in

Miliony Polaków robią to codziennie. Błyskawicznie niszczy baterię w telefonie

Sięganie po smartfona podpiętego do gniazdka to codzienność milionów osób. Specjaliści tłumaczą, kiedy taki zwyczaj jest bezpieczny, a kiedy realnie skraca życie baterii.

czemu telefon szybko się rozładowuje android
Fot. Depositphotos

Telefon leży podpięty do gniazdka, a ręka sama po niego sięga. Ktoś odpisuje na wiadomość, ktoś inny scrolluje media społecznościowe albo włącza serial. Trudno o powszechniejszy obrazek, a mimo to od lat budzi on spory. Jedni uważają go za całkowicie niegroźny, inni wieszczą urządzeniu szybki koniec i straszą kosztowną awarią.

Czy można używać telefonu podczas ładowania?

Wokół smartfonów narosło mnóstwo mitów, a te o ładowaniu powtarzane są najczęściej. Producenci montują dziś w telefonach rozbudowane zabezpieczenia czuwające nad przebiegiem ładowania. To jednak nie zamyka tematu. Sposób, w jaki właściciel traktuje sprzęt w tym czasie, wcale nie pozostaje bez znaczenia.

Zdaniem ekspertów sprawny telefon można spokojnie obsługiwać podczas ładowania, jeśli spełnione są pewne warunki. Kluczowa okazuje się dobra ładowarka i porządny przewód, a samo urządzenie nie może się przy tym mocno nagrzewać. Elektronika sama pilnuje bezpieczeństwa i pozwala równocześnie uzupełniać energię oraz działać. Sęk w tym, że „można” nie zawsze oznacza „warto”.

Przeglądanie stron czy pisanie wiadomości nie powinno niczym grozić. Zupełnie inaczej wygląda to przy zadaniach, które mocno angażują podzespoły. Chodzi przede wszystkim o oglądanie filmów w wysokiej rozdzielczości oraz o granie w gry. Wtedy zaczynają się prawdziwe kłopoty.

Ciepło, czyli cichy zabójca akumulatora

Przy dużym obciążeniu telefon pobiera prąd do pracy i równocześnie napełnia akumulator. Efekt to więcej wydzielanego ciepła i często wolniejsze ładowanie. Procesor i ekran pracują wtedy na wysokich obrotach. Regularne narażanie sprzętu na wysoką temperaturę stopniowo niszczy ogniwo, a bateria coraz szybciej się rozładowuje.

Winne nie jest więc samo korzystanie, lecz przede wszystkim przegrzewanie. To właśnie rosnąca temperatura stanowi największe zagrożenie. Okazjonalne zerkanie na ekran przy ładowaniu niczego nie zepsuje. Problem zaczyna się, gdy nawyk wchodzi w krew, bo zużycie postępuje wtedy znacznie szybciej.

Skutki takiego traktowania sprzętu prędzej czy później odczuje każdy właściciel. Telefon krócej wytrzymuje na jednym ładowaniu, maksymalna pojemność ogniwa spada, a system częściej ogranicza wydajność. Do tego energia uzupełnia się wyraźnie wolniej. Finał bywa jeden i oznacza wcześniejszą wymianę baterii, a więc niepotrzebny wydatek.

Co istotne, przegrzanie grozi nie tylko przy używaniu sprzętu w trakcie ładowania. Jeszcze gorzej działa na niego ładowanie w rozgrzanym samochodzie, podczas upałów albo z włączoną nawigacją. Ryzyko rośnie także w grubym etui, które słabo odprowadza ciepło. W takich warunkach o kłopoty naprawdę nietrudno.

państwowa inspekcja pracy nawrocki

Będzie kolejne referendum! Karol Nawrocki zdecydował. Poznaliśmy pytanie

nfz kolejki oczekujących

Kolejki do sanatoriów nagle stopniały. W tych regionach wyjazd już w 4 miesiące