in

Pentagon kontra Biały Dom. Generał ostrzegał przed wojną. Trump wie swoje

Napięcie między Waszyngtonem a Teheranem rośnie z dnia na dzień. Największy lotniskowiec świata płynął w kierunku Bliskiego Wschodu, a prezydent USA publicznie zdementował doniesienia o ostrożności swojego najwyższego dowódcy wojskowego.

iran grozi europie
Fot. Depositphotos

Amerykańskie media obiegły informacje, które – jeśli okażą się prawdziwe – mogą oznaczać poważne napięcia na linii cywilne przywództwo-armia. Stawką jest potencjalny konflikt zbrojny z Iranem, a opinie na temat tego, jak daleko powinny zajść Stany Zjednoczone, najwyraźniej nie są jednomyślne. Sytuacja rozwija się dynamicznie i z każdą godziną nabiera coraz większego ciężaru politycznego.

Generał pod ostrzałem Białego Domu

Tło tych wydarzeń stanowi bezprecedensowa od dekad koncentracja amerykańskich sił zbrojnych na wodach prowadzących ku Bliskiemu Wschodowi. Samoloty tankujące, ciężkie transportowce i potężne okręty marynarki wojennej – wszystko to zmierza w jednym kierunku. Trudno oprzeć się wrażeniu, że machina wojenna nabiera rozpędu, choć oficjalnie trwają jeszcze rozmowy dyplomatyczne. Tymczasem prezydent Donald Trump postanowił zabrać głos w sposób, który zelektryzował obserwatorów polityki międzynarodowej. Jego wpis na platformie Truth Social nie pozostawił wiele miejsca na interpretacje – i właśnie od niego zaczyna się najciekawsza część tej układanki.

Według ustaleń portalu Axios oraz dziennika „The Washington Post”, przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów generał Dan Caine podczas wewnętrznych narad wyrażał poważne zastrzeżenia wobec planów uderzeń na Iran. Miał wskazywać, że operacja militarna niesie ze sobą ryzyko wciągnięcia Ameryki w długotrwały konflikt, a irańscy sojusznicy mogliby przeprowadzić uderzenia odwetowe, eskalując sytuację w całym regionie. Kilku rozmówców zaznajomionych z przebiegiem tych spotkań potwierdziło, że Caine należał do grona najbliższych doradców prezydenta apelujących o powściągliwość.

Trump zareagował błyskawicznie i zdecydowanie. Nazwał te doniesienia „fake newsami” i przedstawił zupełnie inny obraz postawy swojego generała. Według prezydenta Caine wprawdzie wolałby uniknąć konfliktu zbrojnego, lecz gdyby otrzymał rozkaz – uważa ewentualną wojnę z Iranem za łatwą do wygrania. Trump podkreślił również, że generał nie mówił o żadnych ograniczonych uderzeniach opisywanych przez media, a jego jedyną specjalnością jest zwyciężanie.

Ta rozbieżność między przekazem medialnym a narracją Białego Domu budzi ogromne emocje wśród analityków. Kluczowe pytanie brzmi: czy najwyższy rangą amerykański wojskowy faktycznie hamuje zapędy prezydenta, czy też – jak twierdzi Trump – stoi u jego boku gotowy do działania?

Dyplomacja na krawędzi

Równolegle do militarnych przygotowań toczy się gorączkowa gra dyplomatyczna. Specjalny wysłannik Steve Witkoff oraz zięć prezydenta Jared Kushner mają spotkać się z irańskimi negocjatorami w Genewie w ramach kolejnej rundy rozmów. Sam Trump 19 lutego wyznaczył de facto ultimatum, zapowiadając, że odpowiedź na pytanie o wojnę lub porozumienie poznamy w ciągu około dziesięciu dni. Prezydent dał jasno do zrozumienia – albo dojdzie do znaczącego porozumienia, albo konsekwencje będą poważne.

Witkoff w rozmowie z Fox News wyraził zdziwienie, że Iran wciąż nie ustąpił mimo tak potężnej demonstracji siły ze strony Waszyngtonu. Tymczasem zespół weryfikacyjny BBC potwierdził, że USS Gerald R. Ford – największy okręt wojenny globu – w piątek przepłynął Cieśninę Gibraltarską, kierując się ku Morzu Śródziemnemu. Towarzyszył mu niszczyciel USS Mahan. Wcześniej na wodach bliskowschodnich namierzono już inny amerykański lotniskowiec – USS Abraham Lincoln.

Eksperci wojskowi zwracają uwagę, że obecna koncentracja sił znacząco przewyższa potencjał rozmieszczony przed poprzednimi operacjami – zarówno przed pojmaniem wenezuelskiego prezydenta Nicolása Maduro w styczniu, jak i przed nalotami na irańskie obiekty nuklearne z czerwca ubiegłego roku. Skala przygotowań sugeruje, że Waszyngton traktuje scenariusz militarny niezwykle poważnie, nawet jeśli oficjalnie wciąż preferuje rozwiązanie przy stole negocjacyjnym.

laser helios usa

Laser HELIOS kontra drony. USA pokazały broń, która sieje popłoch w Iranie

nfz kolejki oczekujących

Zabiorą jeszcze więcej? „Czas na poważne rozmowy o wzroście składki zdrowotnej”