Spór o zamówione w czasie pandemii preparaty przeciw COVID-19 nabiera nowego wymiaru. Po decyzji sądu i działaniach komornika sprawa wywołuje coraz większe emocje, a niemiecki dziennik ocenia, że przed polskim rządem stoi wyjątkowo trudne wyzwanie.
Donald Tusk ma problem. Niemiecka gazeta o sporze wartym miliardy
Spór między Polską a amerykańskim koncernem Pfizer ponownie znalazł się w centrum uwagi po decyzjach podjętych w Brukseli. Niemiecki dziennik „Berliner Zeitung” ocenił, że rozwój wydarzeń trudno uznać za typowy przebieg wieloletniego postępowania sądowego. Autorzy publikacji zwracają uwagę na konsekwencje, jakie mogą wynikać z ostatnich decyzji. Według gazety cała sprawa stawia polskie władze w bardzo wymagającym położeniu.
Przedmiotem sporu pozostaje 60 milionów preparatów przeciw COVID-19, które miały trafić do Polski. Ostatecznie rząd Mateusza Morawieckiego nie odebrał zamówionej partii i nie uregulował należności wynikających z umowy zawartej przez Komisję Europejską w imieniu państw członkowsych. Pfizer domaga się obecnie zapłaty około 5,6 mld zł. To właśnie ta kwota pozostaje osią całego postępowania.
Wyrok i działania komornika
1 kwietnia sąd pierwszej instancji w Brukseli orzekł, że Polska powinna zapłacić żądaną kwotę. Zanim Warszawa złożyła apelację, doszło do zabezpieczenia roszczeń. Komornik zajął konto Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, choć instytucja ta nie jest stroną sporu. Jednocześnie odpowiada ona za bezpieczeństwo ruchu lotniczego nad Polską.
„Berliner Zeitung” podkreśla, że właśnie ten element szczególnie pokazuje nietypowy charakter całej sytuacji. Gazeta zwraca uwagę, że na pierwszy rzut oka wydarzenia mogłyby wyglądać jak nieprawdopodobna historia, jednak są efektem rzeczywistego postępowania prawnego. Według komentatorów rozwój sprawy wywołuje liczne pytania dotyczące skutków zawartych wcześniej porozumień.
Tusk w trudnym położeniu
Zdaniem niemieckiego dziennika premier Donald Tusk reaguje na sprawę z dużą ostrożnością i wskazuje odpowiedzialność poprzedniego rządu. Autor komentarza Jan Opielka uważa jednak, że powodów takiej postawy jest więcej. Przypomina, że w pierwszych latach pandemii Tusk jako lider opozycji opowiadał się za inwestowaniem w szczepionki oraz popierał działania zgodne z polityką Unii Europejskiej.
Gazeta ocenia również, że szanse na zmianę niekorzystnego wyroku są bardzo niewielkie. Według publikacji treść umowy zawartej z Pfizerem miała zapewnić koncernowi szerokie możliwości dochodzenia swoich roszczeń. Dziennik wskazuje także na paradoks całej sprawy, podkreślając, że firma domaga się zapłaty za preparaty, których nie zdążyła wyprodukować. W ocenie „Berliner Zeitung” konsekwencje tego sporu mogą przełożyć się także na wzrost poparcia w Polsce dla ugrupowań krytycznych wobec Unii Europejskiej.

