Kilkanaście godzin dzieli nas od momentu, na który miliony ludzi czekały latami. Kennedy Space Center na Florydzie od rana tętni gorączkową krzątaniną, a napięcie narasta z każdą minutą. Wielu obserwatorów kosmicznych nie kryje emocji – to, co ma się wydarzyć najbliższej nocy, może na nowo zdefiniować ludzką obecność poza Ziemią.
Artemis II. Kiedy start rakiety? Zobacz NA ŻYWO. Godzina startu
Jeszcze kilka lat temu mało kto wierzył, że ten dzień nadejdzie tak szybko. Program Artemis przechodził przez opóźnienia, problemy techniczne i polityczne zawirowania budżetowe. A jednak – odliczanie trwa, rakieta stoi na platformie startowej i wszystko wskazuje na to, że tym razem naprawdę się uda. Najważniejsze szczegóły dopiero przed nami.
Atmosfera wokół dzisiejszego startu przypomina tę z najlepszych lat podboju kosmosu. Fora internetowe i media społecznościowe dosłownie buzują od spekulacji i prognoz. Eksperci z branży kosmicznej podkreślają, że stawka jest niezwykle wysoka, a konsekwencje tej nocy będą odczuwalne przez dekady.
Rakieta SLS, statek Orion i czwórka astronautów gotowa do drogi
Misja Artemis II to pierwszy lot z ludźmi na pokładzie w ramach nowego programu księżycowego NASA. Czworo astronautów – Reid Wiseman, Victor Glover, Christina Koch oraz Kanadyjczyk Jeremy Hansen – ma spędzić około dziesięciu dni w kosmosie, oblatując Księżyc bez lądowania na jego powierzchni. Polecą dalej od naszej planety niż ktokolwiek od czasu programu Apollo.
Start zaplanowano na środę 1 kwietnia o godz. 18:24 czasu EDT, co dla polskich obserwatorów oznacza czwartek 2 kwietnia, godzina 00:24 w nocy. Okno startowe rozciąga się na dwie godziny, a w razie problemów NASA ma zabezpieczone alternatywne terminy aż do 6 kwietnia. Oficjalna transmisja na NASA+ oraz na YouTube ruszy znacznie wcześniej – studio startowe włączy się o 18:50 polskiego czasu.
Celem nie jest jeszcze postawienie stopy na księżycowym regolicie. Chodzi o coś równie istotnego – sprawdzenie, czy potężna rakieta SLS i kapsuła Orion nadają się do bezpiecznego transportowania ludzi w tak zwaną głęboką przestrzeń kosmiczną. Testowane będą systemy podtrzymywania życia, łączność, nawigacja i procedury awaryjne. Od wyników tych prób zależy, kiedy i czy w ogóle kolejne załogi ruszą dalej.
Pół wieku ciszy i powrót do gry sprzed Apollo
Ostatni raz ludzie lecieli w okolice Księżyca w grudniu 1972 roku – misją Apollo 17. Od tamtej pory załogowe loty kosmiczne ograniczały się do niskiej orbity okołoziemskiej. Stacja Mir, Międzynarodowa Stacja Kosmiczna, promy kosmiczne – to wszystko działo się relatywnie blisko, zaledwie kilkaset kilometrów nad naszymi głowami. Księżyc pozostawał nieosiągalny.
Drogę do dzisiejszej nocy przetarła misja Artemis I z 2022 roku. Bezzałogowy statek Orion obleciał wtedy Księżyc i bezpiecznie wrócił na Ziemię, potwierdzając sprawność nowego systemu. Teraz kolej na ludzi. To ogromna różnica – kapsuła z czworgiem żywych osób na pokładzie wymaga zupełnie innego poziomu niezawodności niż pusty statek testowy.
NASA nie ukrywa, że Artemis II to dopiero przystanek na znacznie dłuższej trasie. Program Artemis ma dostarczyć technologii i doświadczenia potrzebnych nie tylko do powrotu na Księżyc, ale w perspektywie lat także do wypraw na Marsa. Dzisiejszy lot jest więc testem fundamentów, na których ma stanąć cała przyszła eksploracja załogowa.
Noc, która może zmienić kosmiczny układ sił
Dla polskich widzów start wypada idealnie na nocne czuwanie. Transmisja obejmie nie tylko sam moment odpalenia silników, ale też wcześniejsze tankowanie rakiety i komentarz specjalistów. Kto nie chce przegapić tego momentu, powinien ustawić budzik na okolice północy i włączyć NASA+ lub kanał NASA na YouTube.
Skład załogi ma też wymiar symboliczny. Victor Glover, Christina Koch i Reid Wiseman reprezentują nowe pokolenie amerykańskich astronautów, a Jeremy Hansen wnosi element międzynarodowej współpracy – Kanada aktywnie uczestniczy w programie Artemis. Ta czwórka zapisze się w historii niezależnie od tego, co przyniosą kolejne misje.
Jeśli odliczanie przebiegnie bez zakłóceń i rakieta SLS podniesie się z platformy LC-39B, po raz pierwszy od ponad pięćdziesięciu lat ludzie opuszczą bezpieczną bliską orbitę i skierują się ku Księżycowi. Kennedy Space Center widziało wiele historycznych startów. Ten może dołączyć do najważniejszych z nich.


