in

Ta herbata może powodować raka. Szkody dla zdrowia mogą być ogromne

Ulubiony napój milionów może kryć poważne zagrożenie. Eksperci alarmują, że regularne sięganie po tę aromatyczną alternatywę dla kawy wiąże się z niepokojącymi konsekwencjami zdrowotnymi.

czy yerba mate jest zdrowa na żołądek
Fot. Depositphotos

Południowoamerykański napar od kilku lat przeżywa prawdziwy boom popularności na całym świecie. Entuzjaści cenią go za energetyzujące właściwości i bogactwo składników odżywczych. Coraz więcej osób decyduje się na wymianę porannej kawy na ten egzotyczny rywal, przekonanych o jego korzystnym wpływie na organizm. Jednak za fasadą naturalnego pochodzenia i prozdrowotnej opinii kryje się mroczniejsza strona tego trendu.

Popularny napój może szkodzić zdrowiu. Naukowcy ostrzegają przed konsekwencjami

Rosnące zainteresowanie napojem sprawiło, że naukowcy postanowili dokładniej przyjrzeć się jego rzeczywistemu oddziaływaniu na ludzkie zdrowie. To, co odkryli, może zaskoczyć nawet największych fanów yerba mate. Okazuje się bowiem, że między kubkiem aromatycznego naparu a poważnymi problemami zdrowotnymi istnieje niepokojący związek, który przez lata pozostawał w cieniu medialnego entuzjazmu.

Alarmujące odkrycia naukowców

Badania epidemiologiczne prowadzone w krajach Ameryki Południowej ujawniły niepokojącą zależność. Osoby regularnie konsumujące yerba mate wykazują podwyższone ryzyko zachorowania na nowotwory przełyku, żołądka oraz wątroby. To odkrycie zmusiło środowisko naukowe do pogłębienia analiz i poszukiwania przyczyn tego zjawiska.

Szczegółowe badania pozwoliły wskazać dwa główne czynniki odpowiedzialne za wzrost zagrożenia. Pierwszym z nich jest temperatura, w jakiej spożywany jest płyn. Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem zakwalifikowała napoje gorętsze niż 65 stopni Celsjusza jako prawdopodobnie rakotwórcze dla człowieka. Ekstremalna temperatura prowadzi do systematycznego uszkadzania delikatnej błony śluzowej przełyku, co wywołuje przewlekłe stany zapalne i sprzyja powstawaniu mutacji w komórkach.

Drugim groźnym elementem są wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne, które dostają się do napoju podczas tradycyjnego procesu przygotowania surowca. Te rakotwórcze substancje powstają, gdy liście są suszone nad otwartym ogniem lub w kontakcie z dymem. Badanie opublikowane w renomowanym czasopiśmie „Cancer Epidemiology, Biomarkers & Prevention” wykazało szokującą prawdę – stężenie tych niebezpiecznych związków u regularnych konsumentów yerba mate osiąga poziomy porównywalne z tymi u palaczy papierosów.

Nie każdy jest w grupie ryzyka

Zagrożenie nie dotyka wszystkich miłośników naparu w równym stopniu. Kluczowe znaczenie mają zarówno sposób przygotowania, jak i ilość spożywanego płynu. Największe niebezpieczeństwo grozi osobom pijącym bardzo gorący napar w ogromnych ilościach – często przekraczających litr na dobę.

Eksperci wskazują konkretne działania, które mogą znacząco obniżyć ryzyko. Fundamentalne znaczenie ma ochłodzenie napoju poniżej 60 stopni Celsjusza przed spożyciem – ta prosta zmiana drastycznie redukuje zagrożenie dla przełyku. Równie istotny jest wybór odpowiednich produktów oznaczonych symbolem „sin humo”, gdzie liście są suszone gorącym powietrzem zamiast tradycyjnym dymem, co eliminuje problem wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych.

Umiarkowanie stanowi kolejny kluczowy element bezpieczeństwa. Ograniczenie konsumpcji do maksymalnie dwóch filiżanek dziennie znacząco zmniejsza potencjalne zagrożenie. Szczególnie ważne jest unikanie łączenia yerba mate z paleniem tytoniu i spożywaniem alkoholu – taka kombinacja może multiplikować negatywne skutki zdrowotne.

Obecność tych samych szkodliwych substancji, które znajdują się w dymie papierosowym czy grillowanym mięsie, stawia yerba mate w nowym, znacznie mniej korzystnym kontekście. Popularny napój, postrzegany dotąd jako zdrowa alternatywa, wymaga teraz bardziej wyważonego podejścia i świadomości potencjalnych konsekwencji jego nadmiernej konsumpcji w nieodpowiednich warunkach.

Przysięga WOT 2023 tekst

Wojsko masowo wezwie do jednostek. Te roczniki mogą już czekać na list polecony

karol nawrocki cpk

Nawrocki nie gryzł się w język. Dramatyczny wpis. „To jest katastrofa”