in ,

Rosja traci główne źródło dochodu. Analitycy mówią o katastrofie budżetowej

Moskiewskie ministerstwo opublikowało dane, które wprawiły ekspertów w osłupienie. Wpływy z najważniejszego źródła dochodów kraju spadły do poziomu niewidzianego od czasów pandemii. Rosyjscy ekonomiści mówią o katastrofie budżetowej.

budżet rosji 2023
© burbonik.pl / AI

Kiedy resort finansów w Moskwie udostępnił pewne oficjalne zestawienie, nikt nie spodziewał się aż tak druzgocących wyników. Dokumenty obejmujące siedem lat oraz szczegółowe miesięczne rozliczenia za ostatni rok pokazują skalę problemu, o którym dotąd mówiono jedynie szeptem w kuluarach. Tamtejsi specjaliści od ekonomii nie ukrywają zaniepokojenia, a niektórzy wprost mówią o załamaniu systemu finansowego państwa.

Rosja w finansowych tarapatach. Budżet Kremla się sypie

Sytuacja budzi tym większe emocje, że dotyczy fundamentu, na którym od dekad opiera się cała gospodarka największego terytorialnie kraju świata. Handel surowcami stanowił przecież przez lata niewzruszony filar stabilności finansowej, a teraz dane pokazują niepokojący trend spadkowy.

Analitycy z moskiewskiej organizacji MMI nie przebierają w słowach, określając obecną sytuację mianem prawdziwej katastrofy dla państwowego budżetu. Ich ocena opiera się na twardych faktach – wpływy z handlu ropą oraz gazem osiągnęły zaledwie 8,5 biliona rubli, co stanowi najgorszy wynik od 2020 roku, kiedy pandemia sparaliżowała światową gospodarkę i przyniosła wpływy na poziomie 5,2 biliona rubli.

Rosyjska gospodarka w tarapatach. Liczby nie kłamią

Porównanie z okresem sprzed pięciu lat pokazuje paradoksalną sytuację. Wtedy średnia cena rosyjskiego surowca balansowała wokół 42 dolarów za baryłkę. Listopadowe notowania osiągnęły 44,9 dolara, grudniowe zaś spadły do 39,2 dolara. Tymczasem tegoroczne założenia budżetowe przewidują średnią cenę na poziomie 59 dolarów za baryłkę.

Rozbieżność między rzeczywistością a planami oznacza, że już sam styczeń przyniesie niedobór rzędu 232 miliardów rubli. Aby zatkać tę dziurę, do początku lutego władze będą zmuszone sięgnąć po waluty obce oraz złoto zgromadzone w Funduszu Narodowego Dobrobytu. Ta strategiczna rezerwa, zasilana dotychczas dochodami z eksportu energetycznego, miała służyć jako poduszka bezpieczeństwa na czarne dni. Problem w tym, że te dni najwyraźniej właśnie nadeszły.

Wartość transakcji wyniesie 192 miliardy rubli, co przy aktywach płynnych funduszu wynoszących 4,2 biliona rubli na początku grudnia może brzmieć niegroźnie. Eksperci ostrzegają jednak, że przy takim tempie wypływu środków zapasy stopnieją znacznie szybciej niż ktokolwiek się spodziewa.

Prognozy coraz bardziej pesymistyczne

Oficjalne przewidywania zakładają, że w bieżącym roku handel surowcami energetycznymi przyniesie 8,9 biliona rubli. Ekonomista Dmitrij Polewoj w rozmowie z The Moscow Times wyraża jednak głębokie wątpliwości co do realizacji tego celu. Według jego szacunków realne wpływy mogą zamknąć się w przedziale 7,5-7,8 biliona rubli, czyli nawet o 1,4 biliona mniej od założeń.

Specjaliści z MMI idą jeszcze dalej w swoich prognozach. Twierdzą, że niedobór może sięgnąć 3 bilionów rubli. Co gorsza, przy utrzymaniu obecnych notowań surowca środki w funduszu rezerwowym mogą się wyczerpać przed końcem roku. Polewoj szacuje, że nawet w optymistycznym scenariuszu ta finansowa poduszka wystarczy maksymalnie na dwa lata.

Przedstawiciele banku centralnego apelują o rewizję założeń budżetowych. Jeśli ceny nie wzrosną, planowany poziom 59 dolarów za baryłkę trzeba będzie obniżyć. Ekonomiści postulują oparcie się na ostrożnych szacunkach, bo inaczej grozi wyczerpanie rezerw oraz pogłębienie deficytu.

Władze jednak ignorują te głosy. Resort finansów planuje obniżkę o zaledwie dolara rocznie, osiągając 55 dolarów w 2030 roku. Ten optymizm wydaje się oderwany od rzeczywistości, zwłaszcza że problem nie ogranicza się wyłącznie do notowań. Eksperci alarmują, że potencjalne zaostrzenie restrykcji handlowych może spowodować spadek samego eksportu surowca oraz produktów ropopochodnych. Skutki obecnego kryzysu finansowego mogą się zatem jeszcze pogłębić.

Co zrobić, żeby igły z choinki nie opadały

Jeszcze nie rozebrałeś choinki po świętach? Oto właściwy termin, by to zrobić

renta szkoleniowa zus

Specjalny nowy dodatek z ZUS dla seniorów. Wystarczy spełnić ten warunek