Wbrew oczekiwaniom wielu polityków i nawet samego elektoratu doszło do nagłej i nieoczekiwanej zmiany lidera. Stało się to na ostatniej prostej przed wyborami do Parlamentu Europejskiego.
Szykuje się pogrom? Oto jeden z ostatnich sondaży przed wyborami do Parlamentu Europejskiego
Nieoczekiwany lider wyścigu Jak pokazują wyniki badania przeprowadzonego przez Ipsos dla TVP Info, Koalicja Obywatelska (KO) cieszy się największym poparciem wśród ankietowanych, zyskując poparcie 34,5 proc. respondentów.
To oznacza wzrost o 1,5 punktu procentowego w porównaniu z majowym sondażem. Tymczasem Prawo i Sprawiedliwość (PiS) musiało zadowolić się drugą pozycją z wynikiem 29,2 proc., co stanowi spadek o 2,2 punktu procentowego.
Układ sił na pozostałych pozycjach również przeszedł niezwykłą przemianę. Konfederacja przegoniła Trzecią Drogę, zajmując trzecie miejsce z poparciem 13,2 proc. ankietowanych. Lista PSL-Polska 2050 uplasowała się tuż za nimi z 10,9 proc. głosów, a Lewica zamknęła czołówkę z wynikiem 8 proc.
Wszystko w Waszych rękach! To tylko sondaż. pic.twitter.com/Xpi8cW6jik
— Donald Tusk (@donaldtusk) June 5, 2024
Symulacja podziału mandatów przeprowadzona przez dr. hab. Dominika Batorskiego z Uniwersytetu Warszawskiego sugeruje, że w Parlamencie Europejskim zasiadłoby 20 europosłów KO, 16 posłów PiS, 7 reprezentantów Konfederacji, 6 przedstawicieli Trzeciej Drogi oraz 4 deputowanych Lewicy.
Donald Tusk nie wpada w euforię
– Wszystko w Waszych rękach! To tylko sondaż – skomentował wyniki na platformie X premier Donald Tusk, zachęcając wyborców do aktywnego udziału w nadchodzących wyborach i jednocześnie dystansując się nie chcąc wpadać w euforię.
Choć KO i PiS miałyby taką samą liczbę mandatów w 13 na 13 okręgów wyborczych, to rozkład sił pomiędzy nimi różniłby się w zależności od regionu. Na Pomorzu, w Warszawie, Wielkopolsce oraz okręgach zachodniopomorsko-lubuskim i dolnośląsko-opolskim, formacja Tuska wprowadziliby po dwóch europosłów więcej niż PiS.
W małopolsko-świętokrzyskim okręgu wyborczym przewagę miałaby partia Kaczyńskiego. Ten intrygujący układ potencjalnych mandatów zapowiada zacięty bój o każdy głos.
Wyniki sondażu z pewnością elektryzują scenę polityczną w Polsce, ale – jak zawsze – nie należy ich traktować jako wyroczni. 60 proc. respondentów uważa, że weźmie udział w wyborach, ale nie wiadomo, czy wynik ten nie jest mocno przeszacowany.


