in

„Tradwife” coraz popularniejsze w Polsce. Co to oznacza i na czym polega?

Miliony kobiet na całym świecie porzucają kariery i wracają do kuchni. Gotują od podstaw, rezygnują z pracy i stawiają na tradycyjne role. Czy to rewolucja, czy niebezpieczny krok wstecz?

tradwife co to
Fot. Depositphotos

W erze równouprawnienia i walki o niezależność finansową pojawia się zjawisko, które dzieli opinię publiczną. Kobiety świadomie odwracają się od korporacyjnych biur i wybierają fartuch zamiast garnituru. Ich codzienność wypełnia gotowanie, sprzątanie i opieka nad rodziną.

Domowe pasztety i perfekcyjne obiady. Ten sposób na życie podbija internet i budzi skrajne emocje

Media społecznościowe eksplodowały materiałami pokazującymi idealne posiłki przygotowywane od zera, wypolerowane domy i uśmiechnięte kobiety w sukienkach z lat pięćdziesiątych. To nie przypadkowa nostalgia – to celowy wybór stylu życia, który przyciąga miliony obserwujących i jednocześnie wywołuje burzliwe dyskusje.

Zjawisko rośnie w siłę szczególnie wśród młodszego pokolenia, które teoretycznie powinno być najbardziej postępowe. Paradoksalnie to właśnie dwudziestolatki i trzydziestolatki najchętniej sięgają po model, który ich babcie starały się porzucić.

Angielski skrót, który zawładnął internetem. „Tradwife” – co to? Znaczenie

Określenie „tradwife” to połączenie słów „traditional” i „wife”, czyli tradycyjna małżonka. Kobiety posługujące się tym terminem świadomie przyjmują konserwatywny model relacji, w którym mężczyzna zarabia na rodzinę, a kobieta dba o dom i wychowuje dzieci. Rezygnacja z kariery zawodowej nie jest dla nich porażką, lecz przemyślaną decyzją.

Ich dni wypełnia przygotowywanie posiłków, utrzymywanie porządku, budowanie ciepłej atmosfery domowego ogniska i wspieranie partnera w jego zawodowych wyzwaniach. Nie chodzi jednak tylko o wykonywanie obowiązków – to całościowa filozofia życia oparta na klasycznym podziale ról między płciami.

Ruch ten wykracza poza samo funkcjonowanie w czterech ścianach. Ma swoją ideologię, która zakłada powrót do wartości sprzed czasów emancypacji kobiet. Dla zwolenniczek stanowi wyraz świadomego wyboru i siły. Przeciwnicy widzą w nim natomiast groźny cofnięcie się w rozwoju społecznym.

Modelka z milionami fanów, która gotuje wszystko sama

Nara Smith – pochodząca z Południowej Afryki i Niemiec modelka – stała się twarzą tego zjawiska w przestrzeni cyfrowej. Jej profil na platformie TikTok śledzi ponad jedenaście milionów osób, a filmy zgromadziły setki milionów reakcji. W materiałach prezentuje starannie przygotowane dania, które robi całkowicie od podstaw, otoczona domową aurą i ubrana w stroje przypominające minione dekady.

Smith prowadzi narrację spokojnym, niemal hipnotyzującym głosem. Choć sama nie nazywa siebie przedstawicielką ruchu tradycyjnych żon, ogromna część odbiorców właśnie tak ją postrzega. Influencerka podkreśla, że jej decyzje mają charakter prywatny, nie ideologiczny.

Mimo tych zapewnień jej styl życia i wizualna oprawa materiałów inspirują tysiące kobiet na różnych kontynentach. Równocześnie Smith staje się przedmiotem analiz dotyczących konserwatywnych wzorców płciowych oraz nierealistycznych standardów nakładanych na współczesne kobiety.

Dlaczego wypalenie zawodowe napędza nostalgię za przeszłością?

