in

Nie żyje 38-letnia mistrzyni Polski. „Serce zatrzymało się o 7:57”

Nie żyje Beata Andrejczuk-Dudzińska. Była mistrzyni Polski w szachach błyskawicznych zmarła nagle trzy dni po 38. urodzinach. Informację przekazał jej mąż.

Fot. Depositphotos

Ta wiadomość poruszyła środowisko szachowe i osoby, które znały ją nie tylko z sukcesów przy szachownicy. Odeszła nagle, pozostawiając po sobie imponujący dorobek oraz wiele niezrealizowanych planów.

Nagła śmierć byłej mistrzyni Polski. Miała zaledwie 38 lat

Środowisko szachowe pogrążyło się w żałobie po informacji o śmierci Beaty Andrejczuk-Dudzińskiej. Była mistrzynią FIDE, międzynarodową sędzią oraz trenerką, a przez lata angażowała się w rozwój tej dyscypliny. Największy sukces sportowy odniosła w 2005 roku, zdobywając jako 17-latka złoty medal mistrzostw Polski w szachach błyskawicznych. Później skoncentrowała się na działalności naukowej i biznesowej, nie rezygnując z aktywności w szachach.

O śmierci zawodniczki poinformował w mediach społecznościowych jej mąż, szachista Paweł Dudziński. W emocjonalnym wpisie podkreślił, że była osobą pełną empatii, pogody ducha i odwagi w realizowaniu swoich planów. Przypomniał również o jej wielkiej pasji do podróżowania. Jak przekazał, lekarze podejrzewają rozwarstwienie aorty jako możliwą przyczynę zgonu, jednak ostateczną odpowiedź ma przynieść sekcja zwłok. Beata Andrejczuk-Dudzińska zmarła nagle trzy dni po swoich 38. urodzinach.

Polski Związek Szachowy także pożegnał zmarłą, publikując komunikat z wyrazami współczucia dla Pawła Dudzińskiego i całej rodziny. Organizacja przypomniała jej działalność jako zawodniczki, sędzi i trenerki. Mąż wspomniał również, że podróże były jedną z największych pasji jego żony. Odwiedziła około 150 państw, a tylko w 2024 roku małżeństwo dotarło na wszystkie kontynenty i zwiedziło około 30 krajów.

szpital św rodziny warszawa poród

Szok na warszawskiej porodówce. Lekarze wyciągnęli z brzucha potwora. „Jak bliźniaki…”

z ostatniej chwili

PILNE. Zderzenie pociągów w Wielkopolsce. Trwa akcja ratunkowa, są poszkodowani