Kulisy spotkań byłych urzędników Funduszu Sprawiedliwości wracają z nową siłą. Ujawnione nagrania pokazują atmosferę niepewności, rozmowy o dokumentach i polityczne podejrzenia sięgające najwyższych szczebli władzy.
Tajemnicze rozmowy po zmianie władzy. Nowe nagrania wokół Funduszu Sprawiedliwości szokują
Nowe materiały ujawnione przez TVN24 pochodzą z lutego 2024 r. i dotyczą spotkania Marcina Romanowskiego z byłymi urzędnikami Funduszu Sprawiedliwości. Rozmowa miała dotyczyć przygotowania się do ewentualnych przesłuchań oraz sytuacji po zmianie kierownictwa Ministerstwa Sprawiedliwości. Nagrania zarejestrował Tomasz Mraz, były dyrektor departamentu Funduszu Sprawiedliwości.
Mraz zdecydował się współpracować z prokuraturą i przez blisko dwa lata nagrywał rozmowy osób związanych z resortem. Według wcześniejszych informacji zgromadził około 50 godzin materiałów audio. Pierwsze fragmenty opublikowano już w maju 2024 r. za pośrednictwem Onetu. Teraz pojawiły się kolejne wątki, które wcześniej nie były znane opinii publicznej.
W trakcie jednej z rozmów uczestnicy spotkania mieli zastanawiać się, jak odpowiadać na pytania dotyczące roli Patrycji Koteckiej, żony Zbigniewa Ziobry. Z nagrania wynika, że Romanowski sugerował unikanie szczegółowych odpowiedzi i powoływanie się na brak pamięci. Rozmowie towarzyszyła wyraźna obawa przed konsekwencjami prawnymi.
Szczególnie dużo miejsca poświęcono kwestii dokumentów i korespondencji elektronicznej. Romanowski miał ostrzegać uczestników spotkania, że wynoszenie materiałów może stać się podstawą poważnych zarzutów. W rozmowie pojawił się także temat skrzynek Gmail oraz możliwości szybkiego uzyskania do nich dostępu przez śledczych. Jedna z uczestniczek zaproponowała nawet usuwanie części korespondencji.
Signal, „Powrót Jedi” i wątek strażackich dotacji
Z nagrań wynika również, że uczestnicy spotkania rozmawiali o stworzeniu grupy na szyfrowanym komunikatorze Signal. Romanowski miał zgodzić się na taki kanał komunikacji, ale jednocześnie apelował o ostrożność przy przesyłaniu informacji. Rozmówcy zastanawiali się także nad nazwą grupy, próbując nadać jej neutralny charakter.
W pewnym momencie pojawiła się propozycja nazwy związanej z filmowym motywem „Powrotu Jedi”. Według TVN24 kilka miesięcy później Donald Tusk opublikował w mediach społecznościowych nagranie, w którym wspominał właśnie o tej części „Gwiezdnych wojen” jako ulubionym filmie. Tego samego dnia Sejm zgodził się na uchylenie immunitetu Zbigniewowi Ziobrze i wyraził zgodę na jego aresztowanie.
Centrum Informacyjne Rządu stanowczo zaprzeczyło, aby między tymi wydarzeniami istniał jakikolwiek związek. Również Prokuratura Krajowa przekazała stacji, że Donaldowi Tuskowi nie udostępniano materiałów ze śledztwa dotyczącego Funduszu Sprawiedliwości. Według prokuratury premier nie miał dostępu do nagrań Tomasza Mraza.
W rozmowach pojawił się także temat finansowania Ochotniczych Straży Pożarnych z Funduszu Sprawiedliwości. TVN24 przypomina, że środki miały trafiać do jednostek bez konkursów, a specjalny zapis w rozporządzeniu umożliwił taki mechanizm. W nagraniu uczestnicy spotkania mieli wspominać o korespondencji dotyczącej właśnie tego obszaru działalności funduszu.
Media, przelewy i polityczne podejrzenia
Jedna z uczestniczek spotkania sugerowała również kontakt z mediami, które wcześniej otrzymywały środki z Funduszu Sprawiedliwości. Rozmowa dotyczyła opóźnionych płatności i możliwości wywierania presji na nowe kierownictwo resortu. Wśród wymienianych podmiotów pojawiła się fundacja Profeto oraz Radio Fiat.
Profeto to fundacja księdza Michała Olszewskiego, który również jest oskarżony w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. W nagraniu pojawiały się sugestie dotyczące występowania o odsetki ustawowe za opóźnione przelewy. TVN24 zaznacza jednak, że z samej rozmowy nie wynika dokładnie, kto miał należeć do wspominanej przez uczestników „kartelowej grupy”.
Najbardziej polityczny fragment nagrania pojawia się już po zakończeniu wielogodzinnej narady. Tomasz Mraz i Marcin Romanowski rozmawiają wtedy w samochodzie o sytuacji wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości po przegranych wyborach parlamentarnych. W rozmowie padają mocne słowa pod adresem Mateusza Morawieckiego.
Romanowski miał stwierdzić, że były premier pozostaje największym zagrożeniem dla środowiska PiS. Według ujawnionego nagrania polityk sugerował również istnienie porozumienia między Morawieckim a Donaldem Tuskiem dotyczącego stworzenia „koncesjonowanej opozycji”. Nie przedstawiono jednak żadnych dowodów potwierdzających takie twierdzenia.


