in

Kiedy gra Iga Świątek? Wszystko już jasne. Kibice mocno się zdenerwują

Hitowe starcie Igi Świątek z Naomi Osaką elektryzuje kibiców w Rzymie, ale pojawił się problem. Wszystko wskazuje na opóźnienie rozpoczęcia meczu.

iga świątek ambasadorka lancome
Fot. Depositphotos

Atmosfera wokół jednego z najbardziej wyczekiwanych meczów turnieju w Rzymie robi się coraz bardziej napięta. Kibice odliczali godziny do starcia dwóch wielkich gwiazd kobiecego tenisa, jednak sytuacja na kortach mocno pokrzyżowała pierwotny plan organizatorów.

WTA Rzym Open. Kiedy gra Iga? Nerwy rosną przed meczem Świątek

Pojedynek Igi Świątek z Naomi Osaką od początku budzi ogromne zainteresowanie kibiców i ekspertów. Obie tenisistki należą do największych nazwisk kobiecego tenisa, dlatego spotkanie zapowiada się jako jedno z najciekawszych wydarzeń tej fazy turnieju. Dodatkowych emocji dodaje fakt, że Japonka współpracuje obecnie z Tomaszem Wiktorowskim, byłym trenerem Polki.

Świątek przystąpiła do rywalizacji w Rzymie po niełatwym początku sezonu na kortach ziemnych. W Stuttgarcie nie zdołała sięgnąć po końcowy triumf, a drogę do dalszej gry zamknęła jej Mirra Andriejewa. Jeszcze więcej problemów pojawiło się podczas turnieju w Madrycie.

W stolicy Hiszpanii była liderka rankingu WTA nie dokończyła spotkania z Ann Li. Problemy zdrowotne zmusiły Polkę do podjęcia trudnej decyzji o skreczowaniu. To wywołało sporo niepokoju przed kolejnymi występami na mączce.

Włoski turniej przyniósł jednak wyraźną poprawę. Świątek rozpoczęła zmagania od zwycięstwa nad Catherine McNally 6:1, 6:7(5), 6:3. Następnie bez większych problemów pokonała Elisabettę Cocciaretto 6:1, 6:0 i awansowała do 1/8 finału.

Kibice muszą uzbroić się w cierpliwość

Pierwotnie organizatorzy planowali rozpoczęcie meczu Świątek z Osaką nie przed godziną 18.00. Na kilka godzin przed wyjściem tenisistek na kort stało się jednak jasne, że harmonogram mocno się posypał. Wszystko przez przeciągające się wcześniejsze spotkania na BNP Paribas Arena.

Pierwsze mecze rozgrywane na tym korcie trwały blisko dwie godziny każdy. To sprawiło, że kolejne pojedynki zaczęły się przesuwać. W efekcie kibice zamiast emocji związanych z hitowym starciem dostali dodatkową porcję oczekiwania.

W chwili pojawienia się informacji o możliwym opóźnieniu trwał jeszcze mecz Eliny Switoliny z Nikolą Bartunkovą. To jednak nie koniec komplikacji dla organizatorów i fanów. Przed spotkaniem Polki z Japonką zaplanowano jeszcze starcie Daniiła Miedwiediewa z Pablo Llamasem Ruizem.

Aktualnie wiele wskazuje na to, że Świątek i Osaka pojawią się na korcie dopiero około godziny 19.20. Harmonogram turniejowy pozostaje jednak dynamiczny i godzina rozpoczęcia może jeszcze ulec zmianie. Taki scenariusz oznacza długi wieczór dla kibiców, którzy od rana czekają na jeden z największych hitów turnieju w Rzymie.

gospodarka polski

Fatalne prognozy dla Polaków. Wielkie podwyżki cen żywności coraz bliżej

z ostatniej chwili

Tomasz Lenz usunięty z Koalicji Obywatelskiej. To decyzja Donalda Tuska