in

HAHAHA!HAHAHA! WTFWTF JESTEM ZŁY!JESTEM ZŁY!

Skandal na dworcu we Włocławku. Kobieta zdjęła majtki. Pokazała policjantom…

Niedzielne popołudnie na dworcu PKP we Włocławku zamieniło się w scenę, której pasażerowie długo nie zapomną. Interwencja policji przerodziła się w coś, czego nikt się nie spodziewał.

włocławek dworzec pkp
Fot. Depositphotos

Dworzec PKP we Włocławku tętnił zwykłym życiem – spóźnione pociągi, zmęczeni podróżni, codzienne tempo. Nikt z obecnych 22 lutego około godziny 15:00 nie przypuszczał, że ten dzień zapisze się w pamięci jako jeden z bardziej wstrząsających incydentów, jakie widziano w tej przestrzeni publicznej. Internet huczy od komentarzy, a relacje naocznych świadków wywołały lawinę oburzenia – informuje portal ddwlocławek.pl.

Skandal na dworcu we Włocławku. To, co zrobiły te kobiety, wprawiło wszystkich w osłupienie

To, co rozegrało się na peronie II, a następnie w holu głównym budynku, przeszło najśmielsze oczekiwania nawet tych, którzy przez lata przyglądali się różnym zdarzeniom na polskich dworcach. Świadkowie są zgodni – czegoś takiego jeszcze nie widzieli. Relacje, które trafiły do mediów lokalnych, wywołały natychmiastową reakcję tysięcy internautów.

Sprawa od razu wzbudziła poważne pytania – nie tylko o zachowanie uczestniczek zdarzenia, ale też o to, jak przebiegła sama interwencja służb i jakie konsekwencje prawne poniosły osoby odpowiedzialne za zamieszanie. Eksperci i komentatorzy łapią się za głowy, a sedno tej historii dopiero się wyłoni.

Upadek na torowisko i prowokacje, które przekroczyły wszelkie granice

Na peronie II trzy młode kobiety – obywatelki Ukrainy – zachowywały się w sposób, który natychmiast przyciągnął uwagę. Głośne, agresywne w stosunku do siebie nawzajem, według relacji świadka wykazywały objawy wskazujące na spożycie alkoholu lub innych substancji. W pewnym momencie jedna z nich straciła równowagę i wylądowała na torowisku. Towarzyszki wyciągnęły ją jeszcze przed przyjazdem służb, jednak sytuacja była poważna i potencjalnie groźna dla życia.

Przybyłych na miejsce funkcjonariuszy czekało jednak znacznie więcej. W holu dworca kobiety utrudniały prowadzenie czynności, krzyczały i demonstracyjnie lekceważyły zarówno policjantów, jak i pracowników ochrony. Jedna z nich nie posiadała przy sobie żadnego dokumentu tożsamości. Naoczny świadek, cytowany przez portal ddwloclawek.pl, opisał, jak jedna z kobiet podeszła do ochroniarza, chwyciła go za smycz z identyfikatorem i zaczęła wykonywać wobec niego jednoznaczne, seksualne gesty – celowo, na oczach wszystkich zgromadzonych w holu.

Kulminacyjnym momentem zdarzenia było jednak zachowanie jednej z kobiet, gdy poinformowano ją, że trwa czynność służbowa i nie może opuścić miejsca. Obnażyła dolną część ciała i demonstracyjnie pokazała zakrwawiony środek higieniczny – w obecności funkcjonariuszy, pracowników dworca i przypadkowych podróżnych. Świadek zdarzenia w rozmowie z dziennikarzami nie krył obrzydzenia, podkreślając całkowity brak szacunku kobiet wobec munduru, służb i wszystkich obecnych na miejscu.

Alkomat, kajdanki i odjazd pociągiem – oburzający finał

Interwencja zakończyła się obezwładnieniem jednej z kobiet – funkcjonariusze, wspomagani przez pracownika ochrony dworca, założyli jej kajdanki i doprowadzili do radiowozu. Tam przeprowadzono dalsze czynności, w tym badanie alkomatem. Nieoficjalnie ustalono, że wynik wskazał ponad promil alkoholu. Jedna z towarzyszek przez cały czas nagrywała przebieg interwencji, co również wzburzyło świadka.

Po zakończeniu czynności kobieta została zwolniona. Wszystkie trzy uczestniczki zdarzenia wsiadły następnie w pociąg do Kutna i po prostu odjechały. Świadek, z którym rozmawiał portal ddwloclawek.pl, nie kryje swojego oburzenia wobec takiego finału – jego zdaniem osoba z ponad promilem alkoholu, która wpada na torowisko, utrudnia pracę policji i dopuszcza się wybryku nieobyczajnego w miejscu publicznym, nie powinna po burzliwej interwencji zwyczajnie kontynuować podróży.

Dziennikarze cztery dni przed publikacją zwrócili się do rzecznika prasowego Komendy Miejskiej Policji we Włocławku z prośbą o oficjalne stanowisko w sprawie przebiegu interwencji, wyników badania trzeźwości oraz ewentualnych konsekwencji prawnych. Do momentu ukazania się artykułu odpowiedź nie nadeszła. Redakcja zapowiedziała powrót do tematu po uzyskaniu stanowiska policji i przedstawienie pełnego obrazu dalszych losów tej sprawy.

czyste powietrze dofinansowanie 2024

Wzięli kasę i zniknęli. Beneficjenci programu „Czyste Powietrze” muszą zwrócić dotacje

kolejki do lekarzy nfz

Rząd zaoszczędzi 800 mln zł. Lekarze ostrzegają. NFZ tnie kasę na te badania