in

Fable 5 vs Opus 4.8 vs GPT 5.5 – który model sprawdzi się najlepiej i do jakich zadań?

Trzy najmocniejsze modele sztucznej inteligencji trafiły na rynek w ciągu kilku tygodni. Ich ceny różnią się nawet sześciokrotnie, a jeden z nich przez kilka dni nie kosztuje nic.

fable 5 vs opus 4.8 vs gpt 5.5
© Fot. Burbonik.pl

Coś takiego nie zdarzyło się jeszcze nigdy. W ciągu kilku tygodni branża sztucznej inteligencji dostała trzy premiery, które wywróciły dotychczasowy porządek. Użytkownicy, którzy do niedawna nie mieli żadnych dylematów, dziś stoją przed naprawdę trudnym wyborem. Stawką są nie tylko możliwości, ale też pieniądze, bo różnice w cennikach potrafią zwalić z nóg.

Wojna gigantów AI wchodzi w decydującą fazę. Najdroższy model można teraz testować bez płacenia ani grosza

Jeszcze na początku wiosny sytuacja wyglądała stabilnie i przewidywalnie. Każdy, kto pracował ze sztuczną inteligencją, wiedział, czego się spodziewać i za co płaci. Ten spokój okazał się jednak kruchy. Kolejne tygodnie zmusiły miliony użytkowników do ponownego przemyślenia swoich wyborów.

Najpierw ruch wykonało OpenAI, a odpowiedź konkurencji nadeszła błyskawicznie. Anthropic w krótkim odstępie pokazał aż dwa potężne modele, w tym jeden zupełnie nowej klasy. Takie tempo zaskoczyło nawet osoby na co dzień śledzące branżę. Nikt nie zakładał, że trzy konstrukcje z absolutnej czołówki staną do rywalizacji naraz.

Co ciekawe, możliwości tych modeli rok temu brzmiałyby jak scenariusz filmu science fiction. Mowa o systemach, które pracują nad zadaniami przez wiele dni i same kontrolują własne wyniki. Do tego dochodzą gigantyczne okna kontekstu, mieszczące setki stron dokumentów. Pytanie tylko, kto powinien za to płacić i ile.

I tu zaczyna się najciekawsza część tej historii. Kwiecień przyniósł debiut GPT-5.5 od OpenAI, którego API udostępniono 24 kwietnia. Pod koniec maja, dokładnie 28 dnia tego miesiąca, Anthropic wypuścił Opusa 4.8. A 9 czerwca na rynek trafił Claude Fable 5, czyli model, o którym mówi się dziś najgłośniej.

Fable 5, czyli klasa Mythos trafia pod strzechy

Anthropic miesiącami rozwijał klasę modeli Mythos, dostępną tylko w kosztownym programie testowym dla wybranych. Premiera Fable 5 oznacza, że ta technologia po raz pierwszy wyszła poza zamknięty krąg. Decyzja zaskakuje tym bardziej, że zapadła ledwie kilka dni po głośnym ostrzeżeniu samej firmy o tempie rozwoju AI. Trudno o lepszy dowód na to, jak szybko zmienia się ta branża i jak silna jest presja konkurencji.

Najważniejszą cechą nowego modelu są wielodniowe sesje agentowe. Fable 5 w środowiskach takich jak Claude Code czy Managed Agents planuje etapy pracy, deleguje zadania do subagentów i sam weryfikuje rezultaty. Działa raczej jak pracownik realizujący cały projekt niż jak chatbot odpowiadający na pojedyncze pytania. Milion tokenów kontekstu i 128 tysięcy wyjścia sprawia, że model widzi naraz całe repozytorium kodu, książkę albo komplet umów.

Nowością są też bezpieczniki z mechanizmem awaryjnym, których nie znajdzie się u konkurencji. Zapytania z obszarów podwyższonego ryzyka, takich jak cyberbezpieczeństwo, biologia, chemia czy destylacja modeli, system automatycznie kieruje do Opusa 4.8 i informuje o tym użytkownika. Z danych Anthropic wynika, że ponad 95 procent sesji przebiega w całości na Fable. Reszta trafia do starszego, ale wciąż potężnego modelu.

Cennik potrafi ostudzić entuzjazm, bo 10 dolarów za milion tokenów wejściowych i 50 dolarów za wyjściowe czyni Fable 5 najdroższym z głównych modeli, dwa razy droższym od Opusa 4.8. Ratunkiem jest 90-procentowa zniżka na zapamiętane prompty, choć przy długich sesjach agentowych rachunki i tak rosną. Jest jednak haczyk, który zmienia wszystko: do 22 czerwca Fable 5 wchodzi w skład planów Pro, Max, Team i Enterprise bez dopłat. Od 23 czerwca wypadnie z abonamentów i zacznie wymagać kredytów, więc przez najbliższe dni najdroższy model na rynku paradoksalnie nie kosztuje nic.

Opus 4.8 liczy lepiej niż olimpijczycy

Gdyby nie czerwcowa premiera, to Opus 4.8 byłby dziś głównym bohaterem wszystkich analiz. Model osiągnął 96,7 procent na amerykańskiej olimpiadzie matematycznej USAMO 2026, podczas gdy jego poprzednik, Opus 4.7, notował tam 69,3 procent. Skok o 27 punktów procentowych dokonał się w ciągu jednego, zaledwie 41-dniowego cyklu wydawniczego. Na jednym z najtrudniejszych testów matematycznych, jakie istnieją, to wynik bez precedensu.

Na tym lista rekordów się nie kończy. Opus 4.8 jako jedyny w całości zaliczył benchmark Super-Agent w trybie end-to-end, wyprzedzając GPT-5.5 przy identycznym koszcie. W teście agentów przeglądarkowych Online-Mind2Web uzyskał 84 procent, co czyni go najlepszym wyborem do automatycznego klikania po stronach internetowych. Ustanowił też rekord w Legal Agent Benchmark, co docenią wszyscy pracujący z umowami.

W codziennej pracy najwięcej zmieniają dwie funkcje. Pierwsza to kontrola wysiłku z czterema poziomami: low, domyślnym high, extra oraz max, działająca jak suwak między szybkim a głębokim myśleniem. Na poziomie low użytkownik dostaje szybkie odpowiedzi za grosze, a na max model spala więcej tokenów, ale dowozi jakość, która niedawno wymagała osobnego narzędzia. Druga to tryb Fast, czyli wersja 2,5 razy szybsza za 10 i 50 dolarów za milion tokenów, trzykrotnie tańsza niż analogiczny tryb w Opusie 4.7.

Bazowa cena robi wrażenie na tle rywali. Wejście kosztuje 5 dolarów, a wyjście 25 dolarów za milion tokenów, czyli połowę stawki Fable 5. Wyjście wypada przy tym taniej niż w GPT-5.5. To czyni Opusa 4.8 naturalnym kandydatem na domyślne narzędzie do poważnej pracy, bo zdaniem autora analizy 9 na 10 zadań premium wcale nie potrzebuje droższego brata.

GPT-5.5 stawia na wygodę i ekosystem

OpenAI zaprezentowało GPT-5.5 jako odpowiedź na frustrację, o której mało kto mówił głośno: rozmowa z AI wciąż wymagała wysiłku. Producent przekonuje, że nowy model szybciej rozumie intencje użytkownika i bierze na siebie więcej pracy. Autor porównania przyznaje, że w codziennym użytkowaniu rzeczywiście to widać. Mniej promptowania i więcej wyniku to filozofia, która trafia do szerokiego grona odbiorców.

Cennik wygląda atrakcyjnie: 5 dolarów za wejście i 30 dolarów za wyjście. Kryje się w nim jednak pułapka, bo przy promptach przekraczających 272 tysiące tokenów wejścia stawka rośnie dwukrotnie za wejście i półtorakrotnie za wyjście, i to dla całej sesji. Milion tokenów kontekstu brzmi imponująco do momentu otrzymania rachunku za jego regularne używanie. Jest jeszcze wariant GPT-5.5 Pro za 30 i 180 dolarów, sześciokrotnie droższy, który zdaniem autora zestawienia dla 95 procent użytkowników nie ma uzasadnienia, skoro ułamek tej kwoty wystarcza na Opusa 4.8 na poziomie max.

Realnym atutem jest za to efektywność tokenowa. GPT-5.5 zużywa wyraźnie mniej tokenów na te same zadania niż poprzednie wersje, zachowując latencję znaną z GPT-5.4. W praktyce rachunki bywają więc niższe, niż sugerowałby sam cennik. Dla wielu firm to argument ważniejszy niż jakiekolwiek tabele z benchmarkami.

Drugim filarem jest ekosystem, którego rywale mogą pozazdrościć. Codex z biznesowymi pluginami, funkcja Sites zamieniająca plan w interaktywną stronę oraz pełna integracja z ChatGPT tworzą spójną całość. Osoby z subskrypcją ChatGPT Plus lub Pro dostają bardzo dobry model do wszystkiego bez drugiego abonamentu. Słabiej wypadają za to najtrudniejsze zadania agentowe, gdzie benchmarki Super-Agent wskazują na przewagę Anthropic.

Jaki jest zatem ostateczny werdykt?

Realne pieniądze pokazuje przykład jednoosobowej firmy, w której AI codziennie pisze 10 maili, dwa dłuższe teksty i analizuje jedną umowę. Taki profil to około 50 tysięcy tokenów wejścia i 30 tysięcy wyjścia dziennie. Opus 4.8 kosztuje wtedy około dolara dziennie, czyli mniej więcej 80 złotych miesięcznie, GPT-5.5 około 1,15 dolara i 92 złote, a Fable 5 około 2 dolarów i 160 złotych. Przy takim profilu użycia różnice okazują się kosmetyczne, więc bardziej opłaca się wybrać model lepszy niż oszczędzać kilka złotych.

Sytuacja odwraca się przy agentach, bo wielodniowa sesja Fable 5 potrafi przemielić dziesiątki milionów tokenów. Wtedy cennik nabiera znaczenia, a zniżka za caching staje się pozycją w budżecie. Do codziennych tekstów, maili czy ofert żaden z trzech gigantów nie jest zresztą konieczny, bo spokojnie wystarczy Sonnet 4.6 albo zwykły GPT-5.5 w ChatGPT. Topowe modele opłacają się tam, gdzie stawka jest wysoka, na przykład przy ofercie dla dużego klienta albo rozdziale książki.

Podział ról rysuje się wyraźnie. Codzienny kod to domena Opusa 4.8, ewentualnie w trybie Fast, a duże migracje, refaktoryzacje całych projektów i wielodniowe sesje w Claude Code należą do Fable 5, dostępnego już także w GitHub Copilot. Klikanie po stronach najlepiej wychodzi Opusowi, autonomiczne misje z subagentami to Fable, a automatyzacje wewnątrz ChatGPT i Codeksa naturalnie przypadają GPT-5.5. Przy umowach punktem wyjścia jest Opus, ale setki stron dokumentów naraz lepiej ogarnia Fable, natomiast do masowych prostych zadań wystarczą Opus na poziomie low, Sonnet 4.6 lub Haiku 4.5.

W ostatecznym rozrachunku każdy z trzech modeli wygrywa w innej kategorii. Najlepszy stosunek możliwości do ceny oferuje Opus 4.8, najmocniejszym narzędziem bez żadnych gwiazdek pozostaje Fable 5, a najwygodniejszym kombajnem jest GPT-5.5. Pytanie o najlepszy model w ogóle straciło sens, bo liczy się dopasowanie narzędzia do konkretnego zadania. Na nie każdy musi odpowiedzieć sobie sam, najlepiej z kalkulatorem w ręku i listą własnych zadań przed oczami.

policja z ostatniej chwili

Makabra! Szczątki 30 płodów pod Rzeszowem. Policja zabezpiecza teren

przelot f35 nad polską trasa

Polska wkracza w nową erę. Nawrocki przypomniał, co Kosiniak mówił o F-35