in ,

Tusk przekazał pilne wieści. Zatrzymano kolejną osobę w głośnej sprawie

Śledczy ujawniają nowe informacje po zatrzymaniach w sprawie fałszywych alarmów bombowych. Jeden z podejrzanych był już wcześniej znany ABW i usłyszał 12 zarzutów.

fałszywe alarmy zatrzymani
© Fot. Burbonik.pl

Przez wiele miesięcy fałszywe alarmy wywoływały napięcie wśród polityków, dziennikarzy i funkcjonariuszy służb. Każde kolejne zgłoszenie uruchamiało procedury bezpieczeństwa i angażowało państwowe instytucje. Teraz śledczy odsłaniają kolejne elementy sprawy, a wokół jednego z zatrzymanych pojawiają się szczegóły, które mogą zaskakiwać.

Zatrzymania po serii alarmów. Nowe ustalenia prowadzą do człowieka znanego służbom

Seria fałszywych zgłoszeń przez długi czas pozostawała jedną z najbardziej niepokojących spraw ostatnich miesięcy. Informacje o rzekomych zagrożeniach trafiały do mediów, polityków i służb państwowych. Każde takie zawiadomienie wymuszało natychmiastową reakcję i uruchomienie procedur bezpieczeństwa.

W środę minister Marcin Kierwiński poinformował o pierwszych zatrzymaniach związanych z tą sprawą. Jak przekazał, działania służb objęły osoby podejrzewane o udział w rozsyłaniu fałszywych alarmów. Wśród adresatów gróźb miał znajdować się także prezydent Karol Nawrocki.

Szczegóły działań śledczych przedstawiła również prokurator Karolina Saros. Początkowo opinia publiczna usłyszała jedynie o dwóch zatrzymanych mężczyznach. Szybko jednak pojawiły się informacje, że służby zatrzymały także trzecią osobę.

To właśnie wokół tego zatrzymanego zaczęły pojawiać się najbardziej intrygujące ustalenia. Według informacji Onetu mężczyzna był już wcześniej znany Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Śledczy mieli zajmować się nim jeszcze przed obecną sprawą.

Śledztwo prowadzi do wcześniejszych zgłoszeń

Jak ustalił portal, chodzi o Wiktora P. Mężczyzna miał już wcześniej wysyłać alarmujące informacje dotyczące rzekomego zagrożenia bombowego. Sprawa sięga 2025 roku i była przedmiotem osobnego postępowania.

Prokuratura Krajowa przekazała, że Wiktor P. został zatrzymany 21 października 2025 roku. Decyzją Sądu Rejonowego w Siemianowicach Śląskich trafił do tymczasowego aresztu. Środek zapobiegawczy później przedłużono do 19 kwietnia 2026 roku.

Według prok. Katarzyny Calów-Jaszewskiej podejrzany usłyszał łącznie 12 zarzutów. Jeden z nich dotyczy sytuacji z 3 lutego 2025 roku. Śledczy twierdzą, że miał działać wspólnie z innymi osobami.

Z ustaleń prokuratury wynika, że do przesyłania zgłoszeń wykorzystywano sieć TOR. Fałszywa informacja miała dotyczyć planowanego zamachu, zakupu broni i materiałów wybuchowych oraz podłożenia ładunków w budynku mieszkalnym. Zawiadomienie wywołało reakcję służb i realne obawy dotyczące bezpieczeństwa.

Sąd zmienił decyzję po pół roku

Sprawa nabrała dodatkowego wymiaru po decyzji sądu dotyczącej dalszego aresztu podejrzanego. Po sześciu miesiącach izolacji sąd ocenił charakter kierowanych gróźb. W efekcie zapadła decyzja o zwolnieniu mężczyzny z aresztu.

Według ustaleń przywoływanych przez Onet sąd uznał, że groźby miały „charakter fantazyjny”. Taka ocena wpłynęła na zmianę środka zapobiegawczego wobec Wiktora P. Nie oznacza to jednak zakończenia postępowania.

Śledczy nadal analizują powiązania między wcześniejszymi zgłoszeniami a obecną serią alarmów. Sprawa pozostaje rozwojowa, a służby sprawdzają rolę poszczególnych zatrzymanych. Prokuratura nie ujawniła jeszcze wszystkich szczegółów dotyczących śledztwa.

Fałszywe alarmy od miesięcy angażowały ogromne siły i środki państwowych instytucji. Każde zgłoszenie wymagało weryfikacji i mobilizacji funkcjonariuszy. Teraz śledczy próbują ustalić pełną skalę działań osób odpowiedzialnych za wywoływanie zagrożenia.

Donald Trump poglądy

Trump gotowy do uderzenia? Trwa ogromna mobilizacja amerykańskich sił

dzień zwycięstwa rosja

Sytuacja wymyka się spod kontroli. Przebierańcy zaczynają opanowywać kraj