in

Zmutowany wariant koronawirusa w Europie. Czy BA.3.2 „Cykada” dotrze do Polski?

Wariant BA.3.2, nazywany „Cykadą”, niesie rekordową liczbę mutacji. Wykryto go na trzech kontynentach. Naukowcy nie są pewni, co przyniosą najbliższe miesiące.

zachęty do szczepień pieniądze młodzi grecja

Choć pandemia dawno zeszła z pierwszych stron gazet, naukowcy znów zaczęli nerwowo zerkać na wykresy. Ich uwagę przyciągnął wariant, który przez wiele miesięcy nie dawał o sobie znać. Teraz pojawia się w coraz większej liczbie krajów, a tempo rozprzestrzeniania budzi pytania bez odpowiedzi.

„Cykada” budzi się po miesiącach uśpienia. Nowy wariant COVID-19 niepokoił już pół świata

Informacje z amerykańskich i europejskich laboratoriów wskazują na szczep o nietypowej charakterystyce genetycznej. Eksperci zachowują ostrożność, ale nie ukrywają, że sytuacja wymaga obserwacji. Część z nich przyznaje, że obecna wiedza nie pozwala przewidzieć dalszego rozwoju wypadków. Zanim ktokolwiek zacznie panikować, warto przyjrzeć się faktom. A te okazują się bardziej skomplikowane, niż mogłoby się wydawać.

BA.3.2 zidentyfikowano po raz pierwszy w listopadzie 2024 roku w RPA. Przez kolejne miesiące wariant pozostawał niezauważony, aż do rozprzestrzenienia w 2025 roku. Badacze nadali mu przydomek „Cykada”, bo przypomina owada spędzającego lata pod ziemią, zanim niespodziewanie się pojawi.

BA.3.2 nosi od 70 do 75 mutacji, ponad dwukrotnie więcej niż dominujące wcześniej warianty z linii JN.1. Wykryto go w próbkach od podróżnych, w ściekach z samolotów i materiałach klinicznych. Według CDC stanowi zaledwie 0,19 proc. sekwencji genetycznych w USA, ale trafił już do ścieków z 25 stanów. W Danii, Niemczech i Holandii odpowiadał za 30 proc. próbek zebranych między listopadem 2025 a styczniem 2026 roku.

Raport CDC wskazuje, że tak duża liczba mutacji może pozwalać wirusowi omijać odporność po szczepieniach lub przebytych infekcjach. Za tę zdolność prawdopodobnie odpowiadają zmiany w białku kolca.

Szczepionki wciąż działają, ale pytania zostają

Wirusolog Andrew Pekosz z Johns Hopkins ocenia, że BA.3.2 nie stanowi obecnie bezpośredniego zagrożenia, choć dalsza ewolucja wariantu może zwiększyć ryzyko zachorowań. WHO pod koniec ubiegłego roku informowała, że szczepionki i leki przeciwwirusowe powinny nadal chronić przed ciężkim przebiegiem. Dr Robert H. Hopkins Jr. z National Foundation for Infectious Diseases zwraca uwagę, że mutacje mogą osłabiać skuteczność preparatów, choć brakuje danych do potwierdzenia.

BA.3.2 nie wydaje się groźniejszy od innych krążących wariantów. Hopkins odnotowuje silny ból gardła jako częsty objaw, obok kataru, kaszlu, gorączki, utraty smaku lub węchu, osłabienia, bólów mięśni i głowy, nudności, wymiotów, biegunki oraz duszności.

Nie wiadomo, czy „Cykada” zdominuje inne szczepy. Hopkins dopuszcza letnią falę zachorowań w USA, ale zaznacza brak pewności. Według danych CDC z połowy marca liczba zakażeń w większości stanów spada. Dominuje wariant XFG (Stratus) z linii JN.1. Od początku 2026 roku w USA odnotowano ponad 3,5 tys. zgonów z COVID-19 jako główną lub współistniejącą przyczyną.

Źródło: medonet.pl

artemis ii kiedy start na żywo

Ludzie znów lecą na Księżyc! Zobacz start rakiety Artemis 2 NA ŻYWO

renta szkoleniowa zus

W ZUS aż się gotuje! Pracownicy chcą strajku totalnego. Staną wypłaty emerytur?