in

Nadciąga supertajfun. Ogłoszono stan wyjątkowy. Wiatr przekroczy 260 km/h

Supertajfun Bavi zbliża się do Guamu i Marianów Północnych. Władze ogłosiły stan wyjątkowy, a mieszkańcy zabezpieczają domy i robią zapasy przed nadejściem żywiołu.

huragan kirk w polsce
Fot. IMGW; Depositphotos

Nad rozległym obszarem Pacyfiku rozwija się groźny żywioł, który zmusił tysiące ludzi do natychmiastowych przygotowań. Mieszkańcy gromadzą zapasy, zabezpieczają budynki i z niepokojem śledzą kolejne prognozy, bo sytuacja może w najbliższych godzinach stać się bardzo trudna.

  • Supertajfun Bavi kieruje się w stronę Guamu i Marianów Północnych, niosąc wiatr przekraczający 260 km/h.
  • Władze obu terytoriów zależnych USA ogłosiły stan wyjątkowy, a mieszkańcy przygotowują się na uderzenie żywiołu.
  • Region nadal odczuwa skutki kwietniowego supertajfunu Sinlaku, dlatego do akcji wkroczył także Amerykański Czerwony Krzyż.

Nadciąga potężny żywioł. Mieszkańcy gorączkowo zabezpieczają domy

Nad Pacyfikiem przemieszcza się supertajfun Bavi, który zbliża się do Guamu i Marianów Północnych. Oba terytoria zależne Stanów Zjednoczonych znalazły się na trasie niebezpiecznego zjawiska. Prognozy skłoniły lokalne władze do ogłoszenia stanu wyjątkowego. Służby od kilku dni przygotowują się na nadejście żywiołu.

Mieszkańcy rozpoczęli intensywne przygotowania jeszcze przed spodziewanym uderzeniem tajfunu. Na stacjach paliw ustawiały się długie kolejki, ponieważ wiele osób chciało zatankować samochody i przygotować się na możliwe utrudnienia. W sklepach szybko znikały zapasy wody i innych podstawowych produktów. Dużym zainteresowaniem cieszyły się także materiały potrzebne do zabezpieczania domów.

Skutki przygotowań były widoczne również w codziennym funkcjonowaniu wysp. Zaplanowane na sobotę obchody 250. rocznicy powstania Stanów Zjednoczonych zeszły na dalszy plan. Organizatorzy skupili się przede wszystkim na działaniach związanych z bezpieczeństwem mieszkańców. Priorytetem stało się ograniczenie potencjalnych strat.

Bavi znajduje się jeszcze kilkaset kilometrów od archipelagu Marianów, jednak specjaliści uważnie śledzą jego rozwój. Amerykańska Narodowa Służba Pogodowa oceniła, że aktualne prognozy dla regionu są bardzo niekorzystne. To dodatkowo zwiększyło mobilizację służb i mieszkańców.

Wiatr przekracza 260 km/h. Region pamięta poprzedni kataklizm

Supertajfunowi towarzyszy wiatr przekraczający 260 kilometrów na godzinę, a jego porywy dochodzą nawet do 310 km/h. Takie parametry oznaczają bardzo wysokie zagrożenie dla budynków i infrastruktury. Na wyspach rozpoczęto zabezpieczanie obiektów jeszcze przed nadejściem żywiołu. Pracownicy jednego z hoteli zabijali okna deskami, chowali wyposażenie z zewnątrz oraz sprawdzali systemy alarmowe i zapasy apteczek.

Jak relacjonował pracownik hotelu Reymark Castro, wszystkie osoby zaangażowane w przygotowania realizują swoje zadania, aby ograniczyć szkody i jak najszybciej wznowić działalność po przejściu burzy. Podkreślił, że działania prowadzone są wspólnie i z myślą o bezpieczeństwie. Taka organizacja ma pomóc w sprawnym reagowaniu po ustaniu zagrożenia. Każdy element przygotowań ma znaczenie.

Obawy mieszkańców wynikają także z niedawnych doświadczeń. W połowie kwietnia region nawiedził supertajfun Sinlaku, który pozbawił prądu tysiące osób. Silny wiatr wyrywał drzewa z korzeniami i uszkadzał dachy wielu budynków. Skutki tamtego żywiołu nadal są odczuwalne.

Amerykański Czerwony Krzyż poinformował, że część mieszkańców wciąż przebywa w tymczasowych schroniskach lub pod prowizorycznymi zadaszeniami, a uszkodzone wały przeciwpowodziowe zwiększają obawy przed falą sztormową. Organizacja skierowała do regionu zespoły ratownicze i pomoc humanitarną jeszcze przed nadejściem Bavi. Reymark Castro zwrócił uwagę, że dwa supertajfuny w ciągu kilku miesięcy to wydarzenie bez precedensu dla Marianów.

Nie żyje znany polski muzyk. Tragiczny finał wypoczynku nad jeziorem

trzaskowski rezygnacja

Lecą głowy po aferze w Szpitalu Południowym. „Dla cwaniaków zero tolerancji”