Nowe przepisy mają zmienić sposób inwestowania i oszczędzania, jednak nie oznaczają całkowitego odejścia od obecnych zasad podatkowych. Choć rząd zapowiada zachęty dla osób lokujących kapitał, preferencje będą obowiązywać tylko w określonych granicach. Dla części inwestorów ważną informacją okaże się również wprowadzenie nowej daniny po przekroczeniu ustawowych limitów.
Od 2027 roku nowe konta dla oszczędzających. Sejm uchwalił przepisy, pojawi się nowy podatek
Sejm uchwalił ustawę wprowadzającą Osobiste Konta Inwestycyjne, które mają zacząć funkcjonować od 1 stycznia 2027 roku. Początkowo planowano, że nowe rozwiązanie wejdzie w życie już 1 lipca 2026 roku, jednak po konsultacjach termin został przesunięty. Wcześniej projekt przyjęła Rada Ministrów. Przed wejściem w życie ustawa musi jeszcze przejść kolejne etapy procesu legislacyjnego.
OKI będą dobrowolnym produktem przeznaczonym dla osób pełnoletnich. Właściciel konta będzie mógł wpłacać i wypłacać środki w dowolnym momencie. Przepisy pozwolą jednej osobie posiadać więcej niż jedno takie konto. Ustawa nie przewiduje natomiast możliwości prowadzenia wspólnego OKI przez małżonków.
Zwolnienia z podatku tylko do określonych limitów
Nowe przepisy przewidują preferencje podatkowe dla środków zgromadzonych na OKI. Dla aktywów inwestycyjnych, takich jak akcje, obligacje czy fundusze inwestycyjne, limit zwolnienia wyniesie 100 tys. zł. W przypadku aktywów o charakterze oszczędnościowym, obejmujących między innymi lokaty i obligacje oszczędnościowe, limit ustalono na 25 tys. zł.
Po przekroczeniu tych kwot zaczną obowiązywać nowe zasady. Ustawa nie znosi jednak 19-procentowego podatku od zysków kapitałowych, czyli podatku Belki. Nadal obejmie on dochody z lokat, obligacji, dywidend oraz sprzedaży papierów wartościowych. OKI będą stanowiły jedynie wyjątek w granicach wskazanych w ustawie.
Po przekroczeniu limitów aktywa zostaną objęte nowym podatkiem od ich wartości, którego stawka w 2027 roku ma wynieść 0,85 proc. i będzie powiązana ze stopą referencyjną Narodowego Banku Polskiego. Według Ministerstwa Finansów rozwiązanie ma zachęcać do długoterminowego inwestowania oraz lokowania środków w realną gospodarkę.


