Po rządach Prawa i Sprawiedliwości stan finansów publicznych pozostawia wiele do życzenia. Z tego też powodu Lewica otwarcie zadeklarowała rezygnację z trzech ważnych obietnic wyborczych. Na ich spełnienie po prostu zabraknie pieniędzy.
Lewica rezygnuje z trzech obietnic wyborczych. Co na to elektorat?
Ekonomiści oraz politycy opozycji, którzy niebawem mają przejąć władzę w Polsce, informują o niezbyt ciekawym stanie finansów publicznych po rządach PiS. Z tego też powodu trzy ważne obietnice wyborcze Lewicy powędrują prawdopodobnie do kosza.
Jak donoszą dziennikarze portalu gazeta.pl, postulowany przez Lewicę pomysł obniżenia stawki VAT trzeba będzie odłożyć na inny czas. Z kolei kierownictwo Polskiego Stronnictwa Ludowego i tak zwanej Trzeciej Drogi nie zgadza się na zmiany w zakresie hodowli zwierząt.
Chodzi o postulowany przez Lewicę zakaz chowu klatkowego oraz punkt programu zakładający całkowitą likwidację przemysłu futerkowego w Polsce. Ale to nie koniec sztandarowych obietnic, których spełnienia wyborcy opozycji raczej się nie doczekają.
.@gazetapl_news: “Ze względu na trudną sytuację finansów publicznych może nie udać się postulowany przez Lewicę pomysł obniżenia stawki VAT. Ze względu na sprzeciw PSL nie będzie też możliwe wprowadzenie nowych standardów w zakresie ochrony zwierząt, np. natychmiastowego zakazu…
— Marcin Palade (@MarcinPalade) November 2, 2023
Politycy opozycji wycofują się z obietnic?
Nie uda się również w nadchodzącej kadencji skrócić tygodniowego czasu pracy o 2 godziny tygodniowo. Partia Razem nie zgadza się też na to, aby poluzować handel w niedzielę, a konkretnie przywrócić handel w ten wolny dzień w zamian za urlop i wyższe wynagrodzenie.
Działacze Prawa i Sprawiedliwości od pierwszych dni po wyborach donoszą, że opozycja, która ma mieć większość w Sejmie, rakiem wycofuje się z wielu punktów swojego programu. Chodziło między innymi o źle zrozumiany postulat wprowadzenia dobrowolnego ZUS dla przedsiębiorców czy kwestię załatwienia dzień po wyborach przez Tuska środków z KPO.
Najważniejsze osoby z Konfederacji również wypominają opozycji wycofywanie się z planów realizacji własnego programu. – Będziemy dokładnie patrzeć im na ręce i rozliczać z obietnic wyborczych, którymi mamili wyborców przez ostatnie miesiąc – napisali na stronie internetowej działacze tego ugrupowania.