Fenomen tradycyjnych żon nie wyrósł znikąd. Stanowi odpowiedź na współczesną rzeczywistość pełną pośpiechu, nieustannej presji osiągania sukcesów i powszechnego wyczerpania. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni coraz częściej doświadczają wypalenia zawodowego, co skłania do poszukiwania alternatyw.

W mediach społecznościowych przybywa profili pokazujących życie w zwolnionym tempie i skupienie na domowym cieple. Niektóre osoby przyciąga estetyka minionej epoki, inne potrzebują wyraźnego rozgraniczenia obowiązków. Część kobiet odwołuje się do przekonań religijnych, akcentując pozycję mężczyzny jako przewodnika rodziny oraz kobiety jako strażniczki domowego spokoju.

Współczesny świat oferuje nieskończone możliwości, ale jednocześnie generuje chaos i zmęczenie. Dla wielu powrót do prostszego, bardziej przewidywalnego modelu stanowi ucieczkę od nadmiaru wyborów i oczekiwań. Jasne role dają poczucie bezpieczeństwa i stabilności.

Emancypacja czy zdrada jej ideałów?

Zwolenniczki opisywanego trendu przekonują, że ich wybór to wyraz kobiecej autonomii. Decydują się na dom, rodzinę i macierzyństwo z własnej woli, nie pod przymusem. Argumentują, że ruch emancypacyjny dał im możliwość wyboru, którą wykorzystują według własnego uznania.

Przeciwna strona ostrzega natomiast przed promowaniem szkodliwych stereotypów i romantyzowaniem okresów historycznych, gdy kobiety nie posiadały podstawowych praw ani niezależności. Krytycy zwracają uwagę, że medialny wizerunek tradycyjnej żony często bywa wyidealizowany i może wywierać presję na te kobiety, które nie odnajdują się w podobnym modelu.

Debata dotyka fundamentalnego pytania: czy swoboda oznacza prawo do dowolnego wyboru, czy tylko do wyborów zgodnych z postępową wizją świata? I kto ma prawo oceniać, które decyzje są „właściwe”?

Polskie podwórko też dostało zaproszenie do przeszłości

Trend nie omija granic naszego kraju. Coraz więcej profili, blogów i kanałów promuje życie według zasad tradycyjnej żony – gotowanie, rękodzieło, naturalne rodzicielstwo. W polskiej przestrzeni zjawisko nabiera dodatkowego wymiaru, ponieważ wartości rodzinne pozostają silnie obecne w kulturze, jednak kobiety równocześnie dążą do łączenia domowych obowiązków z samorealizacją.

Efektem jest hybrydowa forma – tradycyjna małżonka, która jednocześnie tworzy treści w internecie, doradza innym i czerpie zyski z obecności w sieci. Połączenie domatorstwa z przedsiębiorczością online tworzy nową jakość, trudną do jednoznacznego sklasyfikowania.

Polskie tradwives często łączą tradycyjne wartości z nowoczesnymi narzędziami komunikacji. Prowadzą blogi kulinarne, kanały o naturalnym macierzyństwie czy profile pokazujące życie na wsi. Zarabiają na partnerstwach reklamowych, jednocześnie głosząc powrót do prostoty.

Pytanie o istotę wolności

Kwestia tradycyjnych żon uruchamia debatę przekraczającą samo zagadnienie podziału domowych obowiązków. Dotyczy tego, czym naprawdę jest wolność wyboru, jak kobiety definiują własną tożsamość i jakie role przyjmują w partnerskich relacjach.

Dla jednych stanowi przemyślany powrót do sprawdzonych wartości rodzinnych. Dla drugich – objaw kulturowego cofania się. Niezależnie od ocen trend będzie nadal wywoływał emocje i zmuszał do refleksji nad współczesnym rozumieniem kobiecości.

fundusz sprawiedliwości wniosek cele

Fundusz Sprawiedliwości sparaliżowany. Ministerstwo narobiło ogromnego bałaganu

główny inspektorat farmaceutyczny wycofania

Popularny antybiotyk wycofany z aptek. GIF ujawnił nieprawidłowości w produkcji