Wystarczy chwila, by zwykły dzień zamienił się w akcję służb i poważne utrudnienia dla setek podróżnych. Niedzielny poranek na jednej z linii kolejowych w Trójmieście przyniósł wydarzenia, które zakończyły się tragedią i na kilka godzin sparaliżowały ruch pociągów.
Spokojny poranek przerwał alarm służb
Niedziela rozpoczęła się spokojnie, jednak około godziny 10.35 na odcinku kolejowym między Gdynią Orłowem a Gdynią Redłowem doszło do zdarzenia, które natychmiast postawiło w gotowości służby ratunkowe i funkcjonariuszy policji. Na miejsce skierowano także przedstawicieli kolei.
Z uwagi na konieczność przeprowadzenia czynności procesowych oraz zabezpieczenia miejsca zdarzenia wstrzymano ruch pociągów dalekobieżnych. Decyzja była konieczna, aby umożliwić służbom dokładne ustalenie przebiegu wydarzeń.
Przez kilka godzin pasażerowie musieli liczyć się z poważnymi utrudnieniami. Informacje o zmianach w kursowaniu składów były na bieżąco przekazywane przez przewoźników. Sytuacja szybko odbiła się na funkcjonowaniu połączeń kolejowych na Pomorzu. Wiele osób podróżujących przez Trójmiasto musiało zmienić swoje plany.
Tragiczny finał na szlaku kolejowym
Dopiero po czasie ujawniono szczegóły zdarzenia. Jak wynika z ustaleń służb, kobieta znalazła się na torach w miejscu, które nie było przeznaczone do przekraczania linii kolejowej. Nie był to przejazd kolejowo-drogowy ani wyznaczone przejście dla pieszych. W takich okolicznościach obowiązujące procedury wymagają szczegółowego zbadania wszystkich okoliczności.
Kobieta znalazła się na torze przed nadjeżdżającym pociągiem służbowym PKP Intercity jadącym w kierunku stacji Gdynia Główna. Skład nie przewoził pasażerów. Pociąg techniczny składał się z dwóch lokomotyw – spalinowej i elektrycznej. Mimo podjętych działań nie udało się uniknąć tragedii.
Policja potwierdziła najgorsze informacje
Finał zdarzenia okazał się tragiczny. Oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdyni, asp. Marek Kobiałko, potwierdził, że kobieta zginęła na miejscu. Przedstawiciel policji przekazał również informacje dotyczące obsługi pociągu. Funkcjonariusze sprawdzili stan maszynistów zgodnie z procedurami obowiązującymi po tego typu wypadkach.
Badania wykazały, że osoby prowadzące skład były trzeźwe. To standardowy element postępowania prowadzonego po zdarzeniach kolejowych. Służby zabezpieczyły także materiał dowodowy, który ma pomóc w dokładnym odtworzeniu przebiegu wypadku. Czynności trwały przez kilka godzin.
Utrudnienia dla pasażerów
Konsekwencje zdarzenia odczuli podróżni korzystający z połączeń kolejowych w regionie. Aby ograniczyć skutki wstrzymania ruchu, część pociągów skierowano na równoległą linię kolejową nr 250 zarządzaną przez PKP SKM w Trójmieście. W przypadku pozostałych połączeń uruchomiono zastępczą komunikację autobusową. Takie rozwiązanie pozwoliło utrzymać ciągłość przewozów mimo zamknięcia odcinka torów.
Jak poinformował Rafał Wilgusiak z zespołu prasowego Polskich Linii Kolejowych SA, działania służb zakończyły się o godzinie 13.09. Dopiero wtedy możliwe było przywrócenie ruchu kolejowego na trasie. Po wznowieniu kursowania przewoźnicy rozpoczęli stopniowy powrót do regularnego rozkładu jazdy. Aktualne informacje o sytuacji publikowano między innymi za pośrednictwem Portalu Pasażera oraz komunikatów przewoźników.


