Wielkanoc za rogiem, a polscy internauci zdążyli stoczyć tysiące potyczek. Nie o politykę ani sport. O coś, co większość ma w lodówce i co regularnie wywołuje gorętsze spory niż niejeden temat z pierwszych stron gazet. Media społecznościowe od tygodni buzują od komentarzy, a ton dyskusji zaskakuje nawet analityków.
Polacy pokłócili się o majonez. Wyniki analizy zaskakują
Instytut Monitorowania Mediów przyjrzał się temu, co Polacy pisali w marcu o świątecznych przygotowaniach. Skala okazała się ogromna, a pewien produkt spożywczy zdeklasował konkurencję pod względem zaangażowania. Dane mówią same za siebie. Tegoroczne dyskusje różnią się od tych z poprzednich lat. Ton rozmów przesunął się w stronę, której niewielu się spodziewało. Eksperci od komunikacji medialnej przyglądają się temu z zainteresowaniem, a sieci handlowe już wyciągają wnioski.
Jesteście tam #Kielecki czy #Winiary? 🤔🐣
W marcu br. 70% internetowych dyskusji wokół świątecznych potraw dotyczyło ulubionej marki majonezu. pic.twitter.com/sQwFes6GVy
— Instytut Monitorowania Mediów (@IMMonitoring) April 3, 2026
Analiza IMM wykazała, że spośród ponad 6,5 tysiąca wpisów z marca 2026 roku aż 70 procent dotyczyło jednego tematu: majonezu. Kielecki kontra Winiary to starcie, które wraca co roku. Zwolennicy Kieleckiego argumentują wyrazistym, octowym charakterem i przejrzystym składem bez dodatków typu EDTA. Fani Dekoracyjnego od Winiar odpowiadają, że liczy się aksamitna konsystencja i łagodność, bo majonez nie powinien dominować, lecz stanowić tło potrawy.
Na arenie pojawiła się też trzecia siła. Coraz liczniejsza grupa internautów deklaruje, że najlepszy majonez to ten zrobiony w domowej kuchni. Inni przypominają o mniej znanych markach. Tomasz Lubieniecki, kierownik działu raportów medialnych w IMM, zwrócił uwagę na istotną zmianę: tegoroczne spory coraz rzadziej opierają się na samym smaku. Internauci analizują etykiety, porównują składy i wyciągają z tego daleko idące wnioski. Według eksperta to sygnał rosnącej świadomości konsumenckiej, ale też wskazówka dla producentów.
Nie tylko majonez budził emocje. Na trzecim miejscu rankingu znalazła się sałatka jarzynowa z 11-procentowym udziałem w dyskusjach. Tu kością niezgody okazało się jabłko: dla jednych niezbędne, dla innych niedopuszczalne. Kontrowersje wzbudzają też kukurydza i groszek z puszki, a coraz więcej osób szuka świeżych zamienników.
Facebook rządzi, a sklepy na tym korzystają
Gdzie Polacy toczą te kulinarne boje? Na Facebooku, który przejął 84 procent całego ruchu związanego z wielkanocnymi sporami. Grupy i komentarze pod postami kulinarnymi to główne pole bitwy. Serwis X zajął drugie miejsce z 13-procentowym udziałem, a tamtejsze dyskusje miały bardziej żartobliwy charakter.
Na te trendy błyskawicznie zareagował handel. Kaufland w marcu 2026 roku angażował klientów na Facebooku i Instagramie, pytając o idealny skład jarzynowej czy preferencje dotyczące żurku. Sieć weszła w rolę moderatora ogólnopolskich sporów, zgarniając organiczne zasięgi nieosiągalne dla tradycyjnej reklamy.
Tomasz Lubieniecki z IMM podkreślił, że to modelowe wykorzystanie emocji w marketingu. Zamiast suchych ofert cenowych, sieci handlowe pozwalają internautom opowiedzieć się po jednej ze stron, stając się towarzyszem świątecznych przygotowań. Buduje to lojalność i naturalnie kieruje klienta na konkretną półkę sklepową. Dane IMM obejmowały monitoring mediów społecznościowych od 1 do 31 marca 2026 roku.


