Jeszcze kilka godzin wcześniej pojawiały się komentarze o rozczarowującym debiucie i słabych liczbach. Teraz twórca nowej stacji telewizyjnej pokazuje dane, które mają całkowicie zmienić narrację wokół projektu. Krzysztof Stanowski przekonuje, że pierwsze oceny były przedwczesne, a Kanał Zero TV już po kilku dniach zaczął walczyć z największymi graczami na rynku.
Stanowski odpowiada krytykom. Pokazał nowe wyniki Kanału Zero TV
Kanał Zero TV rozpoczął nadawanie w środę 20 maja. Nowa stacja pojawiła się między innymi w ofertach Polsat Box, Orange oraz Netii. Już kilka godzin po starcie w sieci zaczęły krążyć pierwsze dane dotyczące oglądalności.
Branżowe media szybko zaczęły analizować wyniki debiutu projektu Krzysztofa Stanowskiego. Pojawiły się sugestie, że wejście Kanału Zero do telewizji nie spełniło oczekiwań. Dyskusję dodatkowo napędziły publikacje dotyczące udziałów stacji w rynku.
Do tych komentarzy odniósł się sam twórca Kanału Zero. Stanowski przekonywał, że prezentowane wyniki są niepełne i nie uwzględniają wszystkich elementów dystrybucji. Według niego ocenianie projektu po pierwszych godzinach emisji prowadzi do błędnych wniosków.
W kolejnych dniach twórca kanału zaczął publikować własne dane i zestawienia. Miały one pokazać, że sytuacja wygląda inaczej niż przedstawiano to w pierwszych komentarzach. Szczególnie mocno zaakcentował wyniki osiągane w młodszych grupach widzów.
Stanowski pokazał dane i porównał stację z TVP1
W poniedziałek wieczorem Krzysztof Stanowski opublikował wpis odnoszący się do najnowszych wyników Kanału Zero TV. Podkreślił, że stacja osiągnęła lepszy rezultat od TVP1 w grupie wiekowej 16-34. Według przedstawionych danych Kanał Zero TV miał znaleźć się na dziewiątym miejscu w Polsce, podczas gdy TVP1 zajęła miejsce jedenaste.
Stanowski zwrócił uwagę także na czas oglądania. Jak podkreślał, widzowie mieli spędzać przy jego stacji trzy razy więcej czasu niż przy TVP1 w tej samej grupie odbiorców. Całość opatrzył komentarzem, że kanał istnieje dopiero od pięciu dni.
Twórca Kanału Zero zaznaczył również, że projekt nadal rozwija zasięg dystrybucji. Poinformował, że około 200 sieci kablowych czeka jeszcze na podpisanie umów. Dodał także, że kanał oczekuje na wejście do oferty Canal+.
Publikacja nowych danych wywołała kolejną falę komentarzy w mediach społecznościowych. Zwolennicy projektu uznali wyniki za dowód udanego startu. Krytycy zwracali jednak uwagę, że pełna ocena stacji będzie możliwa dopiero po dłuższym czasie obecności na rynku.
Tak wyglądały pierwsze oficjalne wyniki oglądalności
Portal Press.pl podał, że w pierwszym dniu emisji Kanał Zero TV osiągnął średnio 1,4 tysiąca widzów w grupie ogólnej 4+. W grupie komercyjnej 16-59 średnia wyniosła 964 widzów. Udziały stacji oszacowano odpowiednio na 0,03 proc. oraz 0,05 proc.
Po uwzględnieniu odroczonej oglądalności VOSDAL wyniki wzrosły. W grupie 4+ średnia miała wynosić 3,5 tysiąca widzów i 0,08 proc. udziału. Z kolei w grupie 16-59 było to 3,1 tysiąca widzów oraz 0,15 proc. udziału.
Dane pochodziły z badania Nielsen Media i obejmowały okres od godziny 2:00 do 2:00 następnego dnia. Nie uwzględniały jednak oglądalności poza domem. Press.pl zaznaczył także, że podobne wyniki osiągał wcześniej muzyczny kanał Mixtape.
W publikacji pojawiło się również porównanie do TVN24. Według przytoczonych danych stacja informacyjna osiągała w tym samym czasie 5,52 proc. udziału w grupie 4+ oraz 3,59 proc. w grupie komercyjnej. To właśnie te liczby stały się punktem odniesienia dla dalszej dyskusji o starcie Kanału Zero TV.
Spór o metodologię i brakujące dane
Krzysztof Stanowski nie zgodził się z interpretacją przedstawionych wyników. W mediach społecznościowych stwierdził, że publikowanie danych bez uwzględnienia Cyfrowego Polsatu daje niepełny obraz sytuacji. Porównał to do liczenia mieszkańców Warszawy bez kilku dużych dzielnic.
Twórca Kanału Zero przekonywał, że rzeczywista oglądalność może być wyższa niż prezentowana w pierwszych raportach. Według niego szczególne znaczenie ma rozwijająca się dystrybucja stacji. Zwracał uwagę, że kanał nadal nie jest dostępny wszędzie tam, gdzie docelowo ma się pojawić.
Stanowski opublikował także dane dotyczące wieczornego pasma. Według przekazanych przez niego informacji o godzinie 20:05, podczas startu programu „Mazurek & Stanowski Live”, udział Kanału Zero TV miał wynosić 1,21 proc. Taki wynik miał dawać stacji 15. miejsce w Polsce.
Debata wokół Kanału Zero TV trwa od pierwszego dnia emisji. Jedni widzą w projekcie ambitną próbę wejścia do telewizji z silną marką internetową, inni zwracają uwagę na skalę konkurencji i wymagania rynku. Na razie obie strony opierają się na pierwszych, bardzo wczesnych danych oglądalności.


