w

“Dziadoski kraj!” Andrzej Duda w ostrych słowach na wiecu

Andrzej Duda jest w trakcie objazdu w ramach toczącej się kampanii wyborczej. Im bliżej wyborczej niedzieli, tym trudniej powstrzymać emocje. Urzędującemu prezydentowi też puszcz ają nerwy.

dziadoski kraj andrzej duda wybory prezydenckie kampania
Fot. Facebook / Andrzej Duda (zdjęcia kampanijne)

“Dziadoski kraj” – takie stwierdzenie padło dziś z ust urzędującego prezydenta, ale w pozytywnym kontekście. Prezydent twierdzi, że tacy właśnie nie jesteśmy i stać nas na więcej. Im bliżej wyborczej niedzieli, tym trudniej powstrzymać emocje. Urzędującemu prezydentowi też puszczają nerwy.

Andrzej Duda kontynuuje wizyty w kraju

Prezydent użył na jednym z wieców bardzo ostrych słów, czego zwykle nie ma w zwyczaju czynić. Nic jednak dziwnego, trwa bowiem zacięta walka o każdy głoś w wyborach prezydenckich. Sondaże nie dają nadziei na rozwiązanie w jednej turze, stąd emocje sięgają zenitu. Przypominamy, że pierwsza tura już w niedzielę 28 czerwca.

Przed nami ostatni już tydzień kampanii, który zakończy się ciszą wyborczą, a potem głosowaniem.

Chciałem otworzyć ten ostatni tydzień od podsumowania. Ludzie mówią do mnie podczas spotkań: Pan jest takim prezydentem polskich spraw. I może rzeczywiście tak jest. Przez ostatnie pięć lat prowadzę polskie sprawy i chciałbym te sprawy prowadzić nadal. Dlatego właśnie kandyduję na urząd prezydenta Rzeczypospolitej – powiedział Andrzej Duda podczas spotkania z mieszkańcami.

Dziadoski kraj – o co chodzi?

Chcę, abyśmy wyszli z kryzysu spowodowanego przez epidemię koronawirusa przez inwestycje. I właśnie podczas poruszenia kwestii inwestycji w naszym kraju. Różni politycy mówią, że teraz nie jest czas na duże inwestycje. Nieprawda, Polska nie jest DZIADOSKIM KRAJEM! Wszystkie inwestycje, także duże, muszą być realizowane – skonkludował prezydent.

Emocje w kampanii wyborczej osiągają powoli szczyty. Prezydent przemawiał do mieszkańców poruszając tematy różnorodne. To między innymi cele na kolejną kadencję. Mocnych i kontrowersyjnych słów jednak nie brakowało. Bojowe zawołanie sztabu PiS brzmi: „Andrzej Duda – prezydent polskich spraw”. Można powiedzieć, że jego treść podsunęli ludzie na spotkaniach.

Gorący tydzień w polityce przed nami

Politycy na różne sposoby próbują kusić wyborców. To zwykle w kółko te same obietnice i hasła, które już znamy z poprzednich lat. Swoje hasło wyborcze zaprezentował właśnie Andrzej Duda i to z tymi słowami na ustach pójdzie do pierwszej tury.

A co z głównym konkurentem urzędującej głowy państwa? Rafał Trzaskowski też ujawnił swoje hasło wyborcze, ale wywołał tylko niesmak. Okazało się bowiem, że skopiował je od Lecha Kaczyńskiego.

Żródło: Onet, WP, Twitter

Zobacz także:

Co myślisz?

małżeństwo włochy prawdziwa miłość czy istnieje

Małżeństwo od 52 lat. Ich spotkanie po miesiącu rozłąki wyciska łzy

rafał trzaskowski wiek emerytalny czy był posłem

Rafał Trzaskowski skłamał na wiecu? Poważna wpadka kandydata