłowniczy został wprowadzony jako forma wsparcia dla gospodarstw domowych o niskich dochodach, które dotknął gwałtowny wzrost cen ciepła systemowego. Wzrost ten nastąpił po wygaśnięciu z końcem czerwca mechanizmu maksymalnej ceny dostawy ciepła. Wysokość świadczenia jest zróżnicowana i zależy od poziomu cen – za drugi półrocze 2025 roku wynosi od 500 do 1750 złotych, natomiast za cały rok 2026 od 1000 do 3500 złotych, w zależności od stawki za gigadżul ciepła.

z ostatniej chwili

Z OSTATNIEJ CHWILI. Szpitale w całym kraju wstrzymały przyjmowanie pacjentów

jonathan bailey filmy seriale i programy

Jonathan Bailey najseksowniejszym mężczyzną na świecie. Pokazano jego zdjęcie