W otoczeniu władzy narasta napięcie, którego jeszcze kilka tygodni temu wielu polityków nie chciało dostrzegać. W kuluarach coraz częściej padają nazwiska, terminy i scenariusze, które jeszcze niedawno wydawały się polityczną fantazją. Teraz sytuacja zaczyna wymykać się spod kontroli, a jeden ruch byłego ministra uruchomił lawinę spekulacji.
Nerwy w rządzie po ruchu Ziobry. Coraz głośniej o dymisji ministra Żurka
W obozie rządzącym rośnie irytacja po wyjeździe Zbigniewa Ziobry do Stanów Zjednoczonych. Były minister sprawiedliwości przebywa tam od kilku dni po wcześniejszym pobycie na Węgrzech, gdzie uzyskał azyl polityczny. Sama podróż stała się dla koalicji problemem nie tylko wizerunkowym, ale także politycznym. Szczególnie mocno wybrzmiały słowa rzecznika Prokuratury Krajowej, który przyznał, że Ziobro nie jest objęty międzynarodowymi poszukiwaniami.
Według informacji Interii sytuacja wywołała duże emocje w otoczeniu Donalda Tuska. Jeden z rozmówców portalu opisał reakcję premiera jako bardzo nerwową i pełną rozczarowania. W tle miały pojawić się pretensje dotyczące błędnych zapewnień, że sprawa pozostaje pod pełną kontrolą. Największa frustracja ma koncentrować się wokół ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka.
Zastrzeżeń wobec Żurka jest dużo więcej
Politycy obozu rządowego mają zarzucać ministrowi, że stworzył zbyt optymistyczny obraz działań wobec byłego kierownictwa resortu sprawiedliwości. Według rozmówców Interii zapewnienia o skuteczności działań miały rozmijać się z rzeczywistością. Dodatkowo pojawiło się przekonanie, że Viktor Orban nie odegra większej roli w dalszych losach Ziobry. Tymczasem rozwój wydarzeń okazał się dla rządu wyjątkowo niewygodny.
Na tym jednak lista pretensji się nie kończy. Wśród problemów wymieniane są także zapowiedzi szybkich zmian w Trybunale Konstytucyjnym, Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym. Krytycznie oceniono również próbę wymiany zastępców prokuratora generalnego. Coraz częściej pojawiają się też sugestie, że cierpliwość premiera wobec ministra sprawiedliwości zaczyna się wyczerpywać.
Rekonstrukcja coraz bliżej?
Według jednego z członków rządu cytowanego przez Interię nazwisko Waldemara Żurka może pojawić się podczas planowanej rekonstrukcji gabinetu. Zmiany miałyby zostać przeprowadzone między wrześniem a listopadem, około roku przed wyborami. W rządowych kuluarach coraz częściej mówi się, że obecna sytuacja znacząco osłabiła pozycję ministra. Szczególnie dlatego, że jego polityczny wizerunek od początku opierał się na twardych rozliczeniach poprzedniej ekipy.
Rozmówcy portalu zwracają uwagę, że właśnie ten element stał się dziś największym obciążeniem dla szefa resortu sprawiedliwości. Żurek miał być symbolem zdecydowanych działań i skuteczności wobec zmian w wymiarze sprawiedliwości. Tymczasem sprawa Ziobry oraz brak oczekiwanych efektów zaczęły działać przeciwko niemu. W efekcie temat rekonstrukcji przestał być wyłącznie polityczną plotką, a coraz bardziej przypomina realny scenariusz.


