in

Rząd walczy o miliardy z KPO. Reforma może oznaczać ostateczny koniec JDG

Rada Ministrów przyjęła projekt reformy Państwowej Inspekcji Pracy. To już druga próba wdrożenia zmian, od których zależy wypłata unijnych środków. Nowelizacja dotknie prawie półtora miliona osób.

polski ład jednoosobowa działalność składka zdrowotna pis podatki
Fot. Depositphotos

-->

Warszawa huczy od spekulacji na temat rządowych planów dotyczących rynku pracy. Kiedy informacja o przyjęciu przez Radę Ministrów projektu nowelizacji przepisów ujrzała światło dzienne, stało się jasne, że na stole leżą nie tylko regulacje prawne, ale coś znacznie większego. Ministerstwo rodziny przekonuje, że potrzeba działania jest pilniejsza niż kiedykolwiek wcześniej.

Reforma PIP i miliardy euro na szali. Rząd przyspiesza z kontrowersyjną reformę

Liczby mówią same za siebie – pod koniec drugiego kwartału bieżącego roku wyłącznie na podstawie umów zlecenia oraz pokrewnych form zatrudnienia funkcjonowało niemal 1,5 miliona osób. To najwyższy wynik w historii pomiarów prowadzonych przez Główny Urząd Statystyczny. Resort odpowiedzialny za politykę społeczną podkreśla, że skala zjawiska wymaga zdecydowanej reakcji ze strony organów państwowych.

Droga do akceptacji projektu przez gabinet premiera nie była prosta. Pierwsza wersja dokumentu trafiła bowiem do archiwum – Donald Tusk osobiście odrzucił ją pod koniec minionego roku. Ministerstwo musiało w ekspresowym tempie przygotować kolejne rozwiązanie, które ostatecznie zyskało aprobatę i zostało przekazane do Sejmu.

Proponowane zmiany nadają inspektorom pracy uprawnienia, których dotąd nie posiadali. Podczas wizytacji u przedsiębiorcy, jeśli kontrolujący wykryje, że umowa nazwana cywilnoprawną faktycznie spełnia kryteria stosunku pracy, będzie mógł nakazać przekształcenie jej w odpowiednią formę. Jak tłumaczy uzasadnienie projektu, takie polecenie stanowi narzędzie naprawcze i zapobiegawcze, umożliwiające stronom samodzielne wyeliminowanie uchybień bez angażowania administracyjnej władzy.

Przedsiębiorca, który otrzyma takie zalecenie, może się do niego zastosować – wówczas sprawa zostanie zamknięta. Jeżeli jednak zignoruje wezwanie, okręgowy inspektor wszczyna formalne postępowanie administracyjne. Decyzja nabiera mocy wykonawczej albo po upływie terminu na złożenie odwołania, albo po prawomocnym wyroku sądowym. Sądy będą rozpatrywać takie sprawy w przyspieszonym trybie – wyrok ma zapaść w ciągu miesiąca.

Doświadczenia inspekcji pokazują, że osoby zatrudnione na warunkach cywilnoprawnych często rezygnują z walki o swoje prawa w obawie przed zemstą ze strony zleceniodawcy i natychmiastowym zerwaniem współpracy. Projektodawcy wprowadzili więc mechanizm zabezpieczający. Sąd będzie mógł orzec, że w sytuacji odwołania się firmy od decyzji inspektora, relacja z pracownikiem może ulec zmianie lub zakończeniu wyłącznie według reguł Kodeksu pracy. Ochrona obejmie kobiety spodziewające się dziecka, osoby zbliżające się do wieku emerytalnego oraz przedstawicieli związków zawodowych.

W tle wielomiliardowa stawka i zaostrzenie sankcji

Cała operacja ma głębsze podłoże niż tylko troska o porządek na rynku zatrudnienia. Przekształcenie Państwowej Inspekcji Pracy stanowi jeden z kluczowych warunków, które Polska musi spełnić, aby otrzymać środki z Krajowego Planu Odbudowy. Chodzi o równowartość około 11 miliardów złotych. Czas na realizację tego zobowiązania systematycznie się kurczy, a władze zdają sobie sprawę z powagi sytuacji.

Nowelizacja przewiduje również zaostrzenie represji finansowych za naruszenia przepisów dotyczących zatrudnienia. Kary za stosowanie niewłaściwych form umów, opóźnienia w wypłacie wynagrodzeń czy nieudzielanie urlopów wypoczynkowych wzrosną dwukrotnie. Dotychczasowe widełki od tysiąca do trzydziestu tysięcy złotych zostaną podniesione do przedziału od dwóch do sześćdziesięciu tysięcy złotych.

Dodatkowo planowana jest intensyfikacja współpracy informacyjnej pomiędzy inspekcją pracy, Zakładem Ubezpieczeń Społecznych oraz Krajową Administracją Skarbową. Dzięki wymianie danych łatwiejsze stanie się typowanie przedsiębiorstw do kontroli, które będą mogły odbywać się także w formie zdalnej. Inspektorzy zyskają ponadto możliwość wydawania wiążących poleceń eliminacji nieprawidłowości już w trakcie trwania kontroli.

hołownia płacze

To koniec. Polska 2050 się rozpadła. Posłowie założyli nowe koło w Sejmie

abonament za radio w samochodzie 2025

Kierowcy uderzeni po kieszeni nową opłatą. To 108 zł rocznie. Nikt jej nie uniknie