in

Szokujące wieści z Poznania. Po 100 latach likwidują legendarną fabrykę

Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy podjęło przełomową decyzję w sprawie Stomil Poznań S.A. Los ponad setki pracowników wisi na włosku, choć pojawiła się iskierka nadziei.

rynek pracy w polsce 2025
Fot. Depositphotos

Informacja, która w ostatni piątek obiegła media, wywołała poruszenie nie tylko wśród pracowników, ale również w całym środowisku przemysłowym Wielkopolski. Poznański zakład z tradycjami sięgającymi niemal wieku stanął przed momentem, który może na zawsze zmienić jego losy. Decyzja zapadła podczas nadzwyczajnego spotkania akcjonariuszy i natychmiast stała się przedmiotem gorących dyskusji.

Koniec legendy? Niemal 100-letnia firma z Poznania odchodzi do historii

Stomil Poznań to nazwa, która przez dekady kojarzyła się z solidnością polskiego przemysłu. Generacje pracowników przewinęły się przez bramy tego zakładu, budując jego renomę i pozycję na rynku. Tym bardziej zaskakujące okazały się wydarzenia ostatnich dni, które mogą przypieczętować los tej historycznej spółki.

Polska Grupa Zbrojeniowa, będąca głównym udziałowcem przedsiębiorstwa, wydała oficjalny komunikat za pośrednictwem PAP. Treść tego oświadczenia rozwiewała wszelkie wątpliwości co do kierunku, w jakim zmierza firma. Atmosfera niepewności udziela się wszystkim związanym ze Stomilem.

Akcjonariusze postawili sprawę jasno

Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy zaakceptowało wniosek o otwarcie likwidacji Stomil Poznań S.A. Dokument został złożony przez Zarząd spółki jeszcze 27 listopada 2025 roku. PGZ w swoim komunikacie podkreśliła, że cały proces będzie przeprowadzany stopniowo, w sposób nadzorowany i długofalowy, z zachowaniem wszystkich wymogów prawnych.

Wybór likwidacji zamiast postępowania upadłościowego nie był przypadkowy. Taka forma zakończenia działalności daje znacznie większą kontrolę nad tempem i kierunkiem podejmowanych działań. Akcjonariusze zapewnili, że priorytetem pozostaje poszanowanie interesów pracowników, kontrahentów oraz lokalnej społeczności związanej z zakładem.

Niemal stuletnia historia Stomilu sprawia, że decyzja ta nabiera szczególnego, symbolicznego wymiaru. Zakład przetrwał zawirowania wojenne, transformację ustrojową i liczne kryzysy gospodarcze. Obecna sytuacja okazała się jednak wyzwaniem, któremu nie udało się sprostać.

Szansa dla załogi i kompetencji firmy

Wbrew pesymistycznym przewidywaniom likwidacja nie musi oznaczać całkowitej utraty dorobku spółki. Polska Grupa Zbrojeniowa analizuje możliwość wydzielenia Zorganizowanej Części Przedsiębiorstwa. Taki wyodrębniony podmiot mógłby wzmocnić inną spółkę z Grupy Kapitałowej PGZ i kontynuować działalność w obszarach uznanych za perspektywiczne.

Wśród potencjalnych miejsc, do których mogłyby trafić kompetencje i pracownicy Stomilu, wymieniane są Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne S.A. oraz H. Cegielski-Poznań S.A. Obie firmy działają w regionie, co dawałoby części załogi szansę na kontynuowanie kariery bez konieczności przeprowadzki.

Prezes PGZ Adam Leszkiewicz w rozmowie z Radiem Poznań wyjaśnił przyczyny podjętej decyzji. Według niego wcześniejsze plany restrukturyzacyjne nie rokowały realnych szans na poprawę sytuacji. Osiągnięcie rentowności wymagałoby kompletnej zmiany technologii produkcji, co wiązałoby się z gigantycznymi nakładami finansowymi. Brak inwestycji w poprzednich latach skutecznie zamknął drogę do uzdrowienia przedsiębiorstwa.

Co czeka ponad setkę pracowników?

Cały proces likwidacyjny według szacunków ma potrwać ponad dwanaście miesięcy. To czas, który pozwoli na uporządkowane zakończenie działalności i przeprowadzenie wszystkich formalności zgodnie z literą prawa. Dla pracowników oznacza to również okres przygotowania się do zmian zawodowych.

Leszkiewicz przekazał, że część ponad stuosobowej załogi może liczyć na propozycję przeniesienia do innych spółek Polskiej Grupy Zbrojeniowej działających na terenie Poznania. To rozwiązanie pozwoliłoby zachować miejsca pracy dla najbardziej wartościowych specjalistów i wykorzystać ich doświadczenie w ramach grupy kapitałowej.

Dla pozostałych pracowników zapowiedziano uruchomienie programu dobrowolnych odejść. Taka forma rozstania z firmą zazwyczaj wiąże się z dodatkowymi świadczeniami finansowymi, które mają złagodzić skutki utraty zatrudnienia. Poznański rynek pracy staje przed wyzwaniem wchłonięcia fachowców z likwidowanego zakładu, choć wspomniane możliwości transferu wewnątrz PGZ dają nadzieję, że nie wszyscy będą musieli szukać pracy poza strukturami państwowego giganta zbrojeniowego.

Tragedia na drodze. Nie żyje słynny dziennikarz. Był redaktorem naczelnym

partia cpk

Sensacyjne doniesienia z PiS. Chodzi o Mateusza Morawieckiego