Miała być elegancka uroczystość ku czci mistrzów piłkarskiej ligi MLS. Lionel Messi, gwiazdorski skład Inter Miami i atmosfera świętowania – wszystko wskazywało na spokojny, protokolarny wieczór w Białym Domu. Tymczasem prezydent Stanów Zjednoczonych postanowił wykorzystać tę okazję, by wygłosić deklaracje, które natychmiast obiegły światowe media.
Trump zaskoczył wszystkich podczas spotkania z Messim. Padły słowa, które elektryzują świat
Donald Trump, stojąc obok największych gwiazd futbolu, niespodziewanie zmienił ton rozmowy. Zamiast komplementować sportowe osiągnięcia, zaczął mówić o geopolityce, konfliktach zbrojnych i upadku reżimów. Atmosfera na sali zmieniła się w jednej chwili. Szczególną uwagę zwracał fakt, że amerykański prezydent kierował swoje słowa bezpośrednio do sekretarza stanu Marco Rubio oraz prezesa klubu Jorge Masa – obaj mają kubańskie korzenie. To nadało całej sytuacji dodatkowy, bardzo osobisty wymiar.
Trump wprost oznajmił, że upadek kubańskiego reżimu to wyłącznie kwestia czasu. Zaznaczył jednak pewien warunek – najpierw Stany Zjednoczone muszą zakończyć operację militarną przeciwko Iranowi. Dopiero wtedy, jak stwierdził, Rubio i wielu innych ludzi o kubańskich korzeniach będzie mogło wrócić na wyspę. Dodał przy tym z charakterystycznym dla siebie humorem, że ma nadzieję, iż nie przeprowadzą się tam na stałe.
Podobne słowa skierował do Jorge Masa, któremu przepowiedział rychłą podróż na Kubę. Te deklaracje padły w atmosferze niemal familijnej, co dodatkowo wzmacniało ich wydźwięk. Warto podkreślić, że kwestia kubańska od lat pozostaje niezwykle wrażliwym tematem dla amerykańskiej Polonii kubańskiej, szczególnie skupionej wokół Miami – miasta, które jest domem zarówno dla Inter Miami, jak i dla ogromnej diaspory.
Iran bez floty, bez obrony i bez łączności
Najbardziej wstrząsające okazały się jednak informacje dotyczące konfliktu z Iranem. Trump przedstawił przebieg operacji w wyjątkowo triumfalnym tonie, twierdząc, że siły amerykańskie i izraelskie systematycznie eliminują irański potencjał militarny, znacznie wyprzedzając założony harmonogram.
Prezydent podał konkretne liczby: zniszczonych miało zostać dwadzieścia cztery okręty wojenne, sześćdziesiąt procent arsenału rakietowego oraz sześćdziesiąt cztery procent wyrzutni. Według niego Iran stracił również lotnictwo, obronę przeciwlotniczą oraz systemy łączności. Skala zniszczeń – jeśli dane te się potwierdzą – byłaby bezprecedensowa.
Trump ponownie zaapelował do irańskich sił bezpieczeństwa, w tym Strażników Rewolucji i policji, o złożenie broni w zamian za amnestię. Wezwał też irańskich dyplomatów do ubiegania się o azyl i włączenia w budowanie – jak to ujął – nowego, lepszego Iranu. Jednocześnie podkreślił, że choć władze w Teheranie próbowały zainicjować negocjacje, okno dialogu zostało już zamknięte.


