in

Mrożenie cen prądu nic nie da. Rząd potwierdza. Rachunki uderzą w Polaków jak młot

Prezydent zawetował kluczową ustawę o wiatrakach, ratując tylko zamrożenie cen prądu. Minister ostro krytykuje decyzję, wskazując na gigantyczne koszty utrzymania węglowych kopalń.

drożyzna 2023 ceny prądu podwyżki 40 procent inflacja
Fot. Depositphotos

Energetyczna rewolucja w Polsce została brutalnie zahamowana. Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o zawetowaniu ustawy liberalizującej budowę farm wiatrowych na lądzie wywołała falę ostrych reakcji ze strony rządu. Jednocześnie miliardy złotych nadal będą płynąć do umierającego sektora węglowego, podczas gdy tańsze alternatywy pozostają zablokowane administracyjnymi barierami.

Prezydenckie weto dzieli pakiet energetyczny. Sztuczne obniżanie cen prądu nie da nic

Głowa państwa podjęła kontrowersyjną decyzję o rozdzieleniu kompleksowej ustawy energetycznej. Zawetowany projekt przewidywał jednocześnie ułatwienia dla inwestycji wiatrakowych oraz przedłużenie zamrożenia cen energii elektrycznej dla gospodarstw domowych do końca 2025 roku. Nawrocki zdecydował się zachować jedynie część socjalną, przygotowując osobną ustawę dotyczącą cen prądu.

Dotychczasowe regulacje znacznie utrudniają rozwój energetyki wiatrowej na lądzie. Obowiązująca od 2016 roku zasada 10H wymaga, by turbiny znajdowały się w odległości co najmniej 700 metrów od zabudowań mieszkalnych. Zawetowana ustawa miała zmniejszyć tę odległość do 500 metrów, co mogłoby znacznie przyspieszyć inwestycje w tym sektorze.

Zamrożenie cen energii, które obecnie obowiązuje do końca września, miało zostać przedłużone na ostatni kwartał roku. Poziom 500 złotych za megawatogodzinę netto dla gospodarstw domowych pozostanie więc w mocy dzięki osobnej inicjatywie prezydenckiej.

Minister ostro atakuje decyzję prezydenta

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz nie pozostawiła suchej nitki na prezydenckim wecie. Podczas briefingu prasowego w Lublinie szefowa Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej nazwała decyzję głowy państwa ciosem wymierzonym w tanią energetykę i konkurencyjność polskiej gospodarki. Jej zdaniem, blokowanie rozwoju odnawialnych źródeł energii jest działaniem wbrew logice, danym ekonomicznym oraz woli większości Polaków.

Minister przedstawiła dramatyczne zestawienie kosztów różnych źródeł energii. W bieżącym roku dopłaty do wydobycia węgla w Polsce osiągną zawrotną kwotę 9 miliardów złotych. Tymczasem energia pochodząca z odnawialnych źródeł jest dwukrotnie tańsza i znacznie bardziej opłacalna ekonomicznie. Jedynym wyjątkiem od tej reguły pozostaje kopalnia Lubelski Węgiel „Bogdanka”, która jako jedyna w branży generuje zyski.

Pełczyńska-Nałęcz podkreśliła strategiczne znaczenie transformacji energetycznej dla kraju. Z Krajowego Planu Odbudowy aż 120 miliardów złotych zostanie przeznaczonych na budowę farm wiatrowych na Morzu Bałtyckim oraz modernizację krajowych sieci przesyłowych. Minister wyraziła nadzieję na konstruktywny dialog z prezydentem w sprawie znalezienia strategicznych rozwiązań dla polskiej energetyki.

Ogromne koszty doraźnych działań

Kwestia zamrożenia cen energii elektrycznej pozostaje tematem kontrowersyjnym z perspektywy budżetowej. Minister Pełczyńska-Nałęcz nie ukrywała, że tego typu działania mają charakter wyłącznie doraźny, a ich koszty ostatecznie ponoszą wszyscy podatnicy. Rząd stoi przed trudnym wyzwaniem podjęcia decyzji o dalszych krokach w polityce energetycznej.

Szefowa MFiPR skrytykowała kurczowe trzymanie się przestarzałych rozwiązań energetycznych. Jej zdaniem, Polska potrzebuje odważnego skoku ku przyszłości, a blokowanie nowoczesnych technologii jest działaniem antyrozwojowym. Szczególnie niepokojące jest ignorowanie woli zdecydowanej większości obywateli, którzy opowiadają się za rozwojem zielonych źródeł energii.

Obecna sytuacja stawia pod znakiem zapytania tempo polskiej transformacji energetycznej. Podczas gdy inne kraje europejskie przyspieszają inwestycje w odnawialne źródła, Polska może pozostać w tyle z powodu politycznych sporów i administracyjnych barier.

nawrocki u mentzena

Szokujące plany rządu! Obejmą 2,5 mln Polaków. Wszystko dzieje się po cichu

z ostatniej chwili

PILNE. Niezidentyfikowany obiekt rozbił się na Lubelszczyźnie