Czterech polskich europosłów może wkrótce stanąć przed wymiarem sprawiedliwości. Komisja prawna Parlamentu Europejskiego wydała rekomendację, która elektryzuje polską scenę polityczną i otwiera drogę do poważnych konsekwencji prawnych dla znanych postaci prawej strony sceny politycznej.
Bruksela uderza w polskich polityków
Sprawa ciągnie się od miesięcy i dotyczy parlamentarzystów kojarzonych z różnymi środowiskami prawicowymi. Wnioski o uchylenie immunitetów wpływały do Brukseli sukcesywnie, a komisja prawna analizowała każdy z nich osobno. Teraz wszystkie cztery przypadki doczekały się rozstrzygnięcia na szczeblu komisji.
Decyzja nie jest jeszcze ostateczna. Rekomendacja komisji prawnej musi trafić pod głosowanie całego Parlamentu Europejskiego, który dopiero przesądzi o losie immunitetów. To standardowa procedura, ale jej wynik może diametralnie zmienić sytuację zainteresowanych polityków.
Wśród europosłów objętych procedurą znajdują się przedstawiciele PiS, Ruchu Narodowego, Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej. Każdy z nich mierzy się z innymi zarzutami, ale wspólnym mianownikiem pozostaje jedno: polska prokuratura chce mieć do nich dostęp.
Braun z rekordową liczbą uchyleń
Najbardziej skomplikowana sytuacja dotyczy Grzegorza Brauna z Konfederacji Korony Polskiej. Już w marcu 2026 roku Parlament Europejski po raz trzeci i czwarty odebrał mu immunitet. Polska prokuratura zarzuca mu zaprzeczanie zbrodniom ludobójstwa i Holokaustu, a także niszczenie wystawy poświęconej prawom osób LGBT oraz niszczenie flagi europejskiej na terenie Sejmu.
To jednak nie koniec kłopotów Brauna. We wtorek wrocławska prokuratura poinformowała o złożeniu kolejnego wniosku do przewodniczącej PE. Tym razem chodzi o zgodę na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie europosła do siedziby Prokuratury Okręgowej. Sprawa wiąże się z wtargnięciem do szpitala w Oleśnicy.
Były prezes Orlenu pod lupą prokuratury
Daniel Obajtek, powiązany z PiS, zmaga się z dwoma zarzutami prokuratorskimi. Pierwszy dotyczy podejrzenia składania fałszywych zeznań przed sądem. Drugi odnosi się do wyrządzenia spółce Orlen S.A. szkody majątkowej. Oba zarzuty są poważne i mogą prowadzić do długotrwałych postępowań karnych.
Procedurą objęto również Patryka Jakiego, także związanego z PiS. W jego przypadku tło sprawy jest inne niż u pozostałych europosłów. Jaki został pozwany przez sędziego Igora Tuleyę w sprawie o ochronę dóbr osobistych. To jedyny przypadek w tej czwórce, gdzie inicjatorem nie jest prokuratura, lecz osoba prywatna.
Czwarty z europosłów, Tomasz Buczek z Ruchu Narodowego i Konfederacji, również stracił ochronę komisji prawnej. Wniosek o uchylenie jego immunitetu ma związek z oskarżeniem prywatnym. Szczegóły tej sprawy nie zostały szerzej ujawnione, ale sam fakt objęcia procedurą pokazuje skalę problemów prawnych polskich polityków w Brukseli.


