in

Tusk wygrywa wybory w 2027 roku, ale traci władzę. Zaskakujący sondaż OGB

Najnowsze badanie opinii publicznej przynosi zaskakujące wnioski. Choć jedno z ugrupowań prowadzi w notowaniach, to jego przewaga wcale nie gwarantuje możliwości utworzenia rządu.

jak głosowali młodzi wyborcy
Fot. YouTube

Polską scenę polityczną od miesięcy charakteryzuje duża dynamika zmian. Wyborcy nieustannie obserwują poczynania swoich przedstawicieli w parlamencie, a ich nastroje znajdują odzwierciedlenie w kolejnych badaniach opinii publicznej. Najnowszy sondaż, który przygotowała Ogólnopolska Grupa Badawcza, dostarcza jednak materiału do znacznie głębszych analiz niż tylko zestawienie popularności poszczególnych formacji.

KO wygrywa sondaż, ale może nie stworzyć rządu. PiS w lepszej sytuacji

Powierzchowna lektura wyników mogłaby sugerować jednoznaczną sytuację na krajowej scenie politycznej. Rzeczywistość okazuje się jednak znacznie bardziej skomplikowana, a matematyka wyborcza przynosi zupełnie inne wnioski niż te, które nasuwają się na pierwszy rzut oka. To, co widać w procentach, niekoniecznie przekłada się na realną władzę w parlamencie.

Polityczne układanki zawsze wymagają nie tylko wysokiego poparcia, ale przede wszystkim umiejętności znalezienia partnerów do współpracy. W obecnej sytuacji ta zasada nabiera szczególnego znaczenia. Różnice ideologiczne między ugrupowaniami, które mogłyby znaleźć się w Sejmie, są na tyle znaczące, że tworzenie koalicji staje się prawdziwym wyzwaniem.

Koalicja Obywatelska prowadzi, ale to może nie wystarczyć

Badanie przeprowadzone przez OGB dla portalu stan360 w dniach 23-27 października metodą CATI na grupie tysiąca respondentów pokazuje, że Koalicja Obywatelska cieszy się poparciem na poziomie 39 procent. To zdecydowanie najwyższy wynik spośród wszystkich ugrupowań. Drugie miejsce przypadło Prawu i Sprawiedliwości z rezultatem 28,07 procent, a podium zamyka Konfederacja z 14,26 procent poparcia.

Do parlamentu, zgodnie z wynikami sondażu, dostałaby się jeszcze Konfederacja Korony Polskiej, którą popiera 6,88 procent badanych. Poza Sejmem znalazłyby się natomiast ugrupowania tworzące obecny rząd koalicyjny – Lewica z poparciem 4,48 procent, Polska 2050 z wynikiem 2,89 procent oraz Polskie Stronnictwo Ludowe, które uzyskało 2,17 procent. Próg wyborczy nie zostałby przekroczony również przez Partię Razem, na którą głosowałoby 2,25 procent ankietowanych.

Taki rozkład sił politycznych oznaczałby fundamentalną przebudowę obecnego układu parlamentarnego. Ugrupowania, które dziś współtworzą rząd, znalazłyby się poza Sejmem, co stanowiłoby bezprecedensową sytuację w polskiej polityce ostatnich lat. Wykluczenie partii koalicyjnych z parlamentu automatycznie uniemożliwiłoby odtworzenie obecnej większości rządowej.

Mandaty rozłożone w zaskakujący sposób

Przeliczenie poparcia na mandaty przynosi jeszcze bardziej intrygujące wnioski. Koalicja Obywatelska otrzymałaby 218 miejsc w Sejmie, Prawo i Sprawiedliwość – 154, Konfederacja – 70, a Konfederacja Korony Polskiej – 18 mandatów. Kluczowa jest tutaj liczba 231, która stanowi minimum niezbędne do posiadania większości w izbie niższej parlamentu.

Partia Donalda Tuska, mimo wyraźnego prowadzenia w sondażu, nie dysponowałaby wystarczającą liczbą posłów, by samodzielnie rządzić. Pozostałe ugrupowania parlamentarne reprezentują opcję prawicową, co czyni scenariusz koalicji z KO trudnym do wyobrażenia. Różnice programowe i ideologiczne między liberalną formacją a konserwatywno-prawicowymi partiami są na tyle głębokie, że znalezienie płaszczyzny porozumienia graniczyłoby z cudem politycznym.

Z drugiej strony, matematyka sejmowa faworyzuje Prawo i Sprawiedliwość. Ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego, łącząc siły z Konfederacją i Konfederacją Korony Polskiej, mogłoby uzyskać 242 mandaty, co dawałoby stabilną większość. Taki sojusz, choć nie pozbawiony wewnętrznych napięć, jest znacznie bardziej prawdopodobny ze względu na zbliżone wartości i postulaty polityczne wszystkich trzech formacji.

Historia może się powtórzyć, tyle że na odwrót

Sytuacja przypomina wydarzenia z 2023 roku, jednak z odwróconymi rolami. Wówczas to Prawo i Sprawiedliwość zwyciężyło w wyborach parlamentarnych, zdobywając najwięcej głosów, lecz nie zdołało sformować rządowej większości. Musiało ustąpić miejsca koalicji, która dysponowała wystarczającą liczbą mandatów do przejęcia władzy. Gdyby obecny sondaż odzwierciedlał rzeczywiste wyniki wyborów, role byłyby dokładnie odwrócone – KO triumfowałaby w głosowaniu, ale to PiS miałoby realne szanse na utworzenie gabinetu.

Takie rozwiązanie stanowiłoby kuriozalną sytuację, w której zwycięzca wyborów ponownie trafiłby do opozycji. Polscy wyborcy byliby świadkami bezprecedensowego scenariusza, gdzie dwa kolejne wybory kończyłyby się tym samym rezultatem – najsilniejsze ugrupowanie nie może rządzić, a władzę przejmuje koalicja mniejszych partii. Taki rozwój wydarzeń mógłby wywołać poważną debatę nad systemem wyborczym i sposobem tworzenia rządów w Polsce.

Należy oczywiście pamiętać, że sondaże to jedynie migawka nastrojów społecznych w konkretnym momencie. Do potencjalnych wyborów może jeszcze dojść do znaczących przesunięć poparcia, a dynamika polityczna w Polsce udowodniła już wielokrotnie, że potrafi zaskakiwać. Obecne badanie pokazuje jednak, jak istotne dla przyszłości kraju mogą okazać się nie tylko procenty poparcia, ale przede wszystkim matematyka mandatów oraz gotowość do politycznych kompromisów.

żurnalista dawid swakowski twarz

Kim jest Żurnalista? Wiek, kariera, Teatr 6. piętro, kontrowersje i Wojewódzki

dariusz matecki wiek

Kim jest Dariusz Matecki? Wiek, żona, dzieci, kariera polityczna i akt oskarżenia