Po wielu latach od jednego z najgłośniejszych zaginięć w Polsce ponownie pojawiła się hipoteza, która może zmienić sposób patrzenia na wydarzenia z feralnej nocy. Nie wskazuje sprawcy ani nie przesądza o przebiegu zdarzeń, ale kieruje uwagę na miejsce dotąd pozostające poza głównym nurtem publicznych spekulacji.
Sprawa Iwony Wieczorek. Nowy trop po 16 latach
Ostatni pewny ślad po Iwonie Wieczorek pochodzi z monitoringu w pobliżu Parku Reagana. Kamery zarejestrowały, jak 19-latka samotnie wracała z imprezy w Sopocie. Od tamtej chwili jej dalsze losy pozostają niewyjaśnione. Mimo upływu 16 lat sprawa nadal budzi ogromne zainteresowanie.
Mikołaj Podolski, który od lat analizuje okoliczności zaginięcia, w rozmowie z Onetem przedstawił scenariusz zakładający, że Iwona mogła nie wracać od razu do domu. Według niego mogła skierować się w stronę gdańskiego Falowca przy ul. Obrońców Wybrzeża. W tym rejonie nie było wówczas monitoringu, co utrudniałoby odtworzenie jej trasy.
Jak przypomina Onet, tej samej nocy w Parku Reagana odbywało się ognisko. Część jego uczestników przeniosła się później do klubu Banana Beach, jednak monitoring nie zarejestrował tam obecności Iwony. Jednocześnie wiadomo, że wymieniała z nimi wiadomości SMS, co Podolski uznaje za jeden z najbardziej zagadkowych elementów całej sprawy.
Śledczy sprawdzali taki scenariusz
Dziennikarz zwraca uwagę, że Iwona utrzymywała bliskie relacje z solenizantem uczestniczącym w spotkaniu. Według źródeł Podolskiego mężczyzna miał zajmować się handlem narkotykami na niewielką, osiedlową skalę. Autor hipotezy nie formułuje wobec niego żadnych zarzutów, lecz zastanawia się, czy 19-latka mogła chcieć odwiedzić jego mieszkanie, by złożyć życzenia lub porozmawiać o wydarzeniach z tamtej nocy.
Podolski podkreśla, że solenizant należał do grona osób najdokładniej sprawdzanych przez śledczych. Ich uwagę zwróciły między innymi jego połączenia telefoniczne, w tym próba kontaktu z przyjaciółką Iwony około godziny 5 rano. Obecnie mężczyzna mieszka w Anglii i nie odpowiedział na próby kontaktu ze strony dziennikarza.
Zdaniem Podolskiego najbardziej prawdopodobny wariant zakłada, że Iwona planowała jeszcze spotkanie ze znajomymi, a nie bezpośredni powrót do domu. Jak przypomina, śledczy od początku nie wykluczali możliwości, że 19-latka dobrowolnie udała się do kogoś po drodze. Ta hipoteza pozostaje jedną z analizowanych wersji wydarzeń.


