w ,

Epidemia czyści nam portfele. Polacy masowo rezygnują z jednej rzeczy

Epidemia powoduje prawdziwe spustoszenie w portfelach. 46 proc. ankietowanych w ciągu najbliższych 12 miesięcy planuje zakup samochodu.

epidemia rynek aut samochody nowe używane otomoto volkswagen

Epidemia powoduje prawdziwe spustoszenie w portfelach. 46 proc. ankietowanych w ciągu najbliższych 12 miesięcy planuje zakup samochodu. W tej liczbie 58 proc. sięgnie po pojazd używany, a pozostali po nowy. To wnioski z badania „Portfele Polaków pod lupą”.

– Badanie „Portfele Polaków pod lupą” przynosi wiele pozytywnych informacji, nie tylko dla rynku sprzedaży samochodów. Choć nie jest to łatwe, ale odnajdujemy się w koronawirusowej rzeczywistości i do zmian podchodzimy z otwartością. Niektóre z nich zostaną z nami na stałe, na przykład przeniesienie wielu działań do sfery online, a inne zaadaptujemy w części. Istotne jest to, że powrót do „normalności”, choć nieco innej, na pewno nastąpi – mówi Daria Zielaskiewicz, Dyrektor Departamentu Marketingu i Brand Managementu w Volkswagen Financial Services.

Ten powrót jednak może nie być szybki i łatwy – pandemia wpłynęła i wciąż wpływa na niektóre aspekty życia i codzienne decyzje konsumentów. W kilku obszarach widać to szczególnie wyraźnie.

Epidemia robi swoje. Samochodów szukamy w sieci

Epidemia przyczynia się do tego, że wszystko przenosi się do internetu. Ten kierunek był w zasadzie nieunikniony, ale wprowadzenie obowiązkowego dystansu społecznego przyspieszyło przejście do sfery online. ¾ ankietowanych szuka informacji na temat samochodów, które planują kupić, na największych portalach online z moto ogłoszeniami, prawie połowa (44 proc.) korzysta również ze stron internetowych marek i producentów pojazdów, a 1/5 – ze stron firm finansujących zakup aut.

Poszukiwanie informacji to jedna strona medalu, druga to zakup samochodu w sklepie internetowym. Od chwili wybuchu pandemii kupujemy znacznie częściej w Internecie (tak deklaruje niemal 2/3 respondentów), ale zakup pojazdu jest postrzegany nieco inaczej. Trzy na cztery badane osoby to tradycjonaliści i wolą nabyć auto w salonie.

Pozytywnym zaskoczeniem mogą być jednak odpowiedzi aż 24 proc. ankietowanych, którzy zdecydowaliby się na zdalny zakup samochodu. Ta grupa będzie rosła, dlatego producenci aut uruchamiają internetowe sklepy i platformy sprzedaży kolejnych marek. Liderzy wystartowali już dawno.

Liczy się wygoda i dostępność

Co najbardziej przekonuje grupę zwolenników auto sklepów do zakupu samochodu online? Przede wszystkim wygoda i dostępność wszystkich produktów w jednym miejscu oraz poczucie bezpieczeństwa wynikające z możliwości pozostania w domu (odpowiednio 29 i 17 proc. wskazań).

W przypadku zakupu przez Internet związanych z samochodem usług, na przykład ubezpieczenia komunikacyjnego czy pakietu serwisowego, grupa chętnych na zdalne transakcje zdecydowanie rośnie. Otwartość na takie zakupy deklaruje 2/3 ogółu badanych. Wśród nich ponad 70 proc. zwraca uwagę na wygodę, dostępność i bezpieczeństwo, ale także na prostotę oraz szybkość takich operacji.

Chcemy kupować samochody

Badanie „Portfele Polaków pod lupą” wskazuje, że 46 proc. ankietowanych osób, w tym samozatrudnionych przedsiębiorców, w ciągu najbliższych 12 miesięcy planuje zakup samochodu.

Jaki jest wpływ wydarzeń związanych z koronawirusem na fakt, że niemal połowa respondentów ma zamiar w niedalekiej przyszłości kupić samochód? Niemal 70 proc. ankietowanych uznało, że pandemia nie ma wpływu na ich plany zakupu auta. Ci sami twierdzą, że ten zakup zostanie tylko odsunięty w czasie. Epidemia robi swoje…

Możliwe, że na umocnienie w tym postanowieniu wpływa również ogłoszenie samochodu za najbezpieczniejszy obecnie środek transportu ze względu na odizolowanie podróżujących od otoczenia. Badani ocenili także tę kwestię: blisko połowa, 43 proc., częściej niż przed wybuchem pandemii korzysta z samochodu. Z drugiej strony, niemal tyle samo osób ograniczyło w tym czasie korzystanie z komunikacji publicznej.

Epidemia powoduje, że liczymy się z kosztami

Z jaką ceną pojazdu liczą się ankietowani? Różnice są widoczne w zależności od wieku samochodu, czyli wśród osób planujących zakup nowych wobec nabywców aut używanych. Ponad połowa (56 proc.) przyszłych klientów salonów dealerskich jest w stanie zaakceptować cenę do 100 tys. zł, a ¼ wyda nawet do 150 tys. zł. W nieco większej grupie badanych, zdecydowanej na samochód używany, proporcje są zgoła inne. Aż 83 proc. respondentów planuje zmieścić się w budżecie nieprzekraczającym 50 tys. zł.

POLECAMY:
Przed nami fala podwyżek. Inflacja zagląda nam do portfeli

Wysokość budżetów, które badani planują przeznaczyć na samochody, przekłada się także na sposób finansowania takich zakupów. Gotówka jest tu niekwestionowanym numerem 1, wskazuje ją 65 proc. osób prywatnych i 72 proc. przedsiębiorców prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą. Powrót do swoich zasobów to również jeden z efektów pandemii, choć oceny własnej sytuacji materialnej dokonywane przez respondentów są pozytywne.

Dobrze lub bardzo dobrze widzi swoją obecną kondycję finansową 37 proc. badanych, a prawie połowa nie zauważyła zmian. Zważywszy na „covidową” rzeczywistość i niepewne czasy te odpowiedzi należy zaliczyć do pozytywnych. Szczególnie, że 84 proc. uczestników badania nie odnotowało żadnego wpływu pandemii na swoją sytuację materialną lub wpływ ten był niewielki.

Co myślisz?

katrzyna łaniewska nie żyje kogel mogel życie prywatne mąż wiek aktorka

Katarzyna Łaniewska nie żyje! Wielka strata dla kultury

repolonizacja mediów polska press orlen pis przejęcie mediów lokalnych media regionalne

Repolonizacja ruszyła. 500 portali i ponad 120 gazet trafi w ręce Orlenu