Zakup nowego sprzętu elektronicznego to zawsze powód do radości. Nowoczesny telewizor z dużym ekranem czy nowe radio samochodowe sprawiają przyjemność użytkowania. Jednak niewielu Polaków zdaje sobie sprawę, że już w momencie wniesienia urządzenia do domu zaczyna biec czas na dopełnienie ważnego formalnego obowiązku.
Nowy telewizor w domu? Urzędnicy mogą przyjść z kontrolą. Grozi ogromna kara
Polskie prawo jest w tej kwestii jednoznaczne i bezwzględne. Każda osoba, która staje się właścicielem odbiornika telewizyjnego lub radiowego, musi podjąć konkretne kroki w ściśle określonym terminie. Zaniedbanie tej kwestii nie pozostaje bez konsekwencji.
System, który obowiązuje w Polsce, ma swoje korzenie w odległej przeszłości. Niemniej jednak wciąż funkcjonuje i generuje określone obowiązki dla milionów gospodarstw domowych w całym kraju. Przepisy ustawy o opłatach abonamentowych oraz rozporządzenie Ministerstwa Cyfryzacji nakładają na nabywców odbiorników konkretny obowiązek. Od momentu zakupu telewizora lub radia każdy właściciel ma zaledwie czternaście dni na dokonanie rejestracji urządzenia.
Procedurę można przeprowadzić na dwa sposoby. Pierwszym z nich jest wizyta w dowolnym oddziale Poczty Polskiej, gdzie należy wypełnić odpowiedni formularz. Drugą opcją jest skorzystanie z dedykowanej strony internetowej, która umożliwia załatwienie formalności bez wychodzenia z domu.
Warto podkreślić istotną kwestię, która wprowadza w błąd wielu konsumentów. Opłacanie usług telewizji kablowej, satelitarnej czy platform cyfrowych nie zwalnia z konieczności ponoszenia dodatkowych opłat. To dwa całkowicie odrębne systemy finansowe. Obowiązek rejestracji dotyczy nie tylko urządzeń domowych. Również radioodbiorniki zamontowane w samochodach podlegają tym samym rygorom. Co więcej, przepisy obejmują zarówno osoby prywatne, jak i przedsiębiorstwa posiadające sprzęt w swoich siedzibach.
Kontrolerzy mogą zapukać do drzwi
Osoby, które zignorowały obowiązek rejestracji, narażają się na poważne konsekwencje finansowe. System kar został skonstruowany w sposób, który ma skutecznie zniechęcać do unikania formalności. Wysokość sankcji jest uzależniona od rodzaju niezarejestrowanego urządzenia. Za niezarejestrowany telewizor kara wynosi obecnie 819 złotych. To równowartość trzydziestokrotności miesięcznej opłaty abonamentowej za odbiornik telewizyjny. W przypadku radioodbiornika kwota jest niższa, ale wciąż odczuwalna – wynosi 261 złotych.
Egzekwowanie przepisów leży w gestii inspektorów wyznaczonych przez Pocztę Polską. Kontrolerzy mają uprawnienia do przeprowadzania wizyt sprawdzających, podczas których weryfikują, czy właściciele sprzętu dopełnili wszystkich obowiązków administracyjnych. System przewiduje jednak liczne zwolnienia, z których mogą skorzystać określone grupy społeczne. Osoby, które ukończyły 75 lat, są całkowicie zwolnione z opłat abonamentowych. Podobny przywilej przysługuje osobom zaliczonym do pierwszej grupy inwalidzkiej.
Seniorzy powyżej 60. roku życia również mogą liczyć na zwolnienie, pod warunkiem że ich emerytura nie przekracza połowy średniego wynagrodzenia w kraju. Lista obejmuje także weteranów będących inwalidami wojskowymi lub wojennymi. W 2025 roku miesięczna opłata za odbiornik radiowy wynosi 8,70 złotych, natomiast za telewizor trzeba uiścić 27,30 złotych. System przewiduje zniżki dla osób opłacających abonament z góry za dłuższe okresy. Przy płatności za pół roku można zaoszczędzić pięć procent.
Ministra kultury i dziedzictwa narodowego Hanna Cienkowska przedstawiła plany całkowitej likwidacji abonamentu radiowo-telewizyjnego. Podczas czwartkowej prezentacji projektu nowelizacji ustawy medialnej wskazała na przestarzały charakter obecnego systemu finansowania.
Propozycja zakłada zastąpienie abonamentu bezpośrednim wsparciem z budżetu państwa. Media publiczne miałyby otrzymywać rocznie 2,5 miliarda złotych. System, którego początki sięgają lat dwudziestych ubiegłego stulecia, od dawna budzi społeczne kontrowersje i był przedmiotem licznych debat.


