in

HAHAHA!HAHAHA!

„Musimy chronić prezydenta”. Bąkiewicz zapowiada patrole pod Belwederem

Robert Bąkiewicz zapowiedział wystawienie patroli Ruchu Obrony Granic pod Belwederem. To reakcja na działania służb i ostatnie alarmy dotyczące polityków.

bąkiewicz jaka partia
Fot. Facebook / Robert Bąkiewicz (zdj. ilustracyjne)

Napięcie wokół bezpieczeństwa najważniejszych osób w państwie rośnie z dnia na dzień. Po serii alarmów i interwencji służb pojawiła się inicjatywa, która już teraz wywołuje ogromne emocje. Padły też bardzo ostre słowa pod adresem ministra spraw wewnętrznych.

Patrole pod Belwederem mają ruszyć od poniedziałku

Robert Bąkiewicz poinformował w niedzielę, że Ruch Obrony Granic rozpocznie własne działania przy Belwederze. Jak przekazał na antenie telewizji wPolsce24, od poniedziałku przed rezydencją prezydenta mają pojawić się społeczne warty i patrole. Według niego sytuacja związana z bezpieczeństwem głowy państwa stała się zbyt poważna, by pozostawać biernym. Zapowiedź natychmiast odbiła się szerokim echem w polityce.

Bąkiewicz tłumaczył, że państwowe służby nie zapewniają dziś prezydentowi odpowiedniej ochrony. W jego ocenie działania Służby Ochrony Państwa nie budują poczucia bezpieczeństwa. Organizator inicjatywy przekonywał również, że wydarzenia z ostatnich miesięcy pokazują słabość systemu zabezpieczeń wokół najważniejszych osób w kraju. Podkreślał, że obawy dotyczą nie tylko samego prezydenta, ale również jego bliskich.

W trakcie rozmowy wrócił także do wydarzeń ze stycznia 2024 roku. Nawiązał do wejścia policji do Pałacu Prezydenckiego i zatrzymania przebywających tam Mariusza Kamińskiego oraz Macieja Wąsika. Według Bąkiewicza był to moment, który pokazał skalę napięcia pomiędzy instytucjami państwa. Uznał też, że tamta sytuacja pozostawiła trwały ślad w debacie o bezpieczeństwie prezydenta.

Działacz ocenił, że obecna sytuacja stwarza realne ryzyko eskalacji kolejnych incydentów. Zapowiedział, że członkowie Ruchu Obrony Granic będą pełnić dyżury przy Belwederze regularnie. Inicjatywa ma mieć charakter społeczny i obywatelski. Według niego działania te są konieczne wobec narastającego chaosu wokół pracy służb.

Ostre słowa pod adresem Marcina Kierwińskiego

W czasie wystąpienia Robert Bąkiewicz bardzo mocno skrytykował szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego. Zarzucił mu lekceważące podejście do sytuacji i oskarżył o brak odpowiedzialności za działania służb. Szczególnie ostro odniósł się do komentarzy ministra dotyczących Tomasza Sakiewicza. Jego zdaniem takie zachowanie nie przystoi osobie kierującej resortem odpowiedzialnym za bezpieczeństwo.

Bąkiewicz stwierdził, że minister powinien podać się do dymisji. Zaapelował również do opozycji o zgłoszenie wobec niego wotum nieufności. W ostrych słowach zwrócił się także do premiera Donalda Tuska, sugerując konieczność odwołania szefa MSWiA. Wypowiedź szybko zaczęła krążyć w mediach społecznościowych i wywołała polityczne komentarze.

Źródłem dodatkowych emocji stały się wydarzenia z sobotniego wieczoru w Gdańsku. Służby siłowo weszły do mieszkania rodzinnego Karola Nawrockiego po otrzymaniu zgłoszeń dotyczących możliwego pożaru i zagrożenia życia. Po sprawdzeniu lokalu nie potwierdzono jednak ani obecności poszkodowanych, ani zagrożenia pożarowego. Interwencja okazała się efektem fałszywego alarmu.

Państwowa Straż Pożarna poinformowała, że zgłoszenia wpłynęły około godziny 19:30. Jedno dotyczyło rzekomego pożaru, drugie nagłego zatrzymania krążenia. Dowodzący akcją podjął decyzję o siłowym wejściu do mieszkania. Po zakończeniu działań służby przekazały, że alarm był bezpodstawny.

Narady służb i seria alarmów wokół polityków

Jeszcze tego samego wieczoru w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji odbyła się pilna narada służb. Spotkaniu przewodniczył minister Marcin Kierwiński. Tematem były ostatnie zdarzenia związane z fałszywymi alarmami oraz bezpieczeństwem osób publicznych. W niedzielę rano kolejne rozmowy odbyły się w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa.

W odprawie uczestniczył premier Donald Tusk oraz kilku kluczowych ministrów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa. Obecni byli także Władysław Kosiniak-Kamysz, Krzysztof Gawkowski i Tomasz Siemoniak. Narada miała dotyczyć koordynacji działań służb po serii incydentów zgłaszanych w ostatnich dniach. Rząd nie ujawnił szczegółów ustaleń.

MSWiA informowało wcześniej, że pomiędzy 10 a 15 maja służby interweniowały aż 12 razy w związku z alarmami dotyczącymi rzekomych ładunków wybuchowych i zagrożenia życia. Jedna z interwencji dotyczyła mieszkania redaktora naczelnego TV Republika. Funkcjonariusze pojawili się tam po zgłoszeniu dotyczącym nieletniej osoby, jednak alarm okazał się fałszywy. Sprawa została potraktowana jako próba wprowadzenia służb w błąd.

Policja zatrzymała później 53-letniego mężczyznę mogącego mieć związek z fałszywymi zgłoszeniami. Komenda Stołeczna Policji przekazała jednak, że mężczyzna mógł paść ofiarą wykorzystania jego danych osobowych i przejęcia dostępu do poczty elektronicznej. Wcześniej funkcjonariusze interweniowali także przy posesji Jarosława Kaczyńskiego w Warszawie. Zgłoszenie dotyczyło rzekomego podłożenia ładunków wybuchowych na terenie nieruchomości prezesa PiS.

referendum kraków kiedy

KO dostała łupnia w Krakowie. Prezydent odwołany, radni mogą się pakować

dziura w budżecie nfz

Od 1 sierpnia zmiany dla wszystkich. Donald Tusk ogłosił ważną decyzję